FKW 2012: relacja oniryczna

18/05/2012 § 4 Komentarze

Tydzień temu właśnie dojeżdżaliśmy ze Słomą do Stolycy. Centrala miała wykupione stoisko na Warszawskich Targach Książki podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa. Mogliśmy stanąć dopiero od soboty, choć impreza była od czwartku, nie dało rady wcześniej, ponieważ konieczne było, abym był w pracy. W sobotę od rana do wieczora zachwalałem książki i komiksy, i ziny, i czasopisma. Wielokrotnie zasychało mi w gardle, paplałem i paplałem, już sam nie pamiętam co. Potem after-party. Następny dzień, mimo że niedziela, czyli dzień święty, także w „pracy” i znów gadanie, zachwalanie, polecanie. Wyczerpujący czas. Pewnie dlatego spałem twardo, snem sprawiedliwego, niewiele mi się śniło. Ale coś tak:
Na estakadzie spotkałem Jacka Gdańca. Miał długą, prostą bodę. U szyi, na rzemyku zwisał mu drewniany krzyżyk, właściwie krzyż, bo był dość duży, wielkości dłoni. Wyglądał jakoś tak biednie, niczym prorok. Niósł na rękach zawiniątko, które mi podał. I zniknął.
Odwinąłem szary papier, a tam dzieciątko Jezus. Uśmiechało się do mnie. Pogłaskałem je po główce i schowałem do plecaka.
W windzie spotkałem Andrzeja Stasiuka, który stał oparty plecami o lustro, miał zamknięte oczy, wyglądało jakby spał. Szturchnąłem go, aby się obudził i podałem mu zawiniątko z Jezusem, mówiąc: „Wywieź go do Rumunii i tam gdzieś ukryj, bo Timof go szuka”.
Na dole czekał na mnie Janek Koza, który podał mi rękę i się przedstawił z imienia i nazwiska (którego już nie pamiętam, po przebudzeniu zapomniałem), a następnie przystawił mi pieczątkę na czole. Pięknie mu podziękowałem i poszliśmy szukać Michała Słomki, który gdzieś zniknął. Znaleźliśmy go w damskim kiblu, jarał szluga i rozmawiał z Olgą Wróbel, która wcale nie była do siebie podobna.
Poprosiłem Dominika Szczęśniaka, aby poszedł do strefy autografów i wziął mi rysograf od Piotra Nowackiego. Nie było go pół dnia, wrócił z koszulką upaćkaną keczupem i rysunkiem od Tomasza Samojlika, przedstawiającym Magdę Rucińską z dzieciątkiem Jezus na rękach.

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , ,

§ 4 Responses to FKW 2012: relacja oniryczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading FKW 2012: relacja oniryczna at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: