Mam słabość do czerni – wywiad z Urszulą Palusińską

24/02/2014 § Dodaj komentarz


nagrodaMam słabość do czerni – z Urszulą Palusińską rozmawia Maciej Gierszewski

Z tego, co udało mi się o Pani przeczytać w internetach, to w 2010 roku obroniła Pani dyplom w krakowskiej ASP w Katedrze Grafiki Projektowej – Pracownia Form Reklamowych. I była to film animowany. Jaki?
Urszula Palusińska: Coś w tym gatunku.

Trochę zaskoczyła mnie ta Pracownia Form Reklamowych, myślałem, że raczej będzie Pani miała dyplom w Pracowni Projektowania Książki lub coś bardziej pokrewnego z ilustracją.
Pracownia Form Reklamowych na krakowskiej akademii jest reklamowa z nazwy, w praktyce uczy projektowania, rozwiązywania problemów. Wyniesiony stamtąd sposób myślenia można potem zaszczepić na różnych gruntach, np. ilustrując lub animując. Mój film dyplomowy miał, w nieoczywisty sposób, przedstawić temat bioróżnorodności. Chyba się udało, z naciskiem na „nieoczywisty”.

Nim przejdziemy do ilustracji, chciałbym zapytać o animację, bo chyba nią zawodowo się Pani zajmuje? 
Tak.

Za film Coś w tym gatunku otrzymała Pani kilka nagród, prawda?
Tak, ale na szczęście nie były to nagrody paraliżujące rangą.

Oglądając wspomniany powyżej film, jak i Nie ma to jak w kinie czy Random, zupełnie nie rozpoznaję stylu ilustracji z książek wydanych przez Czulent, jakby obie rodzaje produkcji wychodziły spod ręki różnych osób. Ciężko tak się przestawić?
Być może z dystansu te realizacje wyglądają na niespójne, ale dla mnie one z siebie wynikają. Lubię syntezę, kontrast, intensywny kolor, mam też słabość do czerni.  small2W filmie coraz częściej stosuję kolaż, chciałabym znaleźć swój sposób na wprowadzenie go do ilustracji. Czasem mam potrzebę spróbowania czegoś nowego, żeby nie popaść w rutynę, ale zawsze pozostaje link z tym, co robiłam wcześniej.

Nie znalazłem innych ilustracji, niż te w książkach wydanych przez Czulent, ani prasowej, ani w innych książkach. To są jedyne Pani publikacje?
Tak.

majseJak doszło do współpracy z krakowskim Stowarzyszeniem?
Czulent szukał kogoś do zilustrowania pierwszej książki, ja właśnie kończyłam szkołę, więc pomyślałam, że spróbuję, choć nie planowałam zajmować się ilustracją dla dzieci; uważałam, że jest wiele osób lepiej do tego predysponowanych. Ale to był czas – i nie jest to rozdział do końca zamknięty – kiedy każda praca skorelowana z moim wykształceniem była na wagę złota.

Między książką A Majse a Majn alef bejs są dwa lata przerwy, nie było pewne, czy będą dalsze publikacje?
Myślę że wynikało to z procesu pozyskiwania funduszy, być może były też inne powody. Po skończeniu pierwszej książki feedback był mieszany, pojawiały się komplementy, ale też głosy, że książka jest zbyt ponura. Być może wszyscy potrzebowaliśmy odpoczynku? Czulent jest też bardzo aktywnym stowarzyszeniem, książki to tylko jedna gałąź ich działalności.

A do której było najtrudniej zrobić ilustracje?jontew_sklad-6
Każda z książek to było inne wyzwanie, nie tylko ze względu na temat, ale też moment na jaki przypadła. Najbardziej wymagająca pod względem treści była książka Jontew Lider. Jest to zbiór wierszy o świętach żydowskich. Jest w niej najwięcej odniesień do obrzędów i tradycji, pojawiają się też trudne tematy, jak wiersz o zagładzie.
A Majse – pierwsza książka – powstała w krótkim czasie, równolegle z dyplomem i pracą zarobkową, wszystko trochę na wariackich papierach. Myślę, że wszyscy się dużo nauczyliśmy przy tej pierwszej książce. Ja na przykład teraz wiem, że w drukarni trzeba siedzieć i upierać się przy swoim (w druku kolory wyszły dużo ciemniejsze niż w projekcie, czego oczywiście nie widać w wydaniu elektronicznym).
Majn Alef Bejs powstawało w najbardziej komfortowych warunkach, miałam już jakieś doświadczenie oraz dużo czasu na realizację, więc książka sobie powoli dojrzewała.

Którą z tych 3 książek lubi Pani najbardziej?
Z powyższych przyczyn: Majn Alef Bejs.

alef_bejs_sklad-7Jeśli Panią interesuje, to mi najbardziej podoba się Jontew Lider. Ilustracje do Majn Alef Bejs i A Majse mocno oparte są na wykorzystaniu czerni, przesyceniu czernią (taki negatyw). Natomiast w Jontew Lider rezygnuje Pani z tego zabiegu, książka jest bardziej kolorowa.
Jontew Lider zrobiłam zaraz po Majn Alef Bejs i musiałam potraktować ją inaczej, żeby nie zwariować. Ta zmiana dobrze mi zrobiła. W moim nowym filmie wszyscy znów są czarnoskórzy.

Jak odebrała Pani nagrodę w Bolonii za Majn alef bejs? To trzecia nagroda, trzecie wyróżnienie dla tej książki.
Ucieszyłam się.

Iwona Chmielewska w jednym z wywiadów mówi: „Książka autorska to marzenie dla niezależnego twórcy”, czy robienie książek jest tym, co chciałaby Pani robić? Czy swoją przyszłość wiąże Pani z animacjami?
Od kilku lat pracuję dwutorowo: animuję i projektuję/ilustruję. Ten płodozmian w moim przypadku dobrze funkcjonuje, chciałabym się tego trzymać. Na razie nie miałam okazji zrobić autorskiej książki, ale nie wiem, czy to jest dla mnie najważniejsze. Równie pociągające jest ilustrowanie zaskakujących tekstów, współpraca z ciekawymi ludźmi. Marzy mi się synergia!

Czy ma znaczenie, co rysownik widzi wokół siebie, czym się? Czy ważniejsza jest wyobraźnia? jontew_sklad-10
Wydaje mi się, że wyobraźni i obserwacji nie ma sensu/potrzeby/możliwości rozdzielać.

Czy lubi Pani komiksy?
Jestem komiksową neofitką. Moim największym odkryciem sprzed roku jest Black Hole Charlesa Burnsa.

Dziękuję za rozmowę.

Post scriptum: Pozwoliłam sobie nie odpowiadać na dwa pytania dotyczące inspiracji i ulubionych ilustratorów, bo ostatnio wszyscy o to pytają. Na resztę odpowiedziałam najlepiej jak umiałam, nawet przygotowałam ilustrację w ramach polemiki do 5 pytania.

gra– – – – – – – – – – – – – – –
Urszula/Ula Palusińska: ur. 1984, autorka animacji oraz ilustracji do trzech książek dla dzieci wydanych w serii Majses (czyli: Bajki) przez Żydowskie Stowarzyszenie Czulent z Krakowa. „Książki są przekazywane nieodpłatnie dzieciom pochodzenia żydowskiego w całej Polsce za pośrednictwem Gmin Żydowskich, JDC Polska, Szkół Żydowskich oraz stowarzyszeń i fundacji żydowskich zajmujących się szeroko pojętą edukacją”. Ale wszystkie trzy można pobrać za darmo i oficjalnie w pliku pdf ze strony stowarzyszenia tu: klik! klik!
Dodatkowo Palusińska jest autorką oprawy graficznej strony internetowej dla dzieci, prezentującej treści zawarte w każdej z książek w sposób interaktywny i ciekawy; całość podano w formie zabawny dostępnej tu: klik! klik!
Niedawno książka Majn Alef Beis otrzymała Bologna Ragazzi Award w kategorii Non-Fiction na Bologna Children’s Book Fair. Jest to już trzecia nagroda dla tej książki. W listopadzie 2013 ilustratorkę wyróżniono w Portugalii podczas Ilustrarte 2014. A w grudniu u.r. Polska Sekcja IBBY w konkursie Książka Roku 2013 również ją wyróżniła.

Ula Palusińska strona tu: klik! klik!
Ula Palusińska kanał na vimeo tu: klik! klik!
wilki

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with Ula Palusińska at Kopiec Kreta.

%d blogerów lubi to: