New Avengers #4: Doskonały świat

11/08/2017 § Dodaj komentarz


  Jak ocalić świat od zagłady?

„Wszystko umiera. Wy. Ja. Każdy na tej planecie” – tak brzmi mantra powtarzana przez Mister Fantastica. Ponieważ podczas induksji, gdy dochodzi do kolizji dwóch Ziem z różnych wymiarów, albo obie zostaną zniszczone, albo jedna zostanie ocalona (kosztem drugiej). Ziemscy herosi, skupieni w grupie Illuminatów, są tego świadomi, od dłuższego czasu przegotowywali się do uratowania własnej planety. Tylko jest jedno małe „ale”. Jak poradzić sobie, jak unieść świadomość, że właśnie zgładziło się miliardy istnień?

Ciężar odpowiedzialności jaki spoczywa na barkach bohaterów jest ogromny. Na jednej szali jest ocalenie świata jakiego znają, na drugiej etyczna odpowiedzialność i wszystko, co się kryje pod hasłem: „człowieczeństwo”. W teorii decyzja wydaje się prosta i początkowo akcja rozwija się właśnie w tym kierunku. Jakby Hickmana przerobił najbardziej znaczących Avengersów w potwory bez sumień. Na szczęście w pewnym momencie przychodzi opamiętanie. Mogą razić pompatyczne przemowy herosów, którzy używają wielkich słów, aby rozstrzygnąć moralny dylemat.

Innym ciekawym wątkiem, który rozgrywa się na łamach Doskonałego świata, jest spór między T’Challą i Namorem. Czarna Pantera zostaje podstawiony pod ścianą – przodkowie żądają od niego unicestwienia władcy Atlantydy. Jaką ostatecznie decyzję podejmie król Wakandy dowiedzą się ci, którzy sięgną po czwartą część New Avengers.

Niestety w parze z wciągającą narracją fabularną nie idzie oprawa graficzna. Epizod z udziałem Czarnej Pantery, który zilustrował Valerio Schiti, może się miejscami podobać. Znacznie słabiej prezentują się plansze, które wyszły spod ręki Keva Walkera. Przerysowany, cartoonowy styl, jakim posługuje się artysta, nie współgra z powagą scen.

Bieżącą odsłonę czyta się całkiem dobrze. Fabuła jest spójna i konsekwentnie poprowadzona. A fatalistyczna mantra, którą Reed Richards mruczy od dłuższego czasu, w końcu przerodziła się w realne zagrożenie. Muszę przyznać, że pierwszy raz jest realnie zainteresowany tym, co w dalszej perspektywie Jonathan Hickman przygotował dla Illuminatów.

Jonathan Hickman (sc.), Valerio Schiti & Salvador Larroca & Kev Walker (rys.), „New Avengers #4: Doskonały świat”, tłum. Marek Starosta, Klub Świata Komiksu – album 1151, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2017.

[scenariusz: 4, rysunki: 3-, kolory/cienie: 3+]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

New Avengers #3: Inne światy

07/06/2017 § Dodaj komentarz


 Wszystko umiera…

Nieskończoność definitywnie dobiegła końca, ale nie skończyły się zagrożenia dla całego (wszech)świata. Starcie z rasą Budowniczych to był dopiero początek, teraz Mścicieli czekają wyzwania o wiele gorsze. Hickman konsekwentnie rozbudowuje swoją wielką opowieść o wrogach, z jakimi Avengers nie mają najmniejszych szans, stawiając ich dodatkowo w obliczu ciężkich moralnych wyborów. Inne światy, które kontynuują pewnie wątki z Nieskończoności, gwarantują znakomitą zabawę wszystkim tym, którym spodobał się ten epicki event.

Wszystko umiera. Mister Fantastic zna prawdę, jest z nią pogodzony, ale nie może zaakceptować jednego – że tym razem wszystko umiera przedwcześnie. Na różnych Ziemiach dzieje się to samo, nadciąga kolejny kryzys, następne światy stają w obliczu inkursji, a decyzja, który z nich poświęcić znajduje się w rękach niewielkiej grupki wojowników. Iluminaci usiłują rozwiązać tajemnicę nadciągającej zagłady, ale jak zawsze nie są wolni od prywatnych spraw. Czy uda się zażegnać konflikt pomiędzy Czarną Panterą i Namorem? Jaką tajemnicę skrywa Czarny Łabędź? I do jak wielkich poświeceń będą jeszcze zdolni bohaterowie byle tylko oclić swoją planetę?

Avengers wg Hickmana (zarówno „zwykła seria”, jak i ta z przedrostkiem „New” – obie zresztą przeplatają się ze sobą) to bardziej jeden wielki event, od czasu do czasu przeplatany kolejnymi wydarzeniami, które mają wpływ na ogół uniwersum Marvela, niż typowa seria komiksowa. Od początku do końca na jej łamach rozgrywa się jedna wielka opowieść, która w ostatecznym rozrachunku odmienia status quo całego świata, jaki stworzyło to wydawnictwo. Dlatego też jeśli czytacie wydawane po polsku eventy (a tych nie da się pominąć, nawet jeśli sięgacie tylko po ulubione komiksy, bo mają na nie znaczący wpływ), przygody Avengers powinny znaleźć się w Waszej kolekcji. Abstrahując jednak od tego, przy to okazji bardzo udany (i złożony) cykl utrzymany w klimatach science fiction.

W trzecim tomie różne alternatywne rzeczywistości starają się na swój sposób poradzić sobie z problemem. Dla czytelników najciekawsze jednak jest nie samo to, a fakt możliwości obserwowania odmiennych wersji wydarzeń i postaci. Zmarły w naszej rzeczywistości Xavier na innej Ziemi wciąż ma się dobrze, a Magneto stworzył wreszcie królestwo dla mutantów, a to tylko niektóre z ciekawostek, jakie znajdziecie na stronach albumu. Nie brak też wyniszczającej całe światy akcji, poświęcenia i intrygujących kwestii. Kartografowie? Hebanowy Król? Rabum Alal? Co to wszystko znaczy, kim oni są? Wiadome jest jedno – to, co nadciąga przerasta wszystkich. Konsekwencje będą niewyobrażalne. Aż chce się czytać dalej.

Dodatkowo album narysowany został znakomicie. Europejska kreska Bianchiego, czasem prosta, czasem zachwycająca realizmem jest po prostu świetna (a jego okładki to perełki!), Rags Morales też nie radzi sobie źle – jego ilustracje to rzetelna, rzemieślnicza robota. I co więcej mogę tu dodać? Jeśli lubicie dobre komiksy superbohaterskie z głównego nurtu, rozejrzyjcie się wśród nowości za New Avengers. Warto, jeśli jesteście fanami Marvela.

Jonathan Hickman (sc.), Simone Bianchi & Rags Morales (rys.), „New Avengers #3: Inne światy”, tłum. Marek Starosta, Klub Świata Komiksu – album 1120, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2017.

[autor: Michał Lipka]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with trykoty at Kopiec Kreta.

%d blogerów lubi to: