Partyzanci. Tom 3

22/07/2016 § Dodaj komentarz


Ostatnia odsłona Partyzantów

partyzanci tom 3Z początkiem bieżącego roku ukazała się trzecia i ostatnia odsłona serialu Partyzanci. Samo pojawienie się wspomnianego komiksu na rodzimym rynku było sporym zaskoczeniem. Na podstawie wstępnych zapowiedzi od wydawcy oraz przykładowych plansz ciężko było przewidzieć, czy rzecz będzie wartościowa. W końcu to produkcja z byłej Jugosławii, rozpoczęta pod koniec lat ‘70 ubiegłego wieku. Fabularnie komiksy miały skupiać się na działaniach komunistycznych partyzantów na Bałkanach w latach 1943-1944. Bazując na szczątkowych informacjach można było przypuszczać, że cykl niekoniecznie wart będzie uwagi. Przed lekturą pierwszego tomu miałem tego typu wątpliwości i zabierałem się do tego z dużą rezerwą. A teraz, gdy już przeczytałem całość, przyznaję, że bardzo się myliłem.

Partyzanci to po części komiks wojenny, a po trosze szpiegowski i przygodowy. Plus szczypta wojennego & pogmatwanego „love story”. W omawianym albumie pomieszczone zostały trzy historie napisane przez głównego scenarzystę serii, czyli Ðorđego Lebovicia. Serbski pisarz odpowiedzialny jest za spreparowanie atrakcyjnej mieszanki stylistycznej, która nawet po dziesięcioleciach sprawdza się wyśmienicie. W związku z faktem, że pierwotnie produkt przeznaczony był na eksport ilość i siła „czerwonej propagandy” ograniczona została do minimum. Epizody z trzeciego tomu powstały już po śmierci Tity, Julio Radilovićdlatego jeszcze w mniejszym stopniu skupiają się na gloryfikacji jugosłowiańskich bojowników o wolność. Przy okazji Lebović dodał do swej mikstury kolejny element: humorystyczny.

Akcja pierwszej opowieści, która nosi tytuł Kryptonim Hit and Run, rozgrywa się wiosną 1944 roku na Krecie. Wiąże się z próbą wprowadzenia nazistów w błąd poprzez sugerowanie, że jakoby alianci mieli w planach utworzyć drugi front na Bałkanach, a nie we Francji. W historii spotykamy dobrze znanych bohaterów, bo jest i major Dragon, podstępem ściągnięty z urlopu w Tunezji przez kolegę z drużyny komandosów majora Dobbiego. Jest i porucznik Flips McDermott, a także Skierka. Wspomniane powyżej humorystyczne elementy są szczególnie widoczne w tym epizodzie. I jest to iście brytyjskie poczucie humoru – oddział błąka się bez celu po wyspie, ale skoro już tu są, to wypada coś wysadzić.

Druga opowieść jest znaczeniowo trochę cięższa. W rozdziale Đorđe LebovićOperacja Płatek Śniegu cofamy się trochę w czasie, do jesieni 1943 roku. Na półwyspie Istria Niemcy wprowadzają swoje porządki – czyli wyłapują Żydów i deportują do Auschwitz. Miejscowy ruch oporu chce ocalić dwadzieścioro żydowskich dzieci. Początkowo są ukrywane i przenoszone z miejsca na miejsce, ale w ślad za nimi podąża oficer SS. Szansą na ocalenie najmłodszych jest przerzucenie ich do strefy kontrolowanej przez aliantów. I w tym miejscu wkracza, dzielny jak zawsze, major brytyjskich komandosów, którego misja ma iście humanitarny charakter.

Fabuła ostatniego regularnego epizodu najbardziej przypomina naszego Hansa Klossa – opowiada o asie wywiadu, który jest niemieckim oficerem. Ani Niemcy, ani partyzanci, ani też Brytyjczycy nie znają jego prawdziwej tożsamości. Pierwsi wszczęli zakrojoną na szeroką skalę akcję, mającą zdemaskować odważnego żołnierza. O tym pokątnie dowiadują się Brytyjczycy i wysyłają dwóch swoich dzielnych wojaków na pomoc szpiegowi. Tym razem Dragon musi współpracować z nijakim porucznikiem Kellettem, prawdziwym psem na baby, o sprawnych i klejących rączkach, który w cywilu był aktorem. Skarabeusz to zabawna i lekka historia.

W tomie zamieszczono jeszcze artykuł napisany przez Ervina komiks wojennyRustemagicia, z którego możemy dowiedzieć się m. in. że aktualna edycja przygotowano na trzy rynki zagraniczne: niemiecki, holenderski i polski. Sporo uwagi poświęcono także rysownikowi, zaprezentowano reprodukcje plansz innych jego produkcji: westernów, komiksu przygodowego oraz kryminalno-humorystycznego Sherlocka Holmesa. W tej sekcji znajdziemy bonusowy komiks, za który odpowiadają Vlastimir Radovanović (scenariusz) oraz Marcel Čukli (rysunki). Dywersanci bardzo się różnią od sztandarowych epizodów serii, ale ich obecność w tomie jest uzasadniona.

Niestety, wypada się pożegnać z serialem, do lektury którego podchodziłem z pełną rezerwą i (może) niechęcią. Przyznaję – myliłem się, co do tej produkcji. Partyzanci zapewnili mi sporą dawkę rozrywki oraz wzbogacili moją wiedzę o skomplikowanym teatrze działań wojennych na Bałkanach podczas II wojny światowej. Dobrze jest czasem się pomylić.

Đorđe Lebović (scen.), Jules {właśc. Julio Radilović} (rys.), „Partyzanci. Tom 3”, tłum. Robert Lipski, Wydawnictwo Elemental, Warszawa 2016.

[scenariusz: 4, rysunki: 5, kolory/cienie: 4+]  partyzanci

sklep {komiks można kupić tu: klik! klik!}

gildiaRecenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Opowieści frontowe #1: Nocne wiedźmy

20/04/2016 § Dodaj komentarz


Kobiety za sterami

nocne wiedzmyGarth Ennis jest pisarzem, który potrafi opowiadać o II wojnie światowej. Polscy czytelnicy mieli okazję się już o tym przekonać. Jakiś czas temu oficyna Mucha Comics opublikowała dwa zbiorcze tomy z serii Opowieści wojennych oraz album Drogi Billy, który należy do cyklu Opowieści frontowych. W bieżącym miesiącu, dzięki wydawnictwu Planeta Komiksów, mamy możliwość przeczytania albumu Nocne wiedźmy, który należy do drugiej z wymienionych serii.

Akcja komiksu rozgrywa się w 1942 roku podczas wielkiej faszystowskiej ofensywy w ZSRR. Fabuła prowadzona jest dwutorowo, a wątki prowadzone są równolegle. Jednak w kilku miejscach dochodzi do bezpośredniego zetknięcia obu linii fabularnych. Jedna skupia się na oddziale najeźdźców (tu narratorem jest Kurt Graf), a druga – obrońców (tu narratorką jest Anna Charkowa). Właściwie w schemacie fabularnym nie byłoby nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że druga grupa to 40 dwuosobowych załóg 599 pułku nocnych bombowców, w którym służą same kobiety. Latają one na dwupłatowcach Polikarpow Po-2, o konstrukcji drewniano-płóciennej. Siła ognia tych samolotów jest znikoma: jednorazowo na pokład mogą zabrać jedynie 300 kg bomb, dlatego jednej nocy wykonują po kilka misji. BFHCVol1:Layout 1Ataki bombowców nie powodują wielkich zniszczeń w niemieckich szeregach, ale za to bardzo skutecznie obniżają morale żołnierzy. I o to głównie chodzi. Niemcy nadali rosyjskim pilotkom miano Nachthexen, czyli Nocne Wiedźmy.

Recenzowany komiks to nie tylko sceny akcji i walki, nie tylko naloty, wybuchy i strzelanina. Ennis mocno skupia się na psychice pary głównych aktorów dramatu, ten zabieg jest zresztą charakterystyczny dla jego pisarstwa. Scenarzysta unaocznia nam, że wojna zamienia zwykłych ludzi w nieczułe i brutalne bestie. Choć nie wszystkich. Z wątku niemieckiego, który prowadzony jest poprzez dziennik Grafa, możemy dowiedzieć się, że bohater niejako rozumie swoją rolę na polu walki, ale się z nią nie zgadza i próbuje się buntować. Zdaje sobie sprawę, że aby przeżyć, musi wyhodować w sobie potwora i pozwolić mu działać. Jednak wojenna codzienność i związane z nią „zbrukanie” budzą w nim sprzeciw. Nie zgadza się na zawieszenie swojego człowieczeństwa, jest zdecydowany ponieść ciężkie konsekwencje, byle by tylko ochronić dobro w nim tkwiące.

O scenariuszu możemy powiedzieć sporo dobrego, russ braungorzej sprawa przedstawia się z oprawą graficzną, za którą odpowiada Russ Braun. Rysownik wiernie odwzorowuje szczegóły uzbrojenia, czołgi, mundury i samoloty. Jednak przedstawienie bohaterów i elementy dalszego planu są dużo mniej precyzyjne. Najsłabiej wypadają postaci kobiece, które pozbawione zostały mimiki, a jeśli już, to się jedynie uśmiechają. Za to Niemcy, z wyjątkiem narratora, to masywne byczki o kwadratowych szczękach.

Nocne wiedźmy nie jest komiksem faktograficzny. Garth Ennis na podstawie autentycznych wydarzeń zbudował fikcyjną opowieść, która wiernie oddaje realia frontu wschodniego. Z posłowia Macieja Drewnowskiego możemy dowiedzieć się kilku podstawowych faktów o pilotkach z 588 Pułku Nocnych Bombowców, które faktycznie uczestniczyły w nalotach nękających i bombardowaniach precyzyjnych wymierzonych przeciw żołnierzom niemieckim na froncie wschodnim od 1942 roku. I aby zapoznać się z tym fragmentem historii II wojny światowej warto po komiks sięgnąć.

Łącznie Battlefields to osiem odrębnych opowieści, dwie z nich już poznaliśmy. Mam nadzieję, że oficyna Planeta Komiksów ma w swoich planach pozostałe albumy cyklu.

Garth Ennis (sc.), Russ Braun (rys.), „Opowieści frontowe #1: Nocne wiedźmy”, tłum. Maciej Drewnowski, Planeta Komiksów, Warszawa 2016.

[scenariusz: 4+, rysunki: 3, kolory/cienie: 3-]
[może Cię zainteresować: Opowieści wojenne #2 oraz The Shadow. Cień: W ogniu stworzenia]

night-witches

planeta Komiksów{komiks można kupić tu: klik! klik! lub tu: klik! klik!}

Partyzanci. Tom 2

03/04/2016 § Dodaj komentarz


Partyzanci trzymają poziom

partyzanciSerial Partyzanci rozgrywa się w czasie II wojny światowej, miejscem akcji są głównie tereny byłej Jugosławii, która w zależności od regionu była okupowana przez Niemców lub Włochów. Fabuła, tak jak to miało miejsce w wypadku pierwszego zbiorczego tomu, skupia się na majorze Dragonie. Należy on do specjalnej grupy angielskich komandosów działających za linią wroga, we współpracy z lokalnymi oddziałami partyzantów organizuje i prowadzi różne akcje dywersyjne.

W pierwszym albumie mieliśmy okazję poznać niektórych towarzyszy Dragona: Anglików – majora Dobbiego i Flipsa McDermotta, a także dzielną Skierkę – serbską partyzantkę, która nadzwyczaj często pojawia się w tych samych miejscach, co protagonista. Z każdym kolejnym spotkaniem między wspomnianą dwójką rozwija się coraz silniejsza więź emocjonalna. W odcinku Pułapka na Dragona opowiedziano historię o tym, jak Niemcy komiks wojennywykorzystali sympatię majora wobec Skierki: najpierw ją uwięzili w Zagrzebiu, a następnie zadbali, aby informacja o tym fakcie dotarła do wypoczywającego w Anglii majora, by ten ruszył jej w sukurs.

Łącznie w albumie pomieszczono pięć epizodów, każdy liczy sobie 22 plansze. Całość rozpoczyna się historią zatytułowaną Most, w której zasadnicza intryga sprowadza się do wysadzenia w powietrze strategicznej przeprawy. Jest ona silnie strzeżona przez Niemców, ale partyzanci mają asa w rękawie. Straż przybrzeżna dzieje się w Dalmacji. Akcja skupia się na grupie fałszywych partyzantów (Niemieckich żołnierzy w przebraniu), którzy skutecznie wyłapują alianckich dywersantów. Dragon zostaje wysłany z Anglii, w celu rozpracowania siatki i zdemaskowania oszustów. Szpiegowski charakter ma opowieść Wtyczka, a opowiada ona o przedstawicielu komunistycznego ruchu oporu w Serbii, przybywającym do słoweńskiego Novo Mesto, aby w nowym miejscu współpracować z lokalnymi rebeliantami. Tylko czy Milan Medić jest tym za kogo się podaje? Także następna fabuła – Porwanie – skupia się na „wojnie szpiegów”, tym razem na świeczniku jest niemiecki agent Karl Spieler, marynarka wojennaktóry posiada pełną wiedzę o nazistowskiej siatce działającej na Bliskim Wschodzie, dlatego Brytyjczycy chcą go żywcem. A kluczową rolę w jego pojmaniu ma odegrać Skierka. Ostatnią historią jest, wspomniana wyżej, Pułapka na Dragona.

Warstwa graficzna jest dziełem tego samego artysty, co uprzednio, którego styl się nie zmienia. Julio Radilović operuje rysunkiem realistycznym i drobiazgowym, skupiając się na dokładnym ukazaniu uzbrojenia i umundurowania. Z podobnym pietyzmem podchodzi do przedstawiania górskich krajobrazów, a także zabudowy miast i miasteczek. Mimika oraz gestykulacja występujących postaci jest równie realistycznie oddana. Pewne wątpliwości można mieć do kolorów, niektóre plansze są „utopione” w czerwieni, ale w tym wypadku winna jest drukarnia.

Fabuła omawianego tomu składa się z powtarzalnych elementów, komiks szpiegwskiz którymi czytelnik zetknął się w poprzednim zbiorze: śmiałych akcji partyzanckich, które mają strategiczne znaczenie, dezinformacji i szpiegowania, dywersji za linią wroga. Novum, z jakim mamy okazję się zapoznać, dotyczy skrawków prywatnego życia majora Drgona (m.in. poznajemy matkę bohatera). Za scenariusze poszczególnych epizodów odpowiada aż trzech autorów: Đorđe Lebović, Marcel Čukli i Ervin Rustemagić, a mimo to całość łączy się w intrygującą opowieść, która płynie wartko i ciekawie.

Đorđe Lebović & Marcel Čukli & Ervin Rustemagić (scen.), Jules {właśc. Julio Radilović} (rys.), „Partyzanci. Tom 2”, tłum. Robert Lipski, Wydawnictwo Elemental, Warszawa 2015.

[scenariusz: 4+, rysunki: 5+, kolory/cienie: 4]

skierka

sklep {komiks można kupić tu: klik! klik!}
gildia

 Recenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Partyzanci. Tom 1

14/12/2015 § Dodaj komentarz


Angielski komandos i jugosłowiańscy partyzanci w pierwszej odsłonie

partyzanci 1Elemental to dość efemeryczne wydawnictwo komiksowe, które swoją pierwszą pozycję wypuściło w lutym ubiegłego roku. Rozpoczęto wówczas publikację westernowej serii Durango, autorstwa Yvesa Swolfsa. Kilka miesięcy później na rynek trafił kolejny serial, tym razem postapokaliptyczny Jeremiah Hermanna Huppena. W maju bieżącego roku sporym zaskoczeniem było wypuszczenie na rynek pierwszego tomu wydania zbiorczego serii Partyzanci. Nie tak dawno do księgarń trafił drugi tom z tej trylogii, dlatego warto na chwilę pochylić się nad początkiem i sprawdzić z czym mamy do czynienia. Rzecz jest o tyle niebywała oraz zaskakująca, że dotyczy walk narodowowyzwoleńczych na Bałkanach w czasie drugiej wojny światowej. Głównymi bohaterami są tytułowi partyzanci należący do jugosłowiańskiego ruchu oporu. Pierwszy epizod zamieszczony w omawianym tomie – Konwój do El-Shatt – rozgrywa się pod koniec 1943 roku.

Pierwotnie serial był przygotowywany dla zachodnioeuropejskich czytelników. Pomysłodawcami byli dwaj Holendrzy: Martin Lodewijk oraz Frits van der Heide, którzy pod koniec lat 70. ubiegłego wieku zamówili komiks dla magazynu „Eppo”. Głównym scenarzystą serii został Ðorđe Lebović, który odpowiadał za dziesięć z dwunastu odcinków. Oprawa graficzna jest dziełem Julio Radilovicia, posługującego się pseudonimem Jules. Więcej informacji o kulisach powstania serialu można dowiedzieć się z ciekawego dossier pióra Ervina Rustemegicia, umieszczonego na końcu tomu.

Komiksy powstawały w byłej Jugosławii w czasach komunistycznych. Dorde LebovicMiłym zaskoczeniem podczas lektury jest nieobecność „czerwonej” propagandy. Co prawda żołnierze Josipa Broz Tito noszą furażerki z czerwonymi gwiazdami na przedzie i czasem mówią do siebie „towarzyszu”, ale to właściwie wszystkie elementy ideologiczne. Więcej nie uświadczymy, do tego fabuła także nie odstręcza. Tym bardziej, że głównie skupia się na akcjach dywersanckich prowadzonych w basenie Morza Śródziemnego przez majora Dragona. Jest on członkiem elitarnej jednostki angielskich komandosów, aktywnie wspomaganym przez jugosłowiańskich partyzantów, wśród których jest także piękna Skierka.

W omawianym albumie mamy cztery historie: Konwój do El-Shatt, Jules RadilovicSektor F-4, Żelazna brama oraz Oddział dywersyjny „Y”. W pierwszym z epizodów Dragon musi wytropić niemiecką łódź podwodną „Werwolf” i ją zatopić. W kolejnym jego misją jest odzyskanie dokumentów dotyczących alianckiego natarcia we Włoszech. Następna opowieść rozgrywa się na granicy z Rumunią, gdzie major ma za zadanie zatopić transport paliwa, płynącego rzeką Dunaj. Ostania wiąże się z sabotażem na wyspie Korčula, gdzie celem ataku małego oddziału komandosów są niemieckie nadbrzeżne baterie artyleryjskie.

Akcja wszystkich części toczy się wartko, chociaż finał za każdym razem jest dość przewidywalny. Scenarzysta zadbał jednak by czytelnik się nie nudził. Wprowadza zaskakujące zwroty fabuły, a wypełnienie misji za każdym razem wiąże się z pokonaniem niespodziewanych przeszkód. Niemcy także mają swoich popleczników, którzy czasem wchodzą w drogę majorowi Dragonowi. Autor starał się oddać zagmatwaną sytuację polityczną regionu, co tym bardziej uwiarygodnia opowiadane historie.

Jednak przede wszystkim wysoko należy ocenić pracę rysownika. Jules produkował Partyzantów od pierwszego do ostatniego tomu. Wydawnictwo ElementalO jego niezwykle realistycznej kresce należy mówić w samych superlatywach. Artysta zadbał o chyba każdy szczegół, który jest widoczny w kadrze. Wykonał wielką robotę przekopując się przez archiwalne referencje graficzne. Pamiętajmy: wówczas nie było jeszcze internetu, więc musiał bazować na starych zdjęciach i rysunkach technicznych, aby oddać szczegóły uzbrojenia, mundurów, samolotów czy łodzi. Precyzja widoczna jest także w dbałości o krajobraz, przyjemnie się podziwia góry, zakola rzek, zabudowę małych miasteczek. Patrząc na przedstawienie postaci oraz dynamikę wykonywanych przez nie ruchów, przychodzi mi na myśl Janusz Christa – skojarzenie może zbyt odległe… W każdym razie pozytywne.

Partyzanci to seria, której nie należy omijać. Rzecz dla wielbicieli powieści Działa Nawarony Alistaira MacLeana czy serialu Stawka większa niż życie. Każda kolejna przygoda, każda akcja czy zdarzenie z udziałem majora Dragona rozbudza ciekawość. Całość czyta się z niekłamanym zainteresowaniem.

Đorđe Lebović (scen.), Jules {właśc. Julio Radilović} (rys.), „Partyzanci. Tom 1”, tłum. Robert Lipski, Wydawnictwo Elemental, Warszawa 2015.

[scenariusz: 4-, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]

Plaatje_Partizanen_Integraalsklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}
gildia

Recenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Opowieści wojenne #2

17/01/2013 § Dodaj komentarz


opowiesci wojenne

Brytyjski scenarzysta Garth Ennis słynie z tego, że w swoich książkach epatuje czytelnika dużą dawką przemocy, brutalnego seksu, wulgarnym słownictwem. Krew, sperma, flaki to nieodzowne rekwizyty, które pojawiają się w jego scenariuszach, jakby testował swoich czytelników, ile są w stanie znieść, nim z niesmakiem i obrzydzeniem zrezygnują z dalszego czytania. Na szczęście nie wszystkie jego produkcje są takie właśnie. Nowele zebrane w tomie Opowieści wojenne pokazują czy też przypominają dlaczego Garth Ennis zaliczany był (jest?) do najzdolniejszych i najciekawszych scenarzystów piszących dla amerykańskiego przemysłu komiksowego.
Cztery opowieści zebrane w tomie Opowieści wojenne #2 powstały w 2003 dla Vertigo. Każda z nich została narysowana przez innego artystę: J jak Jenny przez Davida Lloyda, Rozbójnicy przez Cama Kennedyego, Sępy przez Carlosa Ezquerrę, a Archangielsk przez Gary’ego Erskine’a.

Archangielsk

Wszystkie są na dobrym poziomie, równie dobrze się je ogląda, jak i czyta. Scenarzyście udało się opowiedzieć o II wojnie światowej oraz o hiszpańskiej wojnie domowej z punktu widzenia uczestników, czyli zwykłych żołnierzy. Nie są oni bohaterami wojennymi, którzy walczą za wielkie ideały typu: „Bóg”, „honor”, „ojczyzna”, ale mają swoje osobiste racje i swój punkt widzenia. I właśnie ukazanie tego „ludzkiego” punktu widzenia wydaje mi się najciekawsze. Ennis przybliża historię zbrojnych konfliktów XX wieku, ale poprzez wybrane epizody. Projekt Opowieści wojenne nie jest zakrojoną na szeroką skalę epicką opowieścią o wojnie, a o losach ludzi, którzy brali w niej udział. Nie ma taniego moralizatorstwa, nie ma „patriotyzmu jutra”.
Nie ma oczywistego podziału na dobrych i złych, na czarne i białe, są za to indywidualne decyzje bohaterów, które mówią więcej o ludziach, o ich motywach, rozterkach i wątpliwościach.

{fragment recenzji, która dziś została opublikowana Alei Komiksu, całość do przeczytania – klik! klik!}

Garth Ennis (scen.), David Lloyd & Cam Kennedy & Carlos Ezquerra & Gary Erskine, „Opowieści wojenne #2”, tłum. Kamil Tralewski, Mucha Comics, Warszawa 2012.

[scenariusz: 5, rysunki: 4+, kolory/cienie: 5-] opowiesci

Całość stronie Alei Komiksu, wystarczy kliknąć :tu:
Pierwszy & drugi tom można kupić :tu: & :tu:

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with komiks wojenny at Kopiec Kreta.

%d blogerów lubi to: