Szyłak i inni…

11/01/2014 § 1 komentarz


18 grudnia minionego roku gościem Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu był profesor Jerzy Szyłak, który wygłosił wykład pt.: Problemy z terminem „powieść graficzna”. Niestety nie mogłem wówczas pójść do Biblioteki Uniwersyteckiej, gdyż (parafrazując delikatnie Larkina) praca, ten ciężki cień płaza siedział mi na głowie. Dlatego tym bardziej ucieszył mnie nagranie z tego spotkania, które przygotował Filip Bąk w ramach audycji „Prosto z kadru”.

Przy okazji pomyślałem sobie, że przygotuję poniższą listę książek i magazynów „o komiksie”, które zostały wydane w ubiegłym roku. Może się komuś przyda.

beaty1) Bart Beaty, „Komiks kontra sztuka”, tłum. Marek Cieślik & Aneta Kaczmarek, Timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2013.

Opis wydawcy: „Pozornie relacja między komiksem a sztuką wysoką niegdyś wydawała się prosta – paski i zeszyty komiksowe mogły stanowić źródło inspiracji, ale nigdy nie postrzegano ich jako dzieło sztuki w pełnym tego słowa znaczeniu. Mimo że ten tradycyjny podział powoli odchodzi do lamusa, światy komiksu i sztuki wciąż zajmują dwie zupełnie odmienne przestrzenie społeczne.
Komiks kontra sztuka poddaje analizie relację między komiksem i najwyższej rangi instytucjami kulturalnymi, włączając w to muzea, domy aukcyjne oraz prasę o sztuce. Analiza Barta Beaty’ego skupia się na dwóch pytaniach: dlaczego przez niemal cały wiek XX komiksy były wykluczane z kręgu zainteresowań historii sztuki oraz, co to znaczy, że produkcja komiksów jest teraz ściślej związana ze światem sztuki. Po raz pierwszy, postrzegając te relacje poprzez pryzmat socjologii kultury, Beaty prezentuje zupełnie nowatorskie podejście do formy sztuki, jaką jest komiks”.

Książkę można kupić tu: klik! klik!


Campbell2) Joseph Campbell, „Potęga mitu”, tłum. Ireneusz Kania, Znak, wyd. II, Kraków 2013.

Opis wydawcy: „«Kiedy nasz najmłodszy syn obejrzał Gwiezdne wojny dwunasty albo trzynasty raz z rzędu, spytałem go: Dlaczego oglądasz je tak często? A on mi na to: Z tego samego powodu, dla którego ty przez całe życie czytasz w kółko Stary Testament. Znalazł się w świecie nowego mitu». Kultowa już Potęga mitu jest zapisem rozmów Josepha Campbella z dziennikarzem Billem Moyersem, zainspirowanych przez Jacqueline Kennedy Onassis, ówczesną redaktorkę wydawnictwa Doubleday. Rancza, na którym spotykali się autorzy, użyczył im sam George Lucas.
Joseph Campbell – wybitny antropolog i religioznawca – porównuje mity różnych kultur, w których poruszane są wielkie tematy ludzkości: życie, zdolność do ofiary, miłość, bohaterstwo, pragnienie wieczności… Jednocześnie podkreśla, że mitologia odgrywa w życiu współczesnego zachodniego człowieka niewielką rolę, co powoduje, że nie potrafi on żyć w zgodzie ze społeczeństwem, naturą i przede wszystkim z samym sobą.
Campbell twierdzi, że mitologia Zachodu opiera się na światopoglądzie z pierwszego tysiąclecia przed naszą erą, który nie zgadza się ze współczesnym wyobrażeniem o wszechświecie. Dodaje też, że długo będziemy musieli czekać na nową mitologię, bo wszystko zmienia się zbyt szybko, żeby można było to zmitologizować. Campbell wierzy jednak, że nowa mitologia powstanie. Ale czy wspólna mitologia mieszkańców całej planety jest możliwa?”.

Na stronie wydawcy można przeczytać fragment książki tu: klik! klik!
Książkę można kupić tu: klik! klik!


papcio chmiel3) Henryk Jerzy Chmielewski, „Tarabanie w Barbakanie”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013.

Opis wydawcy: „Autobiografia Papcia Chmiela, twórcy komiksowej serii przygód Tytusa, Romka i A’Tomka.
Papcio Chmiel nareszcie dowcipnie i ironicznie o sobie samym. «Autobiochichichiczne rewelacje» – jak sam określa je autor – to odmalowana na tle życia przedwojennej i wojennej Warszawy opowieść o dzieciństwie i młodości nestora polskiego komiksu. Na kolejnych księgach przygód Tytusa, Romka i A’Tomka wychowują się już następne pokolenia. Ale dopiero teraz Henryk Chmielewski opowie o długiej i krętej drodze do kariery rysownika. W końcu o mało nie zostałby elektrykiem! Jak sam mówi: «Cud, że się tak nie stało. Do prezydenta od elektryka – krótka droga pomyka»”.

Książkę można kupić tu: klik! klik!


Goscinny4) Anne Goscinny, „Tato”, tłum. Magdalena Talar, Znak, Kraków 2013.

Opis wydawcy: „Twórca Mikołajka oczami ukochanej córki. Anne Goscinny opowiada wzruszającą historię ojca, który jednocześnie jest i go nie ma – odszedł, ale żyje w świecie swoich postaci. Zatroszczył się o rodzinę książkowego Mikołajka, a osierocił własną. Autorka pisze o tym, jak próbowała poradzić sobie z utratą taty, odkrywając po drodze bolesne rodzinne tajemnice. Prawdziwe wspomnienia mieszają się z fikcją. Tylko tęsknota zostaje taka sama.Nieznane oblicze René Goscinny’ego, najsłynniejszego francuskiego humorysty.
Na wydanie składają się list Anne Goscinny do ojca – Odgłos kluczy oraz powieść Wieczny ojciec”.

Na stronie wydawcy można przeczytać fragment książki tu: klik! klik!
Książkę można kupić tu: klik! klik!


marvel5) Sean Howe, „Niezwykła historia Marvel Comics”, tłum. Bartosz Czartoryski, Wydawnictwo Sine Qua Non, Warszawa 2013.

Opis wydawcy: „Niepolakierowane, niedosładzane, nieautoryzowane, zakulisowe rozliczenie jednej z dominujących sił popkulturowych we współczesnej Ameryce.
Operująca w maleńkim biurze na Madison Avenue firma Marvel Comics na początku lat sześćdziesiątych przedstawiła światu szereg postaci w jaskrawych kostiumach. Prace wydawnictwa wyróżniały się inteligentnym dowcipem i bezlitośnie obnażały zwyczajne ludzkie wady. Spider-Man, Fantastyczna Czwórka, Kapitan Ameryka, Hulk, Iron Man, Thor, X-Men i Daredevil szybko zdobyli serca nastoletnich czytelników i rozpalili wyobraźnię artystów, intelektualistów i kulturowych buntowników. Epickie Uniwersum Marvela stało się najbardziej wyszukanym z fikcyjnych światów i zyskało rangę współczesnej amerykańskiej mitologii.
Droga Marvela na szczyt była niezwykle wyboista. Firma startowała ze straconej pozycji. Dzisiaj ma status niepokonanej korporacyjnej bestii. Przetrwała machinacje Wall Street, porażki Hollywood i upadek rynku komiksowego. Postaci ze świata Marvela przechodziły przez ręce kolejnych pokoleń genialnych redaktorów, rysowników i scenarzystów. Ludzie, którym powierzono opiekę nad tradycją – zubożałe cudowne dzieci, czarujący pacyfiści i najemni karierowicze – zmuszeni byli zmagać się z komercjalizacją, kapryśnymi czytelnikami oraz biurową codziennością.
Sean Howe podpatruje nietypowe osobowości zza kulis. Stan Lee, Frank Miller, Todd McFarlane, Jim Shooter i Jack Kirby to przykłady twórców, których sylwetki autor przybliża w tym niesamowitym kompendium wiedzy o wydawnictwie Marvel.
Oparta na ponad stu oryginalnych wywiadach Niezwykła historia Marvel Comics to opowieść o urodzajnej wyobraźni, przyjaźni na śmierć i życie, pełnych dynamicznej akcji walkach na pięści, nawróconych grzesznikach, nieprawdopodobnych sojuszach i niespodziewanych zdradach. Sean Howe przedstawia jeden z najbardziej niezwykłych i uwielbianych popkulturowych symboli w historii Ameryki.
Niezwykła historia Marvel Comics otrzymała w 2013 roku prestiżową Nagrodę Eisnera w kategorii najlepsza książka o tematyce komiksowej”.

Na „Kolorowych Zeszytach” można przeczytać kilka fragmentów, tu: klik! klik! oraz tu: klik! klik!
Książkę można kupić tu: klik! klik!


Corpus Futuri6) Sebastian Jakub Konefał, „Corpus Futuri. Literackie i filmowe wizerunki postludzi”, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2013.

Opis: „Sebastian Jakub Konefał w swojej książce opisuje, jak zmienił się sposób myślenia o ludzkim ciele (a co za tym idzie – także o człowieku jako takim) na obszarze fantastyki – nie tylko literackiej i filmowej, ale realizowanej także w postaci komiksów, wideoklipów, seriali telewizyjnych. Za początkowy moment owych przemian autor uznaje lata sześćdziesiąte, choć wielokrotnie wspomina też o zjawiskach utworach i tytułach powstałych nawet kilka dziesiątków lat wcześniej. Momentu końca owych przemian twórca Corpus futuri nie wyznacza wcale, sygnalizując w ten sposób, że zjawiska, o których pisze, nie dobiegły kresu, że one trwają, a nasz sposób myślenia wciąż ewoluuje, rozpatrując kolejne hipotezy i tworząc rozmaite wizje – częściej dystopijne i technofiobiczne niż utopijne” – fragment przedmowy dr hab., prof. UG Jerzego Szyłaka

Książkę można kupić tu: klik! klik!


tm-semic7) Łukasz Kowalczuk, „TM-Semic. Największe komiksowe wydawnictwo lat dziewięćdziesiątych w Polsce”, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.

Opis wydawcy: „Dziedzictwo TM-Semic to niemal tysiąc komiksów. Łączny nakład tytułów może spowodować zawroty głowy u dzisiejszych wydawców. Nie tylko tych zajmujących się historyjkami obrazkowymi. Każdy mógł w bogatej ofercie znaleźć coś dla siebie. Oczywiście zawsze najważniejsze były serie o superbohaterach. To dzięki amerykańskim herosom w trykotach TM-Semic zbudowało potęgę i również, w dużej mierze, przez nich upadło.
Wydawnictwo niemalże nie miało konkurencji na polskim rynku w latach dziewięćdziesiątych. Dostarczało nie tylko rozrywkę, zawartość zeszytów bowiem inspirowała wielu twórców i wzbudzała kontrowersje w komiksowym światku. Nadal wspominane jest przez wielu i zasłużyło na opracowanie podsumowujące ponad dekadę działalności. Od początków w czasach raczkującego polskiego kapitalizmu, przez lata świetności, aż po powolną agonię w okresie, kiedy można było mówić o krajowym rynku komiksowym. Choć oficyna wydawała tylko zagraniczne tytuły, stała się jedną z najważniejszych w historii polskiego komiksu”.

Na „Kolorowych Zeszytach” można przeczytać kilka fragmentów; tu: klik! klik! oraz tu: klik! klik!
Książkę można kupić tu: klik! klik!


gra cialem8) Jerzy Szyłak, „Gra ciałem”, Timof i cisi wspólnicy, wyd. II (rozszerzone), Warszawa 2013.

Opis wydawcy: „Książka Gra ciałem zawiera propozycję bliższego przyjrzenia się znaczeniom komunikowanym przez współczesne obrazy kobiet i dostrzeżenia w nich, jak w zwierciadle, dynamicznych zmian, jakim – pod wpływem krytyki ze strony feministek – ulegają społeczne role przypisywane w naszej kulturze kobietom i… mężczyznom. Głównymi bohaterami książki są stereotypy obecne nawet w wybitnych dziełach sztuki i wypierane ze świadomości współczesnego człowieka za pomocą przekazów kultury masowej”.

Książkę można kupić tu: klik! klik!


w szponach9) Jerzy Szyłak, „Komiks w szponach miernoty”, Timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2013.

Opis wydawcy: „Na Festiwalu w Łodzi Jerzy Szyłak zapowiedział, że wkrótce ukaże się jego nowa książka, zatytułowana Komiks w szponach miernoty. Wedle samego autora będzie w niej mowa o psuciu teorii komiksu, jakie odbywało się w Polsce w ostatnich latach. Wystarczy jednak zajrzeć do środka, by przekonać się, że jest ona o czymś więcej. Autor pisze nie tylko o tym, jak teorię się psuje, ale i o tym, jak najlepiej (jego zdaniem) byłoby ją naprawić. Dlatego też czytelnik znajdzie tu szereg uwag na temat przemian w patrzeniu na komiks, teoretycznych założeń towarzyszących jego opisowi, analiz relacji pomiędzy komiksem a światem sztuki, przypomnień twórców ważnych dla komiksu światowego i polskiego, a także streszczenie poglądów samego Szyłaka”.

Książkę można kupić tu: klik! klik!


woyda10) Zeszyty Komiksowe #2: (polska) rzeczywistość w (polskich) komiksach, Centrala – Mądre komiksy, wyd. II, Poznań 2013.

Spis treści numeru dostępny tu: klik! klik!
Magazyn można kupić tu: klik! klik!


11) Zeszyty Komiksowe #15: Batman, Centrala – Mądre komiksy & Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Poznań 2013.

Spis treści numeru dostępny tu: klik! klik!
Magazyn można kupić tu: klik! klik!


12) Zeszyty Komiksowe #16: Polski komiks lat dziewięćdziesiątych, Centrala – Mądre komiksy & Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Poznań 2013.

Spis treści numeru dostępny tu: klik! klik!
Magazyn można kupić tu: klik! klik!

batmanturek


Zwrócono mi uwagę na pewne braki, dlatego podaję je poniżej:


batman ia) „Batman i filozofia. Mroczny rycerz nareszcie bez maski”, pod red. Mark D. White, Robert Arp, tłum. Olga Kwiecień-Maniewska, Helion, Gliwice 2013.

Opis wydawcy: „Albo zginiesz jako bohater, albo dożyjesz dnia, kiedy staniesz się złoczyńcą.
Wierzę, że… to, co cię nie zabije, uczyni cię… dziwniejszym.
Kim jest Batman? Co ukrywa pod czarnym, pancernym kombinezonem? Czy to normalne, żeby w jego wieku bawić się w przebieranki i popisywać gadżetami?
Jedno nie ulega wątpliwościom, Batman to najbardziej złożona postać, jaka kiedykolwiek pojawiła się w komiksach. Poświęcił życie, by pomścić śmierć swoich rodziców i innych ofiar zbrodni. Naraża się na śmierć, by chronić miasto Gotham i jego mieszkańców. I w przeciwieństwie do innych superbohaterów jak Spiderman, Superman, Iron Man albo Kapitan Ameryka nie posiada żadnych nadludzkich mocy. Długie lata szkolił swoje ciało i umysł do perfekcji. Jest taki jak my, tylko bardziej zdeterminowany i… bogatszy.
Jeśli Batman jest również bohaterem Twojej wyobraźni, ściągnij maskę, za którą ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Ta książka pomoże Ci odkryć kilka mrocznych tajemnic, które od kilkudziesięciu lat usiłuje przed nami zataić. Każdy z nas czasem potrzebuje bohatera”.

Na stronie „Zeszytów Komiksowych” można przeczytać fragment książki tu: klik! klik!
Książkę można kupić tu: klik! klik!


Eco_Historia_okadka.inddb) Umberto Eco, „Historia krain i miejsc legendarnych”, tłum. Tomasz Kwiecień, Rebis, Poznań 2013.

Opis wydawcy: „Historia krain i miejsc legendarnych to kolejna już po Historii piękna, Historii brzydoty i Szaleństwie katalogowania publikacja, w której autor zabiera nas w podróż do tych odległych i nieznanych ziem, pomaga poznać ich mieszkańców, namiętności, bohaterów, a nade wszystko tłumaczy, dlaczego są one dla nas tak istotne. Podróż pouczająca i przyjemna zarazem, jaką potrafi zaproponować tylko Umberto Eco.
Od poezji Homera po współczesne science fiction, od Pisma świętego po komiksy, przez kamienie milowe naszej edukacji (Marco Polo, Starca z Gór, Campanellę, Morusa i Bacona, Guliwera, Alicję z Krainy Czarów i Tolkiena), światowa literatura wciąż wymyśla legendarne krainy, projektując na nie ludzkie pragnienia, marzenia, utopie i koszmary zbyt wielkie, by pomieścił je nasz ograniczony, rzeczywisty świat. Jedne z tych miejsc dały życie fascynującym legendom i zainspirowały wspaniałe dzieła sztuki. Inne zawładnęły bez reszty umysłami łowców tajemnic. Jeszcze inne zaś stały się inspiracją dalekich wypraw badawczych: podróżnicy, owładnięci pragnieniem odnalezienia iluzji, odkrywali nowe, najzupełniej realne ziemie.

Książkę można kupić tu: klik! klik!


malpyc) Maciej Parowski, „Małpy Pana Boga. Obrazy”, Naukowe Centrum Kultury, Warszawa 2013.

Opis wydawcy: „W I tomie pt. Słowa, który ukazał się nakładem NCK w 2011 r., Parowski pełnił rolę kronikarza sztuki wyobraźni w III Rzeczpospolitej. Tom II został natomiast poświęcony związkom literatury science-fiction ze sztukami wizualnymi. Tym razem Parowski pisze o grafice, komiksie i filmie fantastycznym. Z publikacji tej wyłania się obraz ewolucji sztuk wizualnych, które dzisiaj stały się pełnoprawnymi obywatelami fantastycznego światka.
Małpy Pana Boga. Obrazy to wydanie składające się z dwóch tomów. UWAGA – zawiera komiks: Naród wybrany. Komiks towarzyski”.

Książkę można kupić tu: klik! klik!

Moje podsumowanie roku 2013

06/01/2014 § 1 komentarz


Poniższy tekst napisałem na zamówienie „Kolorowych Zeszytów” w ramach cyklu „Moje podsumowanie roku 2013”.
kolorowe

Jaki był rok 2013? Dobry? Zły? Zależy z czyjej perspektywy na niego spojrzeć. Jako „czytelnik” jestem bardzo z niego zadowolony: oferta bogata i różnorodna. Jako „recenzent” także jestem zadowolony: ukazało się dużo dobrych komiksów, o których z przyjemnością pisałem. Jako „propagator” medium również nie będę narzekał.
W ubiegłym roku najbardziej zajmowały mnie komiksy dla dzieci. Im poświęcałem najwięcej czasu i uwagi. Stąd w moim podsumowaniu roku 2013 chciałbym się skupić właśnie na nich. Nie chcę powiedzieć, nawet zasugerować, że w minionym roku nie ukazały się znaczące „komiksy dla dorosłych”. Ukazały się! Moja prywatna lista 10 najbardziej wartościowych i najciekawszych komiksów minionego roku pojawi się na Kolorowych za kilka dni.
Komiksy dla dzieci są dla naszego rynku równie ważne, jak nominacja do Nagrody Nike dla Macieja Sieńczyka za album Przygody na bezludnej wyspie czy Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, czy publikacje Wydawnictwa Komisowego, czy otwarcie w Poznaniu stricte komiksowej galerii Cheap East, czy specjalistyczny sklep z oryginalnymi pracami ArtKomiks, czy wizyta Nicolasa Presla na Conrad Festival w Krakowie, czy Operacja Komiks w Opolu, czy regularne ukazywanie się „Zeszytów Komiksowych” (chciałbym zanzczyć, że dzięki wsparciu finansowemu MKiDzN oraz Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu ich cena jest bardzo przystępna), czy projekt Praga Gada, czy reaktywacja seriali komiksowych Koziorożec, Murena lub Skorpion, czy ważne wystawy Michała Śledzińskiego, Przemysława Truścińskiego lub Jakuba Woynarowskiego, czy książka Komiks w szponach miernoty autorstwa Jerzego Szyłaka, czy książka Niezwykła historia Marvel Comics wydana przez oficynę Sine Qua Non, czy spotkania w ramach Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu, czy książka Łukasza Kowalczuka poświęcona dziedzictwu TM-Semic, czy Maszin i jego podboje, czy kolejne numery „Gili-Gili” lub „Zeszytu”, czy działy komiksowe na serwisach internetowych poświęconych książkom i kulturze, na których wcześniej nie gościły (dla porządku wymienię choćby: instytutksiazki.pl, artpapier.com, culture.pl, ryms.pl, booklips.pl, xiegarnia.pl), czy…
czytajacyDlaczego w takim natłoku zdarzeń, spotkań, warsztatów, festiwali, wystaw, premier, wznowień i debiutów wyróżniam publikacje przeznaczone dla najmłodszych? Nie jestem pewien, czy uda mi się sensownie na to pytanie odpowiedzieć, ale postaram się.
Najpierw jednak trochę informacji statystycznych. W minionym roku ukazało się co najmniej 14 pozycji, które śmiało można zaliczyć do tej grupy. Na liczbę tę składają się nie tylko publikacje w ramach Krótkich Gatek i Centralki, ale pomijam, niesłusznie, pozycje wydane przez Egmont oraz Taurus Media.
14 sztuk, przy ponad 200 innych, to nie jest wiele. Jednakże mam wrażenie, że wydanie tych albumów w ubiegłym roku ma niemałe znaczenie dla wydawców, a co za tym idzie i dla czytelników. Oczywiście można mówić, że szum medialny towarzyszący tym publikacjom był „proporcjonalnie zbyt duży”, bo chyba żaden z komiksów wydanych w ubiegłym roku nie miał aż tylu pozytywnych recenzji co na przykład: Norka zagłady, Jaś Ciekawski czy Miś Zbyś. Dodatkowo można zauważyć swoisty paradoks, wskazując na pewną niekonsekwencję – przez wiele lat „środowisko” starało się pokazać, że komiksy są „wartościowym medium” dla dorosłych, gdyż poruszają tematy ważne i znaczące, a w 2013 roku poszła fama, że komiksy są dla dzieci. To jednak dwie odrębne sprawy i nie należy ich ze sobą łączyć. Po prostu w Polsce (w końcu!) zaczęły się ukazywać komiksy dla dzieci, które są dla dzieci, a dorośli mogą je czytać niejako „przy okazji”. Publikowanie albumów dla najmłodszych to element konieczny i niezbędny dla pełnej normalizacji rynku wydawniczego.
Dodatkowo dzięki nim być może pojawią się kolejne pokolenia, które będą chciały czytać w dorosłym życiu komiksy. Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na drobny, ale znaczący fakt: rodzice, którzy kiedyś czytali komiksy, nagle na nowo zaczynają je odkrywać; sądząc po komentarzach, wpisach, postach na różnych blogach czytelniczych – tak się właśnie dzieje.
Działania Centrali i Kultury Gniewu zostały zauważone poza środowiskiem komiksowym, Monika Obuchow pisze: „zaczęły się dziać rzeczy dobre, odżywa komiks kierowany do dzieci – zarówno importowany (Jaś Ciekawski, twórczość Shauna Tana z pogranicza gatunków, Pustelnik, Hilda), jak i rodzimy (edukacyjny i zacny, a jednocześnie uwielbiany przez dzieci Samojlik). Jest co dzieciom dawać. To też uznam za doniosłe wydarzenie 2013 roku”. (Uwaga na marginesie powyższego cytatu z rozmowy z Szymonem Holcmanem: „Ładnie napisane, jest szansa, że nowi czytelnicy urosną”. Na co on odpowiedział „Trochę tych nowych już widziałem”.)
Jeśli Centrala i Kultura Gniewu (a może i inne wydawnictwa; patrz: Konkurs im. Janusza Christy) w następnych latach będą regularnie drukowały komiksy dla dzieci, to wówczas będziemy mieli do czynienia z długofalowym projektem popularyzacji medium. Co może wyjść nam wszystkim tylko na dobre. Uważam, że WKKM jest potrzeba i niezbędna na rynku, ale komiksy dla dzieci również.
Chciałbym jeszcze wspomnieć i wyróżnić dwie inicjatywy mocno związane z omawianym tematem. W Teatrze Studio w Warszawie z okazji Dnia Dziecka miał swoją premierę spektakl Łauma. Bajka zbyt straszna dla dorosłych. Teatralna adaptacja popularnego komiksu Karola Kalinowskiego grana jest nadal, najbliższe spektakle w połowie lutego. Natomiast 14 czerwca w ubiegłym roku w Krakowie w Teatrze Figur swoją premierę miał spektakl Mglisty Billy, na podstawie komiksu Guillaume’a Bianco, który kilka miesięcy później otrzymał Nagrodą Główną Jury Juniorów Festiwalu Teatralnego Korczak 2013.

Na zakończenie dwa przygotowałem jeszcze dwa cytaty:
1) „Z prawdziwym zainteresowaniem przeczytałam komiks(…). Świetnie się go czyta, doskonale ogląda. Sama przed sobą przyznaję, ale i chętnie czynię to publicznie, że sztuce komiksu należy się szacunek i liczę na to, że z ambitnymi wydawnictwami, jakim jest m.in. Centrala, łatwiej będzie go zyskać w szerszym gronie czytelników. Polecam!” – Agata Hołubowska, qlturka.pl.
2) „Nie ma co się przed tym bronić. Nie bójmy się kupować dzieciom komiksów. Czytajmy je z nimi wspólnie, zagadujmy o ilustracje, bawmy się razem z nimi. Nie ma obaw, by dziecko uciekło w komiks przed książką, by komiks w jakikolwiek sposób mu zaszkodził. Wiem to na swoim przykładzie” – Dorota Jędrzejewska, Experymentt.

dla dzieci
To już ostatnia lista (poważnie!) najlepszych komiksów, jakie ukazały się w ubiegłym roku.

Najlepszy komiks dla dzieci wydany w 2013 roku w PL

1. Luke Pearson (scen. & rys.), „Hilda i Nocny Olbrzym”, przeł. Hubert Brychczyński, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
2. Tomasz Samojlik (scen. & rys.), „Ryjówka przeznaczenia #2: Norka zagłady”, kultura gniewu, Warszawa 2013.
3. Tomasz Samojlik (scen. & rys.), „Bartnik Ignat i skarb puszczy”, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
4. Luke Pearson (scen. & rys.), „Hilda i Troll”, przeł. Hubert Brychczyński, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
5. Delphine Bournay (scen. & il.), „Chrupek i Miętus – dzikie zwierzęta”, tłum. Jadwiga Jędryas, Dwie Siostry, Warszawa 2013.
6. Mathias Picard (scen. & rys.), „Jaś Ciekawski. Podróż do serca oceanu”, ”, kultura gniewu, Warszawa 2013.
7. Dominik Szcześniak (scen.), Piotr Nowacki (rys.), Sebastian Skrobol (kolory), „Tim i Miki. W krainie psikusów”, Timof i cisi wspólnicy & Sklep.gildia.pl, Warszawa 2013.
8. Marzena Sowa (scen.), Berenika Kołomycka (rys.), „Tej nocy dzika paprotka”, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
9. Jakub Grochola (scen. & rys.), „Malcolm”, Wydawca: Piotr Szreniawski & Mydło Zin, Kraków 2013.
10. Maciej Jasiński (scen.), Piotr Nowacki (rys.), Norbert Rybarczyk (kolory), „Detektyw Miś Zbyś na tropie #1: Lis, ule i miodowe kule”, kultura gniewu, Warszawa 2013.

(moje) ‚komiksy’ roku 2013, część IV

04/01/2014 § Dodaj komentarz


To już tradycja, że z początkiem nowego roku prezentuję swoją prywatną listę 10 najlepszych, najbardziej wartościowych i najciekawszych komiksów jakie udało mi się przeczytać w minionym roku (uwzględniając jedynie te wydane właśnie byłym roku). Do dziś zaprezentowałem już prawie wszystkie zaplanowane wypisy „naj-” (zagraniczne: klik! klik! polskie: klik! klik! serie: klik! klik!). Właściwie pozostały mi jedynie komiksy dla dzieci.
Poniżej prezentuję spis najciekawszych picturebooków jakie miałem okazję przeczytać. Przyznam, że sporządzenie tego wypisu zajęło mi dużo czasu, długo zastanawiałem się nad wybraniem „finałowej” 10. Książek-pretendentek, które mogłyby się w tej notce znaleźć było dużo więcej. Ciężko mi było także ustalić kolejność, jeśli pierwsze 3 lub 4 miejsca nie nastręczały mi trudności, to im dalej tym trudniej.

Ostatecznie lista najlepszych picturebooków wydanych w PL roku 2013 wygląda następująco:

bajkaksiazeopowiesci

1. Mikołaj Łoziński (tekst), Marta Ignerska (il.), „Prawdziwa bajka”, kultura gniewu, Warszawa 2013.
2. Marek Bieńczyk (tekst), Joanna Concejo (il.), „Książę w cukierni”, Wydawnictwo Format, Wrocław 2013.
3. Shaun Tan (tekst & il.), „Opowieści z najdalszych przedmieść”, tłum. Magdalena Koziej, kultura gniewu, Warszawa 2013. [kilka słów o książce można przeczytać tu: klik! klik!]

snicket-klassenszkicekto-pocieszy-maciupka

4. Lemony Snicket {właśc. Daniel Handler} (tekst), Jon Klassen (il.), „Laszlo boi się ciemności”, tłum. Michał Rusinek, Wydawnictwo Filia, Poznań 2013. [kilka słów o książce można przeczytać tu: klik! klik!]
5. Zosia Frankowska (tekst), Jacek Ambrożewski (il.), „Szkice z przyszłości”, Wydawnictwo Papierówka, Szewnica 2013.
6. Tove Jansson (tekst & il.), „Kto pocieszy Maciupka?”, przeł. Ewa Kozyra-Pawlak, Wydawnictwo EneDueRabe, Gdańsk 2013. [kilka słów o książce można przeczytać tu: klik! klik!] emigracja

7. José Manuel Mateo (tekst), Javier Martinez Pedro (il.), „Emigracja”, tłum. Marta Jordan, Wydawnictwo Widnokrąg, Piaseczno 2013. [kilka słów o książce można przeczytać tu: klik! klik!]

misiowakopertazabawny-ptaszek8. Benjamin Chaud (tekst & il.), „Misiowa piosenka”, przeł. Jadwiga Jędryas, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2013.
9. Gérard Moncomble (tekst), Paweł Pawlak (il.), „Zagadkowa koperta listonosza Artura”, przeł. Paweł Pawlak & Ewa Kozyra-Pawlak, Wydawnictwo Format, Wrocław 2013.
10. Jennifer Yerkes (tekst & il.), „Zabawny ptaszek”, tłum. Anna Nowacka-Devillard, Wydawnictwo Widnokrąg, Piaseczno 2013. [kilka słów o książce można przeczytać tu: klik! klik!]

– – – – –
okladka17_mediumPrzy okazji, gdy „mam głos” i poruszam temat picturebooków, to chciałbym zainteresować Was wszystkich najnowszym, planowanym na maj numerem „Zeszytów Komiksowych”. W siedemnastej odsłonie tego periodyku jednym z tematów przewodnich będzie blok tekstów poświęconych picturebookom. Merytoryczną opiekę nad nim sprawować będzie profesor Jerzy Szyłak, który na zaproszenie redakcji „skreślili kilka słów mających stanowić drogowskazy, podpowiedzi lub inspiracje dla wszystkich autorów i twórców skłonnych podjąć wyzwanie”.
Poniżej przytaczam całą wypowiedź profesora Szyłaka ze strony „Zeszytów”. Jeśli ktoś jest chętny do współpracy w tym temacie, to teksty należy przesłać do końca stycznia na adres e-mail: redakcja[at]zeszytykomiksowe[dot]org.
Więcej informacji i dodatkowe szczegóły tu: klik! klik!

1. Najpierw wszystkim wystarczało określenie „książka z obrazkami” lub „książeczka obrazkowa”, a potem (właściwie nie wiadomo kiedy) narodziła się potrzeba posługiwania się terminem picturebook. W ślad za zapożyczonym z języka angielskiego terminem pojawiło się też przeświadczenie, że mamy do czynienia z czymś nowym, jakościowo odmiennym od swojskich książeczek obrazkowych czy (znanych wszak w Polsce od lat) komiksów.
2. W 2009 Randy Duncan i Matthew J. Smith w książce The Power of Comics. History, Form and Culture zaproponowali, żeby paski komiksowe (comic strips) i książeczki komiksowe (comic books) uważać za osobne media, co wolałbym odczytywać jako propozycję uznania ich za odmienne środki wyrazu, a nie różne środki przekazu. Ochoczo przytakując tej propozycji (Duncan i Smith wyliczają dość skrupulatnie, czym komiksowe paski od książeczek się różnią), chciałbym zarazem zaproponować, żebyśmy comic books i picturebooks potraktowali tak, jakby niczym się od siebie nie różniły. Zachęca do tego fakt, że większość cech wymienianych przez badaczy picturebooków jako ich cechy dystynktywne pokrywa się z dystynktywnymi cechami komiksów, wymienianymi przez ich badaczy.
3. Wśród ogromnej liczby książek obrazkowych (picturebooks) znaleźć możemy niemałą liczbę takich, które z powodzeniem można nazwać komiksami. Obok nich pojawiają się jednak i takie, które od komiksów wyraźnie się różnią. Te z kolei można podzielić na takie, które w których owe różnice mają charakter pozorny, i takie, w których różnice są tak zasadnicze, że musimy uznać odmienność owych picturebooków od komiksów.
4. Filmoznawcy od czasu do czasu przypominają sobie (i innym) popularne zdanie wypowiedziane przez Andrew Tudora: „Gatunek jest tym, za co wszyscy wspólnie go uważamy”. Przypomina ono bowiem, że nie zawsze akademickie definicje określają fakt, że coś jest czymś, a nie czymś innym. Biorąc pod uwagę definicje można powiedzieć, że każdy komiks jest picturebookiem, ale nie każdy picturebook jest komiksem. Pojęcie „książka obrazkowa”, nawet po zawężeniu go do takiego typu książek, w których mamy do czynienia z przekazem narracyjnym, pozostaje zdecydowanie szersze od pojęcia „komiksu”. To ostatnie wciąż jednak ewoluuje, a wielu spośród współczesnych twórców ostentacyjnie wręcz szuka nietypowych rozwiązań czy to fabularnych, czy też formalnych, jak gdyby chcieli nas zapytać: „Czy to jeszcze komiks?”. I tu właśnie do głosu dochodzi opinia potoczna, która nie zawsze chce się zgodzić na nazwanie komiksem czegoś, co wszystkie warunki bycia komiksem spełnia, ale nie wygląda jak to coś, co wszyscy wspólnie za komiks uważamy.
Z opinią potoczną nie sposób się spierać, ale można ją (na zasadzie kropli, która drąży skałę) próbować podważyć przy pomocy rozmów o komiksach, które są picturebookami (przypominam, że są nimi wszystkie komiksy z wyjątkiem gazetowych pasków) i picturebooków, które nie zawsze są komiksami, ale które i tak mogą nam dostarczyć wiele radości z obcowania ze słowami, obrazami i tego, co wynika z interakcji między nimi.

(moje) komiksy roku 2013, część III

31/12/2013 § 3 Komentarze


Najlepszy pojedynczy zeszyty serii trwającej lub zakończonej

Heloiza1. Hermann {właśc. Hermann Huppen} (scen. & rys.), „Wieże Bois-Maury #2: Heloiza de Montgri”, tłum. Grzegorz Przewłocki, Wydawnictwo Komiksowe, Warszawa 2013.
Po przeczytaniu pierwszego tomu z tej serii, byłem może nie rozczarowany, ale zawiedziony. Spodziewałem się niewiadomo jakich „fajerwerków”. Tam i siam przekazywałem swoją opinię. Miesiąc później przeczytałem Heloizę i mnie olśniło: klasyczna robota. Dziś się już takich serii komiksowych nie robi. Dziś się już tak serii komiksowych nie robi. Doceniłem rysunek, kolory. A także poczucie humoru Hermann. Wszystko za sprawą drugiego albumu. I właściwie swoje negatywne słowa o tej serii, które w prywatnych rozmowach przekazywałem tam i siam, aktualnie oficjalnie odszczekuję. Jestem fanem serii Wieże Bois-Maury!

Ralph Azham2. Lewis Trondheim (scen. & rys.), „Ralph Azham #1: Czy oszukuje się tych, których się kocha?”, tłum. Katarzyna Sajdakowska, timof comics, Warszawa 2013.
Za „niebohaterskiego” głównego bohatera. Za lekkość, absurd, dialogi. Za dużo dobrej zabawy, jaką miałem podczas czytania.

pluto3. Naoki Urasawa & Osamu Tezuka (scen.), Naoki Urasawa (rys.), „Pluto #8”, tłum. Radosław Bolałek, Hanami, [bmw] 2013.
Za pouczające człowieczeństwo w wykonaniu robotów masowej zagłady.

profesor bell4. Joann Sfar (scenariusz), Tanquerelle (rysunki), „Profesor Bell #3: Rowerem przez Irlandię”, tłum. Magdalena Kurzyna, Mroja Press, Warszawa 2013.
Za uzasadnienie musi wystarczyć moja recenzja, którą można przeczytać tu: klik! klik!

za imperium5. Merwan & Vivès (scen. & rys.), „Za Imperium #1: Honor”, tłum. Krzysztof Konopacki, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
Za rozrywkę. Więcej można przeczytać tu: klik! klik!

koziorozec6. Andréas {właśc. Andreas Martens} (scen. & rys.), „Koziorożec #6: Atak”, przeł. Olga Zasępa-Bietti, Wydawnictwo Sideca, Warszawa 2013.
Za uzasadnienie musi wystarczyć moja recenzja, którą można przeczytać tu: klik! klik!

egipskie ksiezniczki7. Igor Baranko (scen. & rys.), „Egipskie księżniczki #1”, tłum. Wojciech Birek, timof comics, Warszawa 2013.
Za uzasadnienie musi wystarczyć moja recenzja, którą można przeczytać tu: klik! klik!

Ikigami8. Motorō Mase (scen. & rys.), „Ikigami #10”, tłum. Radosław Bolałek, Hanami, bmw, 2013.

Zabojca9. Matz. {właśc. Alexis Nolent} (scen.), Luc Jacamon (rys.), „Zabójca #4: Więzy krwi”, tłum. Katarzyna Sajdakowska, Wydawnictwo Taurus Media, Piaseczno 2013.
Za płatnego zabójcę, któremu nie jest wszystko jedno.

Basnie10. Bill Willingham (scen.), Mark Buckingham & Peter Gross & Andrew Pepoy & Michael Allred & David Hahn (rys.), „Baśnie #12: Czasy mroku”, tłum. Krzysztof Uliszewski, Klub Świata Komiksu – album 798, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2013.
Za reaktywację. Serial zaczynał się robić nudnawy, ale Willingham znalazł remedium.

(moje) komiksy roku 2013, część II

29/12/2013 § Dodaj komentarz


Wczoraj na pierwszy ogień poszły najlepsze autorskie albumy zagranicznych twórców: klik! klik!
Dziś przedstawiam listę dziesięciu komiksów autorstwa polskich rysowników i scenarzystów, których czytanie sprawiło mi najwięcej frajdy. Lista nie zawiera komiksów dla dzieci, stąd dla niektórych pewnie ewidentny brak produkcji m.in. Tomasza Samojlika…
Wypis, na prośbę Moniki, został uzupełniony okładkami albumów oraz krótkimi uzasadnieniami.

Najlepszy album polskiego twórcy wydany w 2013:

noir1. Łukasz Bogacz & Wojciech Stefaniec (scen.), Wojciech Stefaniec (rys.), „Noir”, timof comics, Warszawa 2013.
Za uzasadnienie musi wystarczyć moja recenzja, którą można przeczytać tu: klik! klik!

maczuznik2. Michał Rzecznik (scen.), Daniel Gutowski (rys.), „Maczużnik”, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
Za zaprojektowanie „produktu”. Za „czytelniku bądź aktywny!”. Czasem zapominamy, że książka jest także przedmiotem i to użytkowym. Michał i Daniel przygotowali interaktywną układankę, którą samemu w zaciszu pędzącego pociągu należy sobie poskładać. Dodatkowo dla Daniela fenomenalne rysunki.

przygody nikogo3. Mikołaj Tkacz (scen. & rys.), „Przygody Nikogo”, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
Za pierwszy tak głęboko metafizyczny komiks w Polsce. Od pewnego czasu „noszę” długi tekst, który będzie uzasadniał pierwsze zdanie. Mam nadzieję, że mi się to z początkiem roku uda.

Fugazi4. Marcin Podolec, „Fugazi Music Club”, kultura gniewu, Warszawa 2013.
Za to, że jest kameleonem.

Warszawa5. Michał Rzecznik (scen. & rys.), „Warszawa”, Wydawnictwo ANTY, Warszawa 2013.
Za pełnowartościowy komiks bez ilustracji, ale z rysunkami, który dodatkowo jest zabawny. I przypomina mi prozę Ingvara Ambjørnsena.

mrozekwobrazkach6. Sławomir Mrożek, „Mrożek w obrazach”, Noir Sur Blanc, Kraków 2013.
Mistrz: klik! klik!

ludziestefaniec7. Wojciech Stefaniec (scen. & rys.), „Ludzie, którzy nie brudzą sobie rąk”, timof comics, Warszawa 2013.
Za uzasadnienie musi wystarczyć moja recenzja, którą można przeczytać tu: klik! klik!

Tesla8. Jacek Świdziński (scen. & rys.), „A niech cię, Tesla!”, kultura gniewu, Warszawa 2013.
Skoro jest Mistrz, to musi być też Uczeń i Kontynuator.

Dobro i Zlo9. Sławomir Lewandowski (scen. & rys.), „Dobro i Zło”, DIY, [bmw] 2013.
Bo niezmiernie i nieodmiennie mnie bawi poczucie humoru tego autora, o czym pisałem: klik! klik! lub tu: klik! klik!

nenufaria10. Piotr Szreniawski (scen.), Edyta Bystroń (rys.), „Nenufaria”, DIY, [bmw] 2013.
Bo mam słabość do ilustracji autorki.

(moje) komiksy roku 2013, część I

28/12/2013 § 7 Komentarzy


tom gauld

il. Tom Gauld

Wczoraj pisałem o plebiscycie Komiksy Roku 2013 i swoich nominacjach w ramach „grona sędziowskiego”: klik! klik!
Dziś, zgodnie z obietnicą, zaczynam prezentację moich komiksów roku 2013, na pierwszy ogień idą albumy zagranicznych twórców wydanych w bieżącym roku „w Polsce, czyli nigdzie”.
Poniższa lista to moja prywata, w żaden sposób nie starałem się stworzyć obiektywnej listy najlepszych komiksów, to tylko moje osobiste wybory czytelnicze. Dlatego nie podaję uzasadnienia dla takiej, a nie innej kolejności. (Seriale i komiksy dla dzieci będą na osobnych listach).
Można się z nią nie zgadzać lub zgadzać, zapraszam do komentowania i przedstawiania swoich list.

Najlepszy album zagranicznego twórcy wydany w 2013:

1. Joann Sfar (scen. & rys.), „Kot Rabina”, tłum. Grzegorz Przewłocki, Wydawnictwo Komiksowe, Warszawa 2013.
2. Nicolas Presl (scen. & rys.), „Boska kolonia”, Wydawnictwo Lokator, Kraków 2013.
3. Chester Brown (scen. & rys.), „Na własny koszt”, przeł. Hubert Brychczyński, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2013.
4. Joe Sacco (scen. & rys.), „Strefa bezpieczeństwa Goražde”, tłum. Marek Cieślik & Michał Chaciński, Mroja Press, Warszawa 2013.
5. Rutu Modan (scen. & rys.), „Zaduszki”, tłum. Zuzanna Solakiewicz, kultura gniewu, Warszawa 2013.
6. Cyril Pedrosa (scen. & rys.), „Portugalia”, tłum. Wojciech Birek, timof comics, Warszawa 2013.
7. Mark Millar (scen.), John Romita Jr. (rys.), „Kick-Ass”, tłum. Robert Lipski, Mucha Comics, Warszawa 2013.
8. Tony Sandoval (scen. & rys.), „Doomboy”, tłum. Katarzyna & Małgorzata Sajdakowskie, timof comics, Warszawa 2013.
9. Jeph Loeb (scen.), Tim Sale (rys.), „Batman: Długie Halloween”, tłum. Tomasz Sidorkiewicz, Mucha Comics, Warszawa 2013.
10. Tab Murphy (scen.), Thomas Jane (pomysł), Thomas Ott (rys.), „Nowożeńcy”, Kultura Gniewu, Warszawa 2013.

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with 2013 at Kopiec Kreta.

%d blogerów lubi to: