Kingsman. Tajne służby

15/01/2018 § 1 komentarz

Brzydkie kaczątko zostaje elitarnym szpiegiem

Oglądaliście film Kingsman: Tajne służby? Świetny, prawda? A w ubiegłym roku byliście w kinie na Kingsman: Złoty krąg? Jak się podobał? Też uważacie, że sequel dużo słabszy od „jedynki”? Scenariusz obu produkcji bazował na komiksie Marka Millara oraz Dave’a Gibbonsa. Zresztą panowie zostali zaangażowani w kinową adaptację jako producenci wykonawczy. Tuż przed polską premierą Złotego kręgu do księgarń trafił album Kingsman. Tajne służby, który został opublikowany przez oficynę Mucha Comics.

Akcja komiksu osadzona została w Londynie. Głównym bohaterem jest nastoletni Gary (przez przyjaciół nazywany Eggsy). Chłopak nie może usiedzieć w domu, bo sytuacja w nim nie jest ciekawa: bezrobotna matka, bezrobotny ojczym, przemoc i terror, pijackie libacje, zasiłek przepuszczany na alkohol. Dlatego „buja się z ziomkami po dzielni” i regularnie pakuje w kłopoty. Po ostatniej eskapadzie ląduje w policyjnym areszcie, z którego wyciąga go wujek. Jack London pracuje dla rządu, ale wbrew temu co myśli siostrzeniec, nie jako księgowy, a tajny agent z licencją na zabijanie. I jest jednym z najlepszych szpiegów w służbie Jej Królewskiej Mości.

Wujek postanawia dać młodzieńcowi szansę wyrwania się z zaklętego kręgu życiowych nieudaczników. Dzięki swojej pozycji i koneksjom załatwia Gary’emu udział w szkoleniu przeznaczonym dla przyszłych szpiegów-gentelmanów. Chłopak z nizin społecznych nie pasuje do nowego miejsca, ale swoje braki w obyciu nadrabia wytrwałością i siłą charakteru.

Fabuła prowadzona jest dwutorowo. Społeczny awans Gary’ego to jeden wątek. Drugi dotyczy już stricte szpiegowskiej afery, która, jak przystało na produkcje tego typu, sama w sobie jest durna i absurdalna. Co prawda uważam, że jest to świadome działanie ze strony scenarzysty, który umyślił sobie napisanie pastiszu Bondów. Niestety im dalej w las, tym ciemniej. Millarowi się opowieść rozłazi. Tak to czytam, że autor bał się popadnięcia w nadmierne moralizatorstwo i nie wiedział w jakim kierunku pchnąć całość. Opowieść gdzieś po drodze wytraca tempo i płynność narracji. Rzecz się rwie i finalnie w pamięci pozostają strzępki kilku epizodów.

Gibbons jest klasą sam dla siebie. Wystarczy wymienić świetnych Strażników czy komiks Martha Washington. Jej życie i czasy, wiek XXI. W przypadku omawianej pozycji artysta zdecydował się na wyraźne uproszczenie przedstawienia. Ilustracje ograniczono do niezbędnej ilości detali, w wielokrotnie tła zredukowano do barwnej plamy. Z drugiej strony są kadry, które dopracowane zostały z niesamowitą dbałością o szczegóły. W scenach zbiorowych, gdzie występuje wielu statystów można rysownikowi zarzucić niedbałość ukazywania postaci. Można się czepiać także tego, jak przedstawiani są Gary i Jack – miejscami nie widać różnicy wieku między nimi. Oczywiście, decyzję o takim ich ukazaniu należy wpisać w świadome działanie, które ma parodiować podobne produkcje. Jednak mnie to za serce nie chwyta.

W pełni zgadzam się z Janem Sławińskim, który w swojej recenzji napisał: „Historia przypomina jakby pierwszy draft zamówiony przez Vaughna u Millara”. Całość da się czytać, ale po zakończonej lekturze proponuję jeszcze raz obejrzeć filmową adaptację z 2014 roku.

Mark Millar & Matthew Vaughn (sc.), Dave Gibbons (rys.), „Kingsman. Tajne służby”, tłum. Robert Lipski, Mucha Comics, Warszawa 2017.

[scenariusz: 3, rysunki: 3, kolory/cienie: 4]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Recenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Kingsman. Tajne służby

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Kingsman. Tajne służby at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: