Superman: Lois i Clark

27/07/2017 § Dodaj komentarz

 Rodzina ze stali

Może i historia DC Comics nie zaczęła się od Supermana, ale to jego przygody, opublikowane w 1938 roku na łamach „Action Comics”, dały początek opowieściom o superbohaterach. Nic więc dziwnego, że to właśnie ów heros otwiera Drogę do Odrodzenia, eventu, który po raz kolejny odmieni oblicze DC. Z założenia ma przywrócić właściwy bieg wydarzeniom.

Kiedy Superman i Lois zostali uwięzieni na Telosie, nie wiedzieli, że ich Ziemia, a właściwie cały wszechświat, który znali, uległ zmianie. Gdy powrócili do swojego świata, ten był już zupełnie innym miejscem, nieufnym wobec Supermana, żyjący tu bohaterowie nie byli już tymi samymi, których doskonale znali. Clark i Lois zaczęli więc życie w ukryciu, pod przybranym nazwiskiem wychowując swojego syna Jonathana. Jak przystało na herosa, Clark przez lata działał w sekrecie ratując ludzi, tymczasem Lois publikowała, pod pseudonimem Autor X, kolejne książki obnażające przestępców. Niestety pewnego dnia wrogowie dowiadują się kim jest X, kobieta, jak i jej syn stają się celem.

Jakby tego było mało po trwającej dekadę misji na Jowiszu na Ziemię wraca prom Excalibur. Ponieważ od długiego czasu nie było z nim kontaktu, wydarzenie to budzi wiele emocji. Superman obawia się jednak, co może z tego wyniknąć, pamięta bowiem, że w jego rzeczywistości komandor Henshaw, który pilotuje wahadłowiec, zyskał moce, stając się jednym z jego największych wrogów, Cyborgiem Supermanem. Czy i tym razem będzie stanowił zagrożenie? A to dopiero początek kłopotów…

Scenarzysta Dan Jurgens to prawdziwa legenda komiksów o Supermanie. Pisał je przez wiele długich lat, spod jego ręki wyszła m.in. rewolucyjna wówczas fabuła Śmierć Supermana i jej znakomity ciąg dalszy, a on sam wymyślił choćby postacie Doomsdaya i Cyborga Supermana. Lois i Clark to nie tylko dowód na to, że autor ma się całkiem dobrze, ale też znakomity przykład sentymentalnego komiksu, który z jednej strony mocno osadzony jest w wydarzeniach z przeszłości (Rządy Supermenów) i teraźniejszości (Flashpoint oraz Convergence). Opowieść wprowadza czytelników w nową/starą erę, a z drugiej strony stanowi udaną, samoistną całość. Treść wyjaśnia bowiem wszystkie niezbędne zawiłości fabularne. Rzecz ma intrygujący klimat i w sam raz nadaje się dla fanów postaci, jak i nowych czytelników, którzy chcieliby w tym miejscu zacząć swoją przygodę z Człowiekiem ze Stali i jego rodziną.

Co ciekawe, scenariusz Jurgensa jest o wiele dojrzalszy, niż jego prace z lat 90. XX wieku i pozbawiony wpadek, jakich wówczas nie brakowało w jego twórczości. Do tego na stronach albumu panuje nostalgiczny, ale też i w pewien sposób ponury nastrój. Całość natomiast została znakomicie zilustrowana przez Lee Weeksa. Kreska jest realistyczna, szczegółowa, ale też i typowo amerykańska, co pasuje do tej opowieści. Jeśli więc szukacie dobrego komiksu superhero, znajdującego się na skrzyżowaniu starego z nowym, Lois i Clark to bardzo dobry, warty poznania album i przy okazji udany wstęp do Odrodzenia.

Dan Jurgens (sc.), Lee Weeks & Neil Edwards & Marco Santucci & Stephen Segovia (rys.), „Superman: Lois i Clark”, tłum. Jakub Syty, Klub Świata Komiksu – album 1149, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2017.

[autor: Michał Lipka]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Superman: Lois i Clark at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: