Uncanny X-Men #3: Dobry, zły, Inhuman

08/06/2017 § 1 komentarz

 Cyklops i jego ekipa

Albumowe okładki serii Uncanny X-Men są po prostu świetne. Ilustracja jaka zdobi „trójkę” wygląda wspaniale. Widzimy na niej Scotta Summersa w stroju Cyklopsa, który został ukazany w typowym ujęciu popiersiowym – półpostać, przedstawienie do ramion. Głowa modela przechylona jest w kierunku prawej krawędzi ilustracji, ponieważ z drugiej strony ktoś przyciska mu lufę pistoletu. Nie wiadomo kto, bo widać tylko broń i fragment ręki. Dłoń jest wyraźnie kobieca. Śmiało można domniemywać, że został zmuszony do tego, aby uklęknął. Bohater ma na twarzy maskę, widać tylko usta i nos. Mimo to patrzący może być pewien, że Summers jest wściekły, ale i się boi. Kompozycyjnie – majstersztyk! Okładka wzbudza ciekawość. Od razu pojawiają się cały zestaw różnorakich pytań. Czytelnik liczy, że jak przeczyta album, to pozna odpowiedzi.

Szeregi tajnej szkoły imienia Charlesa Xaviera powoli acz systematycznie się powiększają. Do Cyklopsa i spółki dołączyła Kitty Pryde wraz z grupą młodych, sprowadzonych z przeszłości, X-Menów. Profesor stawia adeptom wysoko poprzeczkę. Zmusza ich do morderczego treningu, aby nauczyli się grać zespołowo, a przy okazji lepiej poznali własne moce i ograniczenia. Kto nie sprawdzi się ekstremalnych sytuacjach – wylatuje z drużyny, czyli powraca do „normalnego” życia.

Ale nie samym treningiem żyją młodzi mutanci. Żeńska część ekipy udaje się do Londynu na „szoping”… Niestety w tym samym czasie wybucha bomba Black Bolta, która uaktywnia w ludziach gen Inhummans. Mutantki są zmuszone wkroczyć do akcji, ale nie wszystko układa się dobrze. W innym wątku śledzimy poczytania Magneto, który potajemnie wyrusza do Madripooru, tam spotyka dawną sojuszniczkę. Scenarzysta nie zdradza w co dokładnie i dla kogo gra Eric. Czytelnik posiada już sporo informacji, ale na czym polega plan byłego wroga (i przyjaciela) Xaviera.

W produkcję albumu zaangażowanych zostało trzech rysowników. Osoby, które śledzą serię, wiedzą czego się spodziewać po pracach Chrisa Bachalo. Pewnym, bardzo pozytywnym zaskoczeniem, są plansze przygotowane przez pochodzącego z Mozambiku rysownika. Ilustracje Marco Rudy’ ego są prawdziwą perełką. Artysta ten, niczym J.H. Williams III, bawi się ułożeniem kadrów i kompozycją planszy. Linie rozdzielające panele nawiązują do uszkodzonych mocy Cyklopsa. Całość opowiadania prezentuje się niezwykle widowiskowo. Choćby tylko po to, aby zobaczyć „zabawy” i pomysły Rudy’ ego warto po komiks sięgnąć.

Brian Michael Bendis (sc.), Chris Bachalo & Kris Anka & Marco Rudy (rys.), „Uncanny X-Men #3: Dobry, zły, Inhuman”, przeł. Kamil Śmiałkowski, Klub Świata Komiksu – album 1119, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2017.

[scenariusz: 4-, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Uncanny X-Men #3: Dobry, zły, Inhuman

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Uncanny X-Men #3: Dobry, zły, Inhuman at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: