Sisters #6: Zakochana sister

04/04/2017 § Dodaj komentarz

 Wendy ma zakochanka

Chyba z żadną inna serią Egmont nie leci tak szybko do przodu, jak z produkcją panów Christophe’a Cazenove’a i Williama Maurya. Mam wrażenie, że dosłownie przed chwilą recenzowałem „piątkę”, a już „szóstka” leży przede mną. Bieżący album nosi podtytuł Zakochana sister i zgodnie z nim większość fabuł poświęcona została relacjonowaniu związku Wendy i Maksencjusza.

Maksencjusz epizodycznie pojawiał się już w poprzednich odsłonach, ale dopiero teraz nadszedł właściwy moment, aby porządnie namieszał w życiu rodzeństwa. Marine nie mówi, że Wendy ma chłopaka, ale ukuła na tę okoliczność zabawne określenie: „Masz zakochanka”. Para nie ma ani chwili spokoju, młodsza siostra chce być na bieżąco, dlatego wciąż przeszkadza, zagląda, szpieguje i podpatruje. Wynikają z tego zabawne sytuacje. Choćby taka: chłopak jest po to, aby odprowadzał po szkole do domu i jeszcze niósł tornister, więc Wendy przymusza kolegę z klasy, który dzielnie się sprawuje, ale do czasu, gdy uderza w płacz, bo kto ma jego odprowadzić…

Scenarzyści nie pozwalają się czytelnikowi nudzić. Wiele jest w „szóstce” zabawnych momentów, opartych głównie na humorze sytuacyjnym. Mam wrażenie, że ukazano więcej niż uprzednio epizodów o charakterze konfliktowym. Wynika to faktu, że starsza z sióstr liczy na chwile, w których będzie mogła pobyć z chłopakiem sam na sam. Spięcia biorą się także z tego, że Wendy chce pewne zdarzenia utrzymać w tajemnicy przed rodzicami. A o to trudno, gdy ma się w domu małą i wścibską siostrunię, która najpierw kłapie dziobem, a potem myśli.

Omawiany album został zbudowany tak samo, jak wszystkie poprzednie, czyli każda strona to samodzielny epizod, który łączy się z pozostałymi jedynie poprzez występowanie tych samych postaci oraz poprzez dzianie się w mniej więcej w tym samym okresie czasu. Plansze skonstruowane zostały bardzo poprawnie, oko intuicyjnie śmiga od kadru do kadru. Rysownik, William Maury, nie bawi się ani perspektywą, ani kadrowaniem. Pod tym względem jest bardzo klasycznie i przejrzyście. Rzuca się w dynamika postaci oraz rozbudowana mimika twarzy, która miejscami została karykaturalnie przerysowana. Co podkreśla humorystyczny wymiar komiksu.

Poprzednie propozycje skierowane były dla odbiorców z młodszej grupy wiekowej. Natomiast Zakochana sister jest odsłoną w dużym stopniu o nastolatkach dla nastolatków. Scenarzystom trafnie udało się oddać cały ambaras i perypetie, jakie wiążą się z posiadaniem chłopaka i młodszej siostry. Staram się oceniać komiks z perspektywy właściwego odbiorcy i dlatego dostał tak wysoką notę.

Christophe Cazenove & William Maury (sc.), William Maury (rys.), „Sisters #6: Zakochana sister”, przeł. Maria Mosiewicz, Klub Świata Komiksu – album 1086, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2017.

[scenariusz: 5, rysunki: 5-, kolory/cienie: 4+]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Recenzja napisana dla serwisu Aleja Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Sisters #6: Zakochana sister at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: