Deadpool #5: Wyzwanie Draculi

03/04/2017 § Dodaj komentarz

Deadpool, Blade & Wiedźmin

Po pierwszym tomie klasycznych komiksów z Deadpoolem (klik! klik!) nadszedł dla mnie czas na Wyzwanie Draculi. Przyznam się, że na ten album czekałem nawet, kiedy postać Wade’a Wilsona omijałem szerokim łukiem. Dlaczego? Klimatyczne opowieści grozy (klasyczne czy ujęte w parodystyczne ramy) uwielbiam. Dodatkowo darzę sporym sentymentem Blade’a, który w tym tomie zaliczył gościnne występy. Teraz, po lekturze, muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Dużo czarnego, dalekiego od politycznej poprawności Marvela, humoru, który dosłownie wylewa się z plansz razem z hektolitrami krwi, mnóstwo cameo znanych postaci, nie tylko z horrorów. Wreszcie Dracula, który wygląda jak nasz rodzimy Wiesiek, Wiedźmin znaczy. Czy można tego nie polubić?

Pewnie znajdą się i tacy, ale Wyzwanie Draculi to naprawdę znakomity komiks humorystyczny, żartujący właściwie z każdej konwencji w jakiej się porusza. Przebywający w Londynie Deadpool (akcja ocalenia dziewczyny wyszła całkiem nieźle, ale niewiasta zamiast oddać się naszemu bohaterowi wolała uciec z wrzaskiem na widok jego twarzy) zostaje zmolestowany przez… nie, nie, nie członka Wham… a właściwie to nie zmolestowany… Nawet nie zaatakowany. Ale przez wampira. Rusza więc za nim wykończyć go, w końcu dopada… Wprawdzie posłańca się nie zabija, skąd miał jednak wiedzieć, że krwiopijca chciał mu jedynie przekazać wiadomość? Tak czy inaczej Deadpool dociera do swojego nowego zleceniodawcy, którym jest nie kto inny, a sam Dracula. Czegóż ten legendarny wampir może od niego chcieć? Sprawa jest dość prosta: Dracula się żeni, a ślub ów zjednoczy świat potworów, zakończy trwający od wieków konflikt i takie tam bla, bla, bla. Nie każdy jednak chce pokoju, dlatego Dedpool musi dostarczyć wybrankę wampira całą i zdrową, aby ceremonia mogła się odbyć.

Co z tego wyniknie? Jeśli znacie przygody antybohatera w czerwonym kostiumie, na pewno już wiecie: dużo krwawej, ale zabawnej akcji, pełnej legendarnych stworów (minotaur na motorynce!), nieustających gagów i bohaterów, którzy są w pełni świadomi tego, że wcale nie istnieją naprawdę. No, może nie wszyscy z nich, ale ktoś musi się z tego schematu wyłamać, prawda? Całość została na dodatek przesycona filmowymi odwołaniami, które widoczne są na każdym kroku, weźmy choćby tytuły kolejnych rozdziałów (Amerykański najemnik w Londynie, Wilkołak z londyńskiego sąsiedztwa czy Deadpool i świątynia ogłady) albo otwierającą główną akcję albumu piosenkę utrzymaną w bondowskim klimacie („Z nim randka to pół kasa/Byś rzekł, że kawał to… jest asa”.). Całość czyta się znakomicie, co w dużej mierze zawdzięczamy współscenarzyście, Brianowi Posehnowi, który z zawodu jest komikiem. Fabuła to właściwie pretekst służący do przedstawiania kolejnych żartów i gagów, ale o dziwo pretekst naprawdę dobrze skonstruowany. Nie ma nudy, nie ma wrażenia silenia się i nie ma także żenady, chociaż humor mógł ją przecież zagwarantować.

Udane są ilustracje. Wprawdzie komiks powstał jako publikacja internetowa, wzbogacona o pewną interaktywność, której papierowa wersja posiadać nie będzie, ale w odróżnieniu od np. Spider-Mana, ilustracje nie są uproszczone ani nie sprawiają wrażenia robionych na szybko. Czasem bohaterowie są kopiowani do kolejnych kadrów, ale to już urok cyfrowego pierwowzoru. Najważniejsze, że nie ma tutaj wpadek, a całość prezentuje się przyjemnie dla oka.

Podsumowując – fani Deadpoola dostaną to, czego oczekują. Natomiast nowi czytelnicy, którzy chcieliby zacząć od tej opowieści, śmiało mogą to zrobić i dobrze się bawić, bo chociaż wydarzenie w niej przedstawione mają wpływ na kolejne zeszyty serii, Wyzwanie Draculi bardzo dobrze sprawdza się jako samodzielny album.

Gerry Duggan & Brian Posehn (sc.), Reilly Brown & Khary Randolph & Scott Koblish (rys.), „Deadpool #5: Wyzwanie Draculi”, tłum. Oskar Rogowski, Klub Świata Komiksu – album 1093, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2017.

[autor: Michał Lipka]

{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Deadpool #5: Wyzwanie Draculi at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: