Mooncop

11/12/2016 § 1 komentarz

Nie pierwsi, a ostatni ludzie na Księżycu

mooncopMooncop to drugi komiks Toma Gaulda, który ukazał się w Polsce. Przy produkcji poprzedniego, Goliata, miałem swój mały udział. Było to cztery lata temu, gdy blisko współpracowałem z ówczesnym wydawcą – Centralą (klik! klik!). Bieżąca pozycja ukazała się staraniem Wydawnictwa Komiksowego.

Mam wrażenie, że oba albumy mają ze sobą wiele wspólnego. I nie chodzi mi tylko o wyraźne graficzne podobieństwo, a paralelę jaka zachodzi między głównymi bohaterami komiksów. Obaj stanowią jedynie mały trybik w politycznej machinie wywierania wpływu (Goliat) lub machinie podtrzymywania ładu społecznego (Mooncop).

Protagonista omawianej pozycji, zgodnie z tytułem, jest policjantem, który pełni tom-gauldsłużbę na Księżycu. Początkowo ludzka kolonia jest nawet całkiem spora. Widać stojące tu i ówdzie kilkupiętrowe bloki czy inne budynki mieszkalne. Jednak z dnia na dzień kolonistów ubywa. Sukcesywnie wracają na Ziemię, jakby znudziło im się harmonijne i spokojne życie na Księżycu. Mimo że nie bardzo jest kogo chronić, to gliniarz wciąż codziennie odbywa loty patrolowe, a wypełniając kwartalny formularz dotyczących wykrywania przestępczości uzyskuje 100% skuteczności. Bezduszna matematyka, bo ilość zgłoszonych przestępstw: zero, ilość dochodzeń wszczętych: zero, ilość dochodzeń zamkniętych: zero.

Codzienna rutyna i nuda może prowadzić przez zniechęcenie do załamania. Powagę mooncop-tom-gauldsytuacji rozumieją przełożeni księżycowego gliniarza, dlatego przysyłają psychologa-robota, który ma za zadanie zdiagnozować stan psychiczny rezydenta. Niestety robot, nieprzystosowany do księżycowych warunków, szybko się psuje. Mooncop konsekwentnie pielęgnuje swoje przyzwyczajenia i rytuały. W automacie codziennie kupuje kawę i pączka. Leci swym patrolowcem ku górom, skąd ma przepiękny widok Ziemię i w kosmicznej ciszy spożywa skromny posiłek.

Korporacja, która zarządza automatem, podejmuje absurdalną decyzję zbudowania dla najwierniejszego (i jedynego) klienta kawiarenki, która obsługiwana jest przez nowoprzybyłą kelnerkę. Mężczyzna i kobieta powoli się poznają, dzielą najskrytszymi myślami, własnymi przeżyciami i marzeniami. Po jakimś czasie okazuje się, że są jedynymi ludźmi na Księżycu. I dopiero wtedy jegomość decyduje się zadać sakramentalne pytanie, na które dziewczyna odpowiada: „Tak”.

Profesor Jerzy Szyłak w swojej najnowszej książce (Coś więcej, czegoś mniej. Poszukiwania formuły powieści graficznej w komiksie 1832-2015) trafnie diagnozuje: gauld„Gauld operuje niemal minimalistycznym rysunkiem, silnie upraszczając zarówno przedstawienia postaci ludzkich, jak i scenerię, zarazem jednak cieniuje i różnicuje detale za pomocą mnóstwa drobnych kresek. Styl ten współgra znakomicie z snutymi przez rysownika opowieściami, w których zazwyczaj niewiele się dzieje”. I nie inaczej jest w wypadku omawianego komiksu, w którym artysta w mistrzowski sposób zbudował nastrój opowieści, która ma wyraźnie melancholijny, ale i niedorzeczny charakter. Ascetyczna warstwa graficzna niejako zmusza czytelnika, aby skupił całą swoją uwagę na emocjach głównej postaci i mimowolnie się z nią utożsamił.

Jakie przesłanie niesie Mooncop? Dla mnie brzmi ono mniej więcej tak: aby poradzić sobie z absurdami rzeczywistości wystarczy drugi człowiek.

Tom Gauld (sc. & rys.), „Mooncop”, tłum. Wojciech Szot, Wydawnictwo Komiksowe/Prószyński i S-ka, Warszawa 2016.

[scenariusz: 5, rysunki: 6, kolory/cienie: 5+]

tom-gauldsklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Mooncop

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Mooncop at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: