Thorgal #35: Szkarłatny ogień

30/11/2016 § Dodaj komentarz

 Piekło płonie szkarłatnym ogniem

thorgalTrzy lata. Aż trzy lata przyszło nam czekać na kolejną odsłonę przygód dzielnego wojownika wychowanego wśród wikingów na dalekiej Północy – Thorgala Aegirssona. Co prawda w międzyczasie wielbiciele „uniwersum Dziecka z Gwiazd” mieli okazję zapoznać się z kilkoma albumami trzech cykli pobocznych. Trzydziesta piąta odsłona głównej serii, która nosi tytuł Szkarłatny ogień, została napisana przez nowego scenarzystę w teamie produkcyjnym. Xavier Dorison przejął obowiązki po Yvesie Sente, który opiekował się Thorgalem od 2006 roku, czyli od czasu, gdy po 30 latach współpracy z Rosińskim, zrezygnował Jean Van Hamme. Dorisona nie trzeba jakoś specjalnie przedstawiać, pisarz ma na swoim koncie wiele bestsellerowych serii, choćby: Long John Silver, W.E.S.T., Trzeci Testament czy Asgard – udaną miniserię, która pierwotnie miała być jednym ze spin-offów Światów Thorgala.

Czy rzeczywiście Thorgal i jego syn Aniel są w dobrych rękach? Sprawdźmy, jak w skrócie przedstawia się fabuła rosinskiobmyślona przez Francuza. Główny bohater pragnie odzyskać syna, który został uprowadzony do Bag Dadhu przez Czerwonych Magów. Dusza wielkiego mistrza wniknęła w ciało syna Kriss de Valnor i chłopiec został namaszczony na następcę Kahilima. Bractwo ma wobec niego nikczemne i krwawe plany. Aniel ma ożywić Szkarłatny Ogień, niszczycielską siłę, która zmiecie z powierzchni ziemi wrogów sekty oraz niewiernych, czyli oblegających Bag Dadh krzyżowców cesarza Magnusa. Jednak użycie tej mocy niesie za sobą wielkie niebezpieczeństwo, jeśli chłopcu nie uda się zapanować i poprowadzić Ognia, to spłonie cały świat.

Thorgal nie ma łatwego zadania. Musi odbić Aniela z rąk fanatycznych Czerwonych Magów, którzy wierzą, że jest on prorokiem księcia Dżi Inów. Dodatkowo musi przekonać młodzieńca, grzegorz-rosinskiże może i w poprzednich latach niezbyt dbał o ich wzajemną relację, ale nic straconego, bo jeszcze jest szansa, aby zbudować nową i silną więź miedzy nimi, która oparta będzie na miłości ojca do syna. Na dokładkę miasto, w którym dzieje się akcja, jest w czasie rzeczywistym oblegane i bombardowane (cesarz Magnus ma na swoich usługach latające okręty Czamów z Krainy Qa). A Saluma, którą znamy z poprzedniego albumu, niekoniecznie jest niewinną i przypadkowo spotkaną trzpiotką. Trzeba przyznać, że Dorison całkiem nieźle poradził sobie z rozplanowaniem fabuły, przypisał bohaterom konkretne zadania i motywację, a gnająca do przodu akcja współgra z szaleństwem i chaosem jaki panuje w oblężonym mieście.

Album ciekawie wypada od strony graficznej. Grzegorz Rosiński to marka sama w sobie, ale patrząc na namalowane przez niego plansze, wyraźnie widać pewną zmianę. Nie chodzi mi o uproszczenie i ograniczenie szczegółowości w przedstawieniu scenografii drugiego planu, a o plastyczność, soczystość xavier-dorisoni mięsistość samego rysunku. Wystarczy wziąć do ręki uprzedni tom, otworzyć w przypadkowym miejscu i porównać ze sobą plansze obu odsłon. Odmalowana rzeczywistość jest mroczna, brutalna i przejmująca. Pochodzący z Polski artysta sprowadził na Bag Dadh iście biblijny Armagedon: budynki się walą, wszędzie na ulicach leżą trupy, postaci nad wyraz chętnie dobywają mieczy i sztyletów, nad miastem unosi szkarłatna łuna. Ciarki chodzą po plecach, gdy zbyt dokładnie przyglądamy się panelom. Niektóre kadry Rosińskiego przywodzą na myśl obrazy Hieronima Boscha. Proszę zwrócić uwagę na kadr ósmy z planszy dwunastej i porównać go choćby z tablicą środkową obrazu Kuszenie św. Antoniego czy tablicą środkową tryptyku Sąd nad światem. Największą grozę odczuwam, gdy patrzę na kadr drugi z planszy siedemnastej. Bez wątpliwości, Thorgal oraz uważny czytelnik muszą razem przejść przez piekło.

Po recenzowaną pozycję warto sięgnąć, aby przekonać się jak Dorison rozprawił się z fabularnymi pomysłami Sente’a. Szkarłatny ogień daje nadzieję, że pod wodzą nowego scenarzysty kultowy serial odzyska choć część dawnej świetności. Czego sobie i wszystkim wielbicielom przygód dzielnego wikinga życzę z całego serca.

Xavier Dorison (sc.), Grzegorz Rosiński (rys.), „Thorgal #35: Szkarłatny ogień”, tłum. Wojciech Birek, Klub Świata Komiksu – album 1044, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2016.

 [scenariusz: 4, rysunki: 5, kolory/cienie: 4-]

ukrzyzowaniesklep {komiks można kupić tu: klik! klik!}

wp.ksiazki  Recenzja napisana dla serwisu ksiazki.wp.pl, klikać :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Thorgal #35: Szkarłatny ogień at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: