Wieczne zło. Wojna w Arkham

25/06/2016 § Dodaj komentarz

O tym, jak Bane próbuje ocalić Gotham City

Wojna w ArkhamKomiks Wojna w Arkham przedstawiany jest jako kontynuacja Wiecznego zła (klik! klik!). Powyższe zdanie jest prawdziwe jedynie w niewielkim stopniu. W albumie nie pojawiają się ani złowrogi Syndykat Zbrodni, ani drużyna obrońców Ziemi pod przewodnictwem Lexa Luthora. Dla przypomnienia: podczas wydarzeń jakie miały miejsce podczas miniserii Wieczne zło uwolniono z więzień wielu groźnych przestępców. Ich zadanie polegało na przejmowaniu władzy w miastach, sianiu chaosu i ustanawianiu rządów bezprawia. I tak stało się w Gotham City, gdzie pacjenci (szaleńcy, psychopaci i dziwolągi) Azylu Arkham podzielili miasto niczym tort – na dzielnice zarządzane przez Pingwina, Stracha na Wróble, Poison Ivy, itd. Udało im się to głównie dlatego że Batmana nie było na miejscu.

Miasto, pozbawione swego sztandarowego obrońcy i „zarządzane” przez zgraję szaleńców, wydaje się być łatwym łupem. Forever_Evil_Arkham_War_Vol_1_1_TextlessSytuację kroczącego chaosu chce wykorzystać Bane, który na czele dwutysięcznej armii wyrusza z Santa Prisca, aby raz na zawsze „wyzwolić” Gotham. Musi tylko pokonać szaleńców. Akcja omawianego komiksu skupia się właśnie na wojnie Bane’a z byłymi penitariuszami Azylu, który zdaje sobie sprawę, że to nie będzie łatwe zadanie. Nawet dla armii żołnierzy wzmocnionych venomem. Dlatego plan podboju przewiduje atak na wiezienie Blackgate, uwolnienie z podziemi grupy przetrzymywanych w stanie hibernacji Szponów. Tak, tych morderców doskonałych, którzy onegdaj byli na usługach Trybunału Sów, a teraz mają być zbrojnym ramieniem armii Bane’a.

Za scenariusz Wojny w Arkham odpowiedzialny jest Peter J. Tomasi, wieczne złoautor znany w naszym kraju ze Świetlistej brygady (klik! klik!) – pozycji zgoła ciekawej i nieoczywistej. Pewnie dlatego moje oczekiwania wobec recenzowanego komiksu były dość wysokie. Spodziewałem się czegoś więcej niż tylko serii beztroskiego mordobicia między armią szaleńców, a żołnierzami przybyłymi z Santa Prisca. Biedny Bane nie potrafi sobie poradzić z ludźmi Stracha na Wróble, spiskuje z aktualnym burmistrzem – Pingwinem. Zresztą konstrukcja tej postaci kuleje – raz zachowuje się jak bezmózgi mięśniak, a innym razem knuje wielopłaszczyznowe intrygi, raz stawia na swój intelekt, a innym razem na siłę.

Wizualnie komiks nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Peter J. TomasiKilka zabiegów formalnych polegających na „poszerzaniu” planszy przez nakładanie kadrów na rozbudowane tło, w którym także się coś dzieje. Tylko to już znamy z wielu innych produkcji DC Comics. Kilka motywów ze scenariusza uznać możemy za ciekawe. Choćby przebudzenie najsłynniejszego Szpona – Calvina Rose’a, ewentualna możliwość reaktywacji Trybunału czy Bane paradujący w stroju Batmana. Jednak całościowo Wojna w Arkham to rzecz grubo poniżej przeciętnej.

Peter J. Tomasi (sc.), Scot Eaton & Jaime Mendoza & Graham Nolan & inni (rys.), „Wieczne zło. Wojna w Arkham”, tłum. Tomasz Sidorkiewicz, Klub Świata Komiksu – album 949, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2016.

[scenariusz: 2, rysunki: 3, kolory/cienie: 3+]

Benesklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

gildiaRecenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Zapisz

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Wieczne zło. Wojna w Arkham at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: