Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada

20/06/2016 § 1 komentarz

Trzy zlecenia Boby Fetta

Boba FettNigdy chyba nie pojmę fenomenu Boby Fetta. Łowca nagród, który w swoim kinowym debiucie dosłownie mignął na ekranie w Imperium Kontratakuje, w stosunkowo krótkim czasie stał się wśród fanów postacią zgoła kultową. Wiem, że to typowy badass, którego wszyscy fanboje kochają – milczący, tajemniczy, ze świetnym designem, snujący się na drugim planie niezauważalny, dla przeciętnego odbiorcy. Ale żeby aż tak?

Tak, doskonale pamiętam, że odegrał swoją rolę w niesławnym Star Wars Holiday Special, a później swoje zrobiła klasyczna figurka Kennera. Ale przecież później ten niby najlepszy i najskuteczniejszy łowca nagród w całej galaktyce konsekwentnie pracuje na miano największego fajtłapy gwiezdnej sagi. Gorszego nawet, niż Jar Jar, bo temu durnemu Gunganinowi mimo wszystko coś udaje się osiągnąć. A Fett na swoim koncie ma mnóstwo wstydliwych porażek.

Zacznijmy od filmów. W Powrocie Jedi zostaje po frajersku załatwiony przez na wpół ślepego Hana Sola i ląduje w paszczy Sarlacca w Wielkie Jamie Carkoon. Nad tym, co z nim zrobiono w trylogii prequeli litościwie spuszczę zasłonę milczenia. Komiksy? Jego udział to Cam KennedyMrocznym Imperium to prawdziwy festiwal nieporadności, w którym w zasadzie za każdym razem ci dobrzy kopią mu dupsko. To jest ten budzący grozą i dreszcz przerażenia w całej galaktyce?

Na album Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada składają się trzy krótsze historie. Każda z nich opowiada o innym zleceniu, ale wszystkie połączone są postaciami głównych bohaterów i nadrzędnym wątkiem. W Polowaniu na Bar-Koodę łowca nagród pochodzący z Kamino otrzymuje zlecenie, aby schwytać niebezpiecznego pirata, który ma stać się kartą przetargową Hutta Gorgi w sprawach… matrymonialnych. Do realizacji zadania będzie mu jednak potrzebny pewien magik, który w tajemniczych okolicznościach zmarł. Ale Fett nie takie przeszkody w swojej karierze pokonywał! W Kiedy grubaska zawiśnie ukochana jego pracodawcy zostaje porwana dla okupu, a na trop Fetta wpada żądny zemsty Ry-Kooda, brak Bar-Koody. Z kolei Morderstwie najgorszego sortu czeka nas wielki finał, gdy zakuty w mandaloriańską zbroję łowca wplątuje się w intrygę Gorgi mającą na celu pozbycie się jego teścia, Hutta Orko.

Pomysł Johna Wagnera na fabułę tej „trylogii” jest bardzo prosty – John Wagnergnająca na złamanie karku akcja, dużo rewolwerowych (blasterowych?) pojedynków, kilka pościgów i sporo one-linerów. Całość doprawiona jest delikatnym humorem i elementami komediowymi (ostatni pokaz Magwita na statku Bar-Kody, pewien drugoplanowy bohater w ostatnim akcje czy wreszcie zwyczaje małżeńsko-godowe Huttów), co jest elementem dość rzadkim w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Widać, że Wagner pisze z pewnym brytyjskim przekąsem i wyraźnym dystansem do wydarzeń przedstawionych na kartach komiksy.

Zamiast w stronę patetyczno-mrocznej narracji brytyjski scenarzysta uderza w bardzo lekkie tony sprawiając, że Śmierć, kłamstwa i zdrada momentami nabiera cech komedii omyłek, slapstickowego sci-fi z przełomu lat trzydziestych i czterdziestych. To miła odmiana po tych pisanych strasznie serio komiksach z Dark Horse i fajnie kontrastuje z figurą jak zawsze poważnego i zwykle milczącego Boby.

Wizualnie komiks nie prezentuje się tak imponująco, jak inne dzieło Cama Kennedy`ego, Death, Lies & Treacheryczyli wydane ostatnio przez Egmont Mroczne Imperium (klik! klik!), ale wciąż robi pozytywne wrażenie. Wydaje mi się, że przygody Boby Fetta zostały zilustrowane w sposób o wiele bardziej swobodny. Rozedrgana, psychodeliczna kreska Kennedy`ego, jak ulał pasuje do historii Wagnera, a światy zamieszkałe przez Huttów nigdy nie wyglądały tak brudno i dziwacznie. Podsumowując albumowi Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada daleko od arcydzieła, nawet w kategoriach starwarsowych. To solidnie napisany i świetnie napisany komiks środka. Fanom polecać nie trzeba, a innym – już niekoniecznie.

John Wagner (sc.), Cam Kennedy (rys.), „Star Wars Legendy #6. Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada”, tłum. Jacek Drewnowski, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2016.

[autor: Jakub Oleksak]

bob fettsklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Zapisz

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada

  • misiekwolski pisze:

    Niech to! Przez pół życia myślałem, że druga historia nosi tytuł „When the Fat Lady Sings”, nie „Swings”. Teraz do rana nie będę mógł spać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: