Leo Roa

05/04/2016 § Dodaj komentarz

Reportaż z przyszłości

LeoRoaLeo Roa to zdolny, ale bardzo niedoceniony młody dziennikarz. W czasach, kiedy ludzkość zdobyła już wiele układów gwiezdnych i rozpanoszyła się po galaktyce, znajdowanie coraz to nowych, sensacyjnych tematów nie jest prostą sprawą. Leo jednak ani na chwilę nie zapomina o swoim marzeniu i nawet jego sny skupiają się na jednym – na byciu gwiazdą reporterskiego fachu. Na dokonywaniu bohaterskich czynów i jednoczesnym ich opisywaniu. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi – o sławę, kobiety i śmiech!

Młodzieniec nie unika trudnych tematów, jednak niełatwo trafić na sensację pracując w archiwum dziennika. Juan GimenezDni wypełnione mozolnym sprawdzaniem informacji nie przybliżają go ani o krok do wymarzonej kariery. Nie domyśla się nawet, że przypadkowo skopiowane zapisy z bazy danych gazety uczynią z niego jedną z najbardziej poszukiwanych osób w znanej części kosmosu. Czy może być coś bardziej pożądanego, niż poszlaki łączące najgroźniejszego pirata, postrach przestrzeni międzygwiezdnej, z najbardziej wpływowymi osobami w elitach rządzących? Leo uciekając przed goniącymi go z bronią laserową oprychami musi dowiedzieć się, która część twardego dysku nie tylko jest warta fortunę, ale również postawiła na szali jego życie.

Leo Roa to opowieść z gatunku science-fiction, narysowana przez Juana Gimeneza – argentyńskiego artystę rozpoznawanego na całym świecie przez swój niecodzienny styl graficzny. Stworzona niemal trzydzieści lat temu fabuła nawiązuje do takich klasycznych dzieł jak np. Barbarella. Rozmach, szybka akcja, widowiskowe walki, Gimeneza wszystko to z wielką intrygą w tle – a przecież na to większość fanów tradycyjnych opowieści fantastycznych czeka z utęsknieniem. Znany w Polsce z takich tytułów jak Kwestia czasu, Czwarta siła czy Kasta Metabaronów rysownik nie zawiódł. Fabuła ani na chwilę nie zwalnia tempa, a dodatek sporej dozy humoru i lekka domieszka erotyki są niewątpliwymi zaletami tego komiksu. Trudno doszukać się tutaj szczególnie ambitnych i wymagających wysilania szarych komórek wątków – już na pierwszy rzut oka widać, że komiks powstał dla rozrywki i swoje zadanie całkowicie spełnił. Nie oczekujcie zatem po lekturze zmiany swojego spojrzenia na świat, jednak zdecydowanie możecie liczyć na naprawdę świetną zabawę.

Nietaktem byłoby – opisując którykolwiek z utworów Gimeneza – nie wspomnieć o warsztacie rysunkowym tego autora. Urodzony w trakcie drugiej wojny światowej Argentyńczyk Leo Roaw każdym kolejnym komiksie udowadnia, że nie ma sobie równych w wybranym stylu. Większość z jego tytułów epatuje powagą, co odzwierciedla się w kresce – zwykle jest ona realistyczna i wprawnymi pociągnięciami odwzorowuje rzeczywistość. W przypadku Leo Roa, dostosowując się do jego lekko surrealistycznego klimatu, Juan używa dość często przerysowanych ujęć, zaburza perspektywę czy anatomię postaci. Upodabnia to komiks do dzieł innego uznanego mistrza historyjek obrazkowych – Mœbiusa. Z kolei jaskrawe kolory i wypełnienie kadrów aż buchającą z nich akcją kojarzy się z kolejnym znanym autorem – Enki Bilalem. Daje to niesamowite połączenie, które powinno przypaść do gustu wielbicielom klasycznej komiksowej grafiki.

Na pochwałę zasługuje również polskie wydanie – duży format, twarda, gruba oprawa i rewelacyjna jakość druku sprawiają, że nawet cena za wydanie zbiorcze dwóch albumów nie wydaje się szczególnie wysoka. Scream ComicsJedynym mankamentem jest korekta, która niezbyt uważnie przejrzała tekst, zostawiając kilka błędów. Nie jest to może wielka wada, ale w połączeniu z niemal perfekcyjną oprawą graficzną stanowi podczas lektury ziarnko piasku w oku.

Niemniej polecam ten komiks wszystkim wielbicielom takich klasycznych opowieści jak Barbarella, Valerian czy twórczości Mœbiusa lub Cazy oraz każdemu, kto lubi dobre, rozrywkowe historie z kosmosem w tle. Jeśli poszukujcie dobrej komedii S-F oraz rewelacyjnej grafiki, Leo Roa powinien spełnić Wasze oczekiwania i zapewnić bardzo dobrą rozrywkę.

Juan Gimenez (scen. & rys.), „Leo Roa”, tłum. Paweł Biskupski, Scream Comics, Łódź 2015.

[ocena: 4+]

[autor: Paweł Olejniczak]

Juan Gimenezsklep {komiks można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Leo Roa at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: