Świetlista Brygada

27/01/2016 § Dodaj komentarz

Anioł ze świetlistym mieczem

Swietlista BrygadaŚwietlista brygada to rzecz, za którą odpowiedzialni są Peter J. Tomasi (scenariusz) oraz Peter Snejbjerg (rysunki). Duński autor, który przygotował oprawę graficzną, jest w naszym kraju artystą rozpoznawalnym. Nie dość, że gościł na Festiwalu Komiksowym w Łodzi w 2015 roku, to oficyna Mucha Comics zadbała, abyśmy mieliśmy okazję zapoznać się z innymi jego produkcjami (Drogi Billy oraz Byłem bogiem). Omawiana publikacja pierwotnie ukazała się w 2004 roku w DC Comics jako cztery zeszyty, a wydanie zbiorcze w twardej oprawie to już zasługa oficyny Dark Horse.

Historia zaczyna się niczym klasyczna wojenna opowieść o dzielnych Amerykanach, którzy w czasie II Wojny Światowej narażali swoje życie w zapomnianej przez Boga Europie. Akcja komiksu rozgrywa się w Belgii w grudniu 1944 roku, dlatego krajobraz jest cały ośnieżony. Grupa trzydziestu sześciu żołnierzy siedzi w prowizorycznych okopach, które wykopali sobie na cmentarzu, gdzie pochowani są bohaterowie poprzedniej wojny światowej. Na różne sposoby próbują sobie urozmaicić czas oczekiwania na kapitulację nazistowskich Niemiec: czytają komiksy, grają w szachy, rzucają piłką baseballową, rozmawiają o swoich żonach i dzieciach, chodzą do pobliskiego lasu, aby zapolować na zwierzynę. Wracając z ostatniego wypadu zauważyli, że w kierunku ich pozycji zbliża się ponad dwustuosobowy oddział Niemców.

Nieoczekiwanie dla bohaterów (i również dla czytelnika) następuje fabularna wolta. Okazuje się, że w skład zastępu wroga wchodzą żołnierze zupełnie innej (nie-w-pełni-ludzkiej) formacji, których nie da się zabić serią z karabinu maszynowego. SwietlistaBrygada_1To Nefilim – owoc potępionego przez Boga związku aniołów-obserwatorów Grigori z ludzkimi kobietami. Dowodzi nimi pułkownik Zephon, ostatni żyjący na Ziemi przedstawiciel wyklętych aniołów. Na marginesie warto wspomnieć, że wg Raju utraconego Miltona takie imię nosił cherubin, który dzierżył ognisty miecz i stał na straży bram Raju. Wracając do omawianej pozycji – z nieba spadają dwaj walczący archaniołowie: jeden dobry (Sariel), a drugi zły (Asbeel). Podczas szamotaniny zgubili gdzieś miecz wszechmogącego, który ma posłużyć armii wyklętych do sforsowania bram nieba. I tak o to wojenna historia przeradza się w mistyczną opowieść o realnej walce dobra ze złem, w której po stronie dobra stają „oświetleni” (tj. natchnieni) boskim światłem amerykańscy żołnierze.

Fabułę wzbogacono kilkoma ciekawymi zwrotami akcji. Chyba najlepiej wypada fragment, w którym dowódca Amerykanów – niejaki Mark – przyznaje się do tego, Peter Snejbjergże jest rzymskim centurionem, który uczestniczył w kaźni Jesusa na Golgocie. Historia opowiadana jest na dwóch płaszczyznach przestrzennych, na zmianę pokazując działania Świetlistej Brygady i ich oponentów, prowadząc do nieuchronnego kulminacyjnego starcia dobra ze złem. Dobrze wyglądają także retrospekcje, to dzięki nim główni bohaterowie dramatu nie wypadają blado, ale uzyskują pewną psychologiczną głębię (choćby szeregowiec Chris Stavros, który mimo spotkania z archaniołem ma wielkie problemy z wiarą w istnienie Boga). Nawiązania do biblijnej opowieści o Nefilim, o potopie i Armagedonie w interesujący sposób urozmaicają opowieść, wplatając w nią mistyczne i nadprzyrodzone elementy.

Ze swojego zadania nieźle wywiązał się Peter Snejbjerg, którego realistyczny, wojnachoć trochę karykaturalny, styl przedstawiania postaci wyraźnie pasuje do historii. Do tego poprawnie rozplanowane sceny grupowe, w których przedstawiono ostrą nawalankę, przywodzącą na myśl starcie z jakimiś zombie. Tła kadrów są raczej ubogie, ale efektownie wypadają te prawie puste przestrzenie zasypane śniegiem lub ukazujące zaśnieżony las. Natomiast panele przedstawiające majestatycznych aniołów ze skrzydłami to solidne efekciarstwo. Świetnie wypada Zephon, lecący nad zastępami Nefilim i dzierżący w dłoniach rozświetlony miecz Wszechmogącego.

Rzecz jest miła dla oka, a całość czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem. Religijno-mistyczno-wojenny miks jako rozrywka na zimowe wieczory sprawdza się bardzo dobrze. Wielbiciele takich pozycji jak: Obergeist. Droga do Ragnarok, Kaznodzieja, Hellboy czy Opowieści wojenne Gartha Ennisa będą zadowoleni.

Peter J. Tomasi (scen.), Peter Snejbjerg (rys.), „Świetlista Brygada”, tłum. Jacek Drewnowski, Mucha Comics, Warszawa 2015.

[scenariusz: 4, rysunki: 4, kolory/cienie: 3+]

aniol ze swietlistym mieczemsklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

gildiaRecenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Świetlista Brygada at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: