Partyzanci. Tom 1

14/12/2015 § Dodaj komentarz

Angielski komandos i jugosłowiańscy partyzanci w pierwszej odsłonie

partyzanci 1Elemental to dość efemeryczne wydawnictwo komiksowe, które swoją pierwszą pozycję wypuściło w lutym ubiegłego roku. Rozpoczęto wówczas publikację westernowej serii Durango, autorstwa Yvesa Swolfsa. Kilka miesięcy później na rynek trafił kolejny serial, tym razem postapokaliptyczny Jeremiah Hermanna Huppena. W maju bieżącego roku sporym zaskoczeniem było wypuszczenie na rynek pierwszego tomu wydania zbiorczego serii Partyzanci. Nie tak dawno do księgarń trafił drugi tom z tej trylogii, dlatego warto na chwilę pochylić się nad początkiem i sprawdzić z czym mamy do czynienia. Rzecz jest o tyle niebywała oraz zaskakująca, że dotyczy walk narodowowyzwoleńczych na Bałkanach w czasie drugiej wojny światowej. Głównymi bohaterami są tytułowi partyzanci należący do jugosłowiańskiego ruchu oporu. Pierwszy epizod zamieszczony w omawianym tomie – Konwój do El-Shatt – rozgrywa się pod koniec 1943 roku.

Pierwotnie serial był przygotowywany dla zachodnioeuropejskich czytelników. Pomysłodawcami byli dwaj Holendrzy: Martin Lodewijk oraz Frits van der Heide, którzy pod koniec lat 70. ubiegłego wieku zamówili komiks dla magazynu „Eppo”. Głównym scenarzystą serii został Ðorđe Lebović, który odpowiadał za dziesięć z dwunastu odcinków. Oprawa graficzna jest dziełem Julio Radilovicia, posługującego się pseudonimem Jules. Więcej informacji o kulisach powstania serialu można dowiedzieć się z ciekawego dossier pióra Ervina Rustemegicia, umieszczonego na końcu tomu.

Komiksy powstawały w byłej Jugosławii w czasach komunistycznych. Dorde LebovicMiłym zaskoczeniem podczas lektury jest nieobecność „czerwonej” propagandy. Co prawda żołnierze Josipa Broz Tito noszą furażerki z czerwonymi gwiazdami na przedzie i czasem mówią do siebie „towarzyszu”, ale to właściwie wszystkie elementy ideologiczne. Więcej nie uświadczymy, do tego fabuła także nie odstręcza. Tym bardziej, że głównie skupia się na akcjach dywersanckich prowadzonych w basenie Morza Śródziemnego przez majora Dragona. Jest on członkiem elitarnej jednostki angielskich komandosów, aktywnie wspomaganym przez jugosłowiańskich partyzantów, wśród których jest także piękna Skierka.

W omawianym albumie mamy cztery historie: Konwój do El-Shatt, Jules RadilovicSektor F-4, Żelazna brama oraz Oddział dywersyjny „Y”. W pierwszym z epizodów Dragon musi wytropić niemiecką łódź podwodną „Werwolf” i ją zatopić. W kolejnym jego misją jest odzyskanie dokumentów dotyczących alianckiego natarcia we Włoszech. Następna opowieść rozgrywa się na granicy z Rumunią, gdzie major ma za zadanie zatopić transport paliwa, płynącego rzeką Dunaj. Ostania wiąże się z sabotażem na wyspie Korčula, gdzie celem ataku małego oddziału komandosów są niemieckie nadbrzeżne baterie artyleryjskie.

Akcja wszystkich części toczy się wartko, chociaż finał za każdym razem jest dość przewidywalny. Scenarzysta zadbał jednak by czytelnik się nie nudził. Wprowadza zaskakujące zwroty fabuły, a wypełnienie misji za każdym razem wiąże się z pokonaniem niespodziewanych przeszkód. Niemcy także mają swoich popleczników, którzy czasem wchodzą w drogę majorowi Dragonowi. Autor starał się oddać zagmatwaną sytuację polityczną regionu, co tym bardziej uwiarygodnia opowiadane historie.

Jednak przede wszystkim wysoko należy ocenić pracę rysownika. Jules produkował Partyzantów od pierwszego do ostatniego tomu. Wydawnictwo ElementalO jego niezwykle realistycznej kresce należy mówić w samych superlatywach. Artysta zadbał o chyba każdy szczegół, który jest widoczny w kadrze. Wykonał wielką robotę przekopując się przez archiwalne referencje graficzne. Pamiętajmy: wówczas nie było jeszcze internetu, więc musiał bazować na starych zdjęciach i rysunkach technicznych, aby oddać szczegóły uzbrojenia, mundurów, samolotów czy łodzi. Precyzja widoczna jest także w dbałości o krajobraz, przyjemnie się podziwia góry, zakola rzek, zabudowę małych miasteczek. Patrząc na przedstawienie postaci oraz dynamikę wykonywanych przez nie ruchów, przychodzi mi na myśl Janusz Christa – skojarzenie może zbyt odległe… W każdym razie pozytywne.

Partyzanci to seria, której nie należy omijać. Rzecz dla wielbicieli powieści Działa Nawarony Alistaira MacLeana czy serialu Stawka większa niż życie. Każda kolejna przygoda, każda akcja czy zdarzenie z udziałem majora Dragona rozbudza ciekawość. Całość czyta się z niekłamanym zainteresowaniem.

Đorđe Lebović (scen.), Jules {właśc. Julio Radilović} (rys.), „Partyzanci. Tom 1”, tłum. Robert Lipski, Wydawnictwo Elemental, Warszawa 2015.

[scenariusz: 4-, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]

Plaatje_Partizanen_Integraalsklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}
gildia

Recenzja napisana dla serwisu Gildia Komiksu, klikać :tu: tak! :tu:

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Partyzanci. Tom 1 at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: