Bal

28/11/2015 § Dodaj komentarz

W Portugalii zombie wychodzą z morza

balNa palcach jednej ręki – no, maksymalnie dwóch – można policzyć opublikowane w naszym kraju komiksy rodem z Portugalii. Albumy znad Tagu nie są u nas zbyt popularne. Zresztą nie lepiej jest z epiką, wydawcy tłuką głównie Saramago i Pessoę. Aż dziw, że Antonio Lobo Antunes doczekał się dwóch książek, a Gonçalo M. Tavares aż trzech i jeszcze niedawno był w Krakowie, gdzie gościł w ramach Festivalu Conrada. Za to bardzo chętnie wydaje się w naszym kraju Hiszpanów. Trochę dziwne. Wracając jednak do omawianej pozycji. Wydany pierwotnie w 2012 roku Bal został doceniony zarówno przez portugalskich czytelników, jak i krytyków. W 2013 roku Nuno Duarte zgarnął nagrodę dla najlepszego scenarzysty, natomiast Joana Afonso została uznana za najlepszą rysowniczkę i kolorystkę.

Jest rok 1967, do Portugalii ma zawitać papież Paweł VI. Aparat państwowy chce, aby wizyta przebiegła bez zakłóceń. Nuno DuarteJednak do stolicy docierają niepokojące wieści, jakoby w rybackiej wiosce Maré Santa zmarli wychodzili z morza i żywych przemieniali w zombie. Plotka jest na tyle niepokojąca, że przedstawiciele dyktatury Salazara delegują młodego Rui Brása, aby na miejscu przyjrzał się sprawie. Warto dodać, że Brás jest inspektorem Policji Międzynarodowej i Ochrony Państwa PIDE – instytucji, która rzeczywiście za czasów Salazara istniała.

W wiosce inspektor próbuje pociągnąć rybaków za języki, ale oni nie chcą rozmawiać, są wrogo wobec niego nastawieni. Pewnie wychodzą z założenia, że brudy należy prać wśród swoich. Jedynie ksiądz jest skory do współpracy. Zmarli rzeczywiście wychodzą z morza, to nie jest element ludowego folkloru, a rzeczywistość. Miejscowi obwiniają za to młodą kobietę – Alzirę, która pięknym śpiewem ma wywabiać ich na brzeg by nękali mieszkańców.

Młody policjant musi zmierzyć się także ze swymi wewnętrznymi potworami. Przynależność do PIDE, Joana Afonsoktóra powszechnie stosowała tortury, długotrwałe przesłuchania podejrzanych, pozbawianie ich snu i pokarmu, odcisnęła na nim swoje piętno. Przejmujący jest moment, w którym bohater opowiada o stosowanych technikach śledczych i o trudnościach z jakimi musi się zmierzyć, gdy przyjdzie mu przesłuchiwać kogoś z członków własnej rodziny. Nie zostało to powiedziane wprost, ale czytelnik może domniemywać, że właśnie to dręczy inspektora. Zresztą nie tylko jego postać została pogłębioną psychologicznie, w miarę czytania dowiadujemy się także ciekawych rzeczy o księdzu i śpiewaczce.

Dobrze wypada warstwa graficzna. Żywa kreska, wielokrotnie poprawiana i pogrubiana dobrze służy opowieści. Do tego akcję często umieszcza się klaustrofobicznych przestrzeniach (zamknięte pomieszczenie, mały pokój, prześwit między domkami rybaków), to także pokazuje, że artystka opanowała umiejętność opowiadania obrazem. Podoba mi się nieortodoksyjne podejście do budowy kadrów (czasem łokieć, dłoń, głowa wystaje poza ramkę) oraz ich różnorodna budowa. Album może oczarować kolorami, dominują różne odcienie ziemistych brązów i ognistej czerwieni.

Bal nie sprawdza się jako opowieść grozy. Aspekt wychodzących z morza krwiożerczych zombiaków O Bailewydaje mi się najmniej atrakcyjny. Popkultura przerobiła ten temat na wszelkie możliwe sposób. Cegiełka, którą stara się dołożyć Duarte, zakrawa o trywialny komunał. Komiks byłby dużo ciekawszy, gdyby scenarzysta skupił się jedynie na głównych bohaterach dramatu, odczuwanym przez nich poczuciu winy, ewentualnej możliwości odkupienia. Przeszłości, która nie pozwala normalnie żyć i cieszyć się teraźniejszością. Jeśli Bal ma być próbą rozliczenia się „pidowcami”, to jest to próba nieudana, ponieważ poświęcono temu za mało uwagi.

Nuno Duarte (scen.), Joana Afonso (rys.), „Bal”, tłum. Jakub Jankowski, Timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2015.

[scenariusz: 3, rysunki: 4, kolory/cienie: 4+]

mare santasklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}
gildiaRecenzja napisana dla serwisu Gildia.pl, klikać :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Bal at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: