Luthor

07/11/2015 § 2 komentarze

Potwór z Metropolis

LuthorNie lubię Superman. No, może nie aż tak ostro, po prostu nie przepadam za tym herosem. Jeśli miałbym podać powód, to byłby taki: jego wiara w ludzi jest naiwna. Pewnie dlatego trochę kibicowałem różnym realizacjom postaci Lexa Luthora. Jednak dopiero komiks Briana Azzarello i Lee Bermejo pokazuje głębię psychologiczną tej postaci, wywlekając na światło dzienne główne motywy, które kierują dawnym przyjacielem Kenta, obnażając podłoże jego nienawiści do herosa.

Azzarello jest lubianym przeze mnie scenarzystą, który ma na swoim koncie takie tytuły jak: 100 naboi (niestety w PL seria została przerwana), Joker (rzecz zrealizowana z Bermejo) oraz świetny run Wonder Woman (szkoda, że heroina w naszym kraju nie jest zbyt ceniona, bo rzecz jest godna uwagi). Przygotowując skrypt scenarzysta wyszedł od redefinicji mitu o herosie z Kryptona, lex luthorod próby zrozumienia „nowej” roli herosa we współczesnym świecie. Spojrzał na legendę Supermana z zaskakującej perspektywy. Punktem wyjścia jest pytanie: „Co by było, gdyby Superman zmienił front?”, które przekłada się na taki oto monolog Luthora: „Co jeśli… Dziś w nocy… Spojrzy na nas z góry i uzna, że nie jesteśmy zdolni decydować o własnym losie? Co będzie, jeśli jutro się obudzi z przekonaniem, że wie, co jest dla nas najlepsze? Że chronić świat to za mało, skoro może nim władać? Jedyna gwarancja, że tego nie zrobi, to jego słowo”.

Superman w omawianym komiksie ukazany został jako potwór z czerwonymi oczami, w których żarzy się szaleństwo. Co ciekawe, pojawia się niezwykle rzadko. No i słusznie, w końcu główną postacią jest Lex Luthor. Czytelnik ma okazję „wejść w głowę” tej postaci, poznać motywy działania i nieprawdopodobne zdolności manipulacyjne. Dodatkowym smaczkiem jaki otrzymujemy, jest możliwość poznania multimiliardera w sytuacjach codziennych, zwyczajnych. A to utnie sobie pogawędkę z panem sprzątającym biuro, zje biznesowy lunch z Brucem Waynem, a to pokłóci się ze swoją asystentką.

Luthor reprezentuje Dobro, a Superman – zło, oczywiście w wyobrażeniu tego pierwszego. BermejoAby pokazać Metropolis i dalej: całemu światu, że to on jest zbawcą ludzkości, bo może jej dać Nadzieję, konstruuje inteligentnego, kobiecego androida o imieniu Hope. Kariera superbohaterki trwa dość krótko, ale mimo to czytelnik ma nieodparte wrażenie, że jest ona bardziej ludzka niż Kal-El. Niewątpliwie wszyscy (obywatele Metropolis + czytelnicy) zostajemy zmanipulowani przez Luthora, który wmawia nam, że maszyna jest zdolna do miłości i poświęcenia. W przeciwieństwie do Superman, bo on jawi się jako postać bez emocji, kalkulująca na chłodno zyski i straty.

Komiks wywiera mocne wrażenie. Co jest także zasługą oprawy graficznej Lee Bermejo. Rysowane przez niego postaci ukazane zostały naturalistycznie, ale za sprawą dużej ilości zmarszczek, bruzd i światłocienia owa realność jest im odbierana. Niektóre plansze zostały ciekawie zbudowane: bohaterzy przechodzą przez granice kadrów, czasem mniejsze kadru umieszczono „na wierzchu” większej sceny. Atmosferę mroku i niepokoju podsycają użyte kolory. SupermanDlatego nie dziwnym jest, że Egmont włączył komiks do cyklu „Obrazy grozy”.

Pierwotnie całość ukazała się w 2005 roku jako miniseria Luthor: Man of Steel, która składała się z pięciu zeszytów. Polski album zawiera dodatkowe dziesięć stron oraz galerię okładek, trochę czarno-białych szkiców Bermejo. Myślę, że warto zapoznać się recenzowaną pozycją w ramach „przygotowania” do premiery filmu Batman v Superman: Dawn of Justice. Powinni po nią sięgnąć nie tylko wielbiciele komiksów superbohaterskich.

Brian Azzarello (scen.), Lee Bermejo (rys.), „Luthor”, przeł. Jacek Drewnowski, Klub Świata Komiksu – album 909, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2015.

[scenariusz: 4+, rysunki: 5-, kolory/cienie: 5+]

Lex Luthor Man of Steelsklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Luthor

  • houseferatu pisze:

    Ja też nigdy nie lubiłem Supermana :) ale nie dlatego, że wierzył w ludzi, tylko dlatego, że jego zdolności w porównaniu do Batmana i całej reszty są niemal boskie i ciężko porównywać jego supermoce do pozostałych postaci :) innymi słowy: heros, który może wszystko, to żaden heros (kryptonit to też dość znikome pocieszenie). Pozdrawiam.

    • giera pisze:

      to tym bardziej powinnaś sięgnąć po omawiany komiks, Luthor ma podobne obawy, że właściwie krok dzieli Supermana od ogłoszenia się bogiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Luthor at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: