Morela w Zwykłym Życiu

08/07/2015 § 1 komentarz

Dotyk rozkłada (Jan Kott, Aloes)

(…) Nazwy nie przylegają szczelnie do rzeczy. zwykle-zycie-nr-9Język pozostawia lukę, przez którą „można zajrzeć między słowo a przedmiot i tak długo wpatrywać się w nicość, aż wypadnie się z własnej skóry w pustkę”. Takie spoglądanie i szukanie „luk”, szczelin jest pewnie bardzo niebezpieczne dla głowy, gdyż zamiast zajmować ją czymś konstruktywnym, naprowadzamy ją na wolną przestrzeń, która w ostatecznie okazuje się gładką taflą lodu, a my jesteśmy bez łyżew i nogi nam się rozjeżdżają. Mamy „język, który nie pokrywa”, czyli: język, za którym nie można się ani schować, ani ukryć. Język, jest tym, co ukrywa, tym co chowa, bo za nim (pod nim?) leży drgające ciało tekstu. Język w swym wężowym rozszczepieniu delikatnie drażni ciało, jedynie dotyka powierzchni, pozostaje na zewnątrz; w końcu przecież sam jest jedynie ciałem jak palce, uszy, włosy, sutki. Jest ograniczony, jest uwiązany. Uwiązany na wędzidełku języka [frenulum linguae], będącym fałdem błony śluzowej dolnej powierzchni języka, przez co nie może wniknąć głęboko w szczelinę. Polizać językiem skórę, zostawiając cienki, mokry ślad śliny, zostawiając swój ślad na ciele.

3. Przyjemność polega na znalezieniu szczeliny. Prześwitu, przerwy między dwoma brzegami ubrania, w którym, choć na chwilę, zjawia się połyskująca skóra ciała. Między spodniami a bluzką. Między nogawką a skarpetką. Między włosami a kołnierzykiem. Podwinięty za wysoko rękaw i nagle widać zgięcie łokcia. Odrzucenie włosów i widać muszelkę prawego ucha. Niedopięta bluzka i jest pionowa ścieżka między piersiami. Opada ramiączko i kościsty obojczyk zjawia się jak na dłoni. Nie ma pornograficznego rozdarcia, natarcia, potarcia, ocierania, jest stopniowe odsłanianie. Podniecający staje się moment, w którym wyobraźnia podpowiada, co jest dalej, co jest głębiej, co jest pod, co jest za. Jest to przyjemność porównywalna do odkrywania tekstu, do czytania aż po ostatnią stronę, ze stopką redakcyjną włącznie – „na życzenie wysyłamy bezpłatny katalog”. Pornografia nie jest nieunikniona. Tekst przyjemności nigdy nie opowiada o rozkoszy. Szpara między słowami, żywe ogniki wędrujące po tekście, gdy ciało nie ma tych samych myśli, co ja. Gdy nie mam już palców, którymi mógłbym przewracać kartki. Gdy brak mi języka. Gdy mam już tylko język w ustach, który muska…

– – –
zwykle zycieCały tekst można przeczytać w najnowszym (dziewiątym) numerze magazynu „Zwykłe Życie”. Serdecznie zapraszam do zamawiania tu: klik! klik! lub wybrania się do Empiku.

Specjalną ilustrację do tekstu przygotowała Gosia Herba!

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Morela w Zwykłym Życiu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Morela w Zwykłym Życiu at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: