Dżihad

06/07/2015 § Dodaj komentarz

Terroryzm za naszą wschodnią granicą jest gorszy od dżihadu

dzihadCałkiem niespodziewanie na rodzimym rynku komiksowym pojawił się nowy gracz. Oficyna Scream Comics wystartowała w maju i od razu, w jednym pakiecie, wydała cztery tytuły. Co ważne, żaden z nich nie opowiada o superbohaterach w trykotach i wszystkie są dziełami europejskich autorów. Spodziewam się, że, ze względu na kontynuację serii poświęconej prywatnemu detektywowi klasy „R”, największa liczba czytelników zainteresuje się zbiorczym wydaniem Final Incal oraz Po Incalu. Jednak ja chciałbym zwrócić uwagę potencjalnych czytelników na tytuł Dżihad Igora Baranki.

Lektura tomu była dla mnie sporym zaskoczeniem, ponieważ dzieło ukraińskiego autora wyraźnie odróżnia się od innych jego komiksów, zigor którymi mieliśmy okazję się zapoznać (w Polsce wydano: Maksyma Osę oraz dwa tomy Egipskich księżniczek). Dżihad zaskoczył mnie zarówno rodzajem opowieści, jak i graficznym stylem, który natychmiast skojarzył mi się z pracami Mœbiusa. Natomiast skrypt wyraźnie trąci Jodorowskim. Zapożyczenia z obu panów są powierzchowne, nie one są najważniejsze i najciekawsze, należy je uznać raczej za kierunkowskazy.

Scenariusz Dżihadu jest produkcją oryginalną i samoistną. Straszną i śmieszną zarazem. Przywodzącą na myśl powieści Wiktora Pielewina, szczególnie Mały palec Buddy i Generation P. Akcja komiksu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w roku 2040. Skupiona została na imperialnych zapędach Rosji, która rządzona jest przez dyktatora Ivana Apelsynowa, niespełnionego pisarza science fiction. Trochę jest tak, jakby satrapa zamiast pisać rozdziały swej niepowstałej powieści, „pisał” historię Wielkiej Rosji. Bez wątpliwości jest szalony. Ma w planach podbić całą Azję i Europę. Uważa, że wielkość jego ojczyźnie zapewni nowe wcielenie Dżyngis-chana. Chce odrodzenia imperium w duchu panmongolizmu. Igor BarankoAby zapewnić sobie wsparcie przywódcy Mongołów, organizuje ekspedycję na Ukrainę, gdzie znajduje się ciało lamy, który ponoć posiadał wiedzę o tym, jak wskrzesić Dżyngis-chana. Brzmi absurdalnie, ale jak uczy historia, despoci miewają najdziwniejsze pomysły pod słońcem.

Nie ma w albumie bohatera, którego moglibyśmy uznać za głównego. Jest kilka znaczących postaci (mniszka buddyjska, ostatni Czeczen, agent NKWD, dyktator), wokół których osnuta została narracja, ich losy są ze sobą splecione. Akcja zapoczątkowana przez jednego z nich wywołuje reakcję łańcuchową, odczuwaną przez pozostałe postacie (swoisty „efekt motyla”). A przedstawiony w poprzednim akapicie opis wydarzeń, to jedna z nici narracyjnych, wokół której snują się pozostałe. Wątki niczym wabiki snują się swobodnie aż do zaskakującego finału.

Podczas lektury włos jeży się na głowie. Komiks zaskakuje od pierwszej strony i aż do ostatniej nie przestaje szokować. Wizja Wschodu przedstawiona przez Barankę to świat mroczny, groteskowy i absurdalny. Wydarzenia historyczne przemieszane zostały z religią i ezoteryką. Dla przykładu kilka bardziej zwariowanych pomysłów autora: BarankoLenin został kanonizowany przez patriarchę Moskwy i Wszechrusi, jego mumię porwali kosmici, którzy od czasu do czasu porywają także kobiety i płodzą z nimi dzieci. Na ulicach ukraińskich miast można spotkać klony Abrahama Lincolna czy Izaaka Newtona. Brzmi absurdalnie, wiem, ale nie można odmówić autorowi wyobraźni oraz twórczej zdolności połączenia elementów scenariusza w jedną spójną całość.

Zadziwiające, jak wizja przedstawiona ponad dziesięć lat temu, jest zborna z wydarzeniami, jakie rozgrywają się za naszą wschodnią granicą. „Dżihad” to pozycja profetyczna, a co za tym idzie – niepokojąca. Z jednej strony niby metafora, ale z drugiej rzecz „ku przestrodze”.

Igor Baranko (scen. & rys.), „Dżihad”, tłum. Magdalena Machcińska-Szczepaniak, Scream Comics, Łódź 2015.

[scenariusz: 4+, rysunki: 4, kolory/cienie: 4-]

sklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

wp.ksiazki Recenzja napisana dla ksiazki.wp.pl, wystarczy kliknąć ::tu::

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Dżihad at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: