Lady S. #1: Na zdorowje, Szaniuszka!

13/05/2015 § Dodaj komentarz

Pierwszy kieliszek za zdrowie Szaniuszki

Lady S 1 okładkaDwa lata temu, gdy startowało warszawskie Wydawnictwo Komiksowe, w internecie można było przeczytać głosy, że polski rynek czytelników „kolorowych zeszytów” jest za mały i zbyt hermetyczny, aby kolejna oficyna mogła się na nim utrzymać. Na szczęście wróżby okazały się nietrafione, a sukces „nowego” edytora przełożył się na wysyp małych oficyn, które oferują głównie albumy z Europy, z rynku frankofońskiego.

I nie inaczej jest z Wydawnictwem Kubusse, które stronie o sobie pisze tak: „(…) nieduża inicjatywa wydawnicza, której zamiarem jest dostarczenie dobrej rozrywki miłośnikom komiksu”. I biorąc pod uwagę, że głównym włodarzem Kubusse jest Jakub Syty, tłumacz i propagator komiksów z Francji i Belgii, możemy spróbować zaufać jego wyborom.

Na pierwszy ogień lubelski wydawca funduje nam serię Lady S., której scenarzystą jest znany i ceniony Jean Van Hamme.Van Hamme Na dzień dzisiejszy cały serial liczy sobie 10 albumów i nadal jest „w produkcji”. Van Hamme wyprodukował skrypty do pierwszych 9 pozycji. Za oprawę graficzną odpowiada, znany także w naszym kraju, Philippe Aymond. Plansze wykonane przez niego charakteryzują się skupieniem na realistycznym przedstawieniu postaci, ich mimiki i gestów oraz noszonych strojów. Układ kadrów jest klasyczny, bez żadnych eksperymentów. Całość wygląda dobrze, wyrobnictwo na wysokim poziomie, bez widocznych fuszerek, ale i bez fajerwerków. Aymond odpowiada także za kolory – album utrzymany jest w jednej, dominującej kolorystycznej tonacji.

Akcja pierwszego tomu, który nosi tytuł Na zdorowje, Szaniuszka!, rozgrywa się głównie w Brukseli, chociaż dzięki retrospekcjom przenosimy się także w inne miejsca (m.in. do autonomicznej Republiki Karelii). Główną bohaterką jest Suzan Fitzroy, której losy są niezwykle zagmatwane. Nie zdradzę za dużo, gdy wspomnę, że tak naprawę nazywa się Szania Rivkas. Poznajemy ją, gdy przeszłość, jeszcze z czasów ZSRR, odbija się głęboką czkawką, upominając się o daninę. Dawne dzieje plus: uczciwość i lojalność wobec dawnego przyjaciela, są głównym motorem działań bohaterki.

Van Hamme najlepiej się czuje pisząc skomplikowane, trzymające w napięciu historie szpiegowsko-kryminalne (casus seriali XIII czy Largo Winch) i myślę, że nie inaczej będzie w wypadku Lady S.. Philippe AymondTymczasem nie można za dużo powiedzieć, bo dopiero co poznaliśmy główne postaci; w tym Suzan – jeszcze nie wiemy, jakie zadania i misje będzie musiała zrealizować dla swego przybranego ojca, który jest amerykańskim ambasadorem. A może będzie musiała go zdradzić, bo są ludzie, którzy wiedzą za dużo o jej przeszłości? Jaką rolę odegra w opowieści jej dawny towarzysz młodzieńczych niedoli? Czy panowie garniturach i panie w garsonkach, którzy parają się polityką – przez duże P – mają czyste ręce? To tylko niektóre z pytań, jakie mogą się nasunąć po lekturze Na zdorowje, Szaniuszka!.

Tom w sprzedaży jest od połowy kwietnia, a oficyna zapowiedziała, że podczas Komiksowej Warszawy (czyli już jutro!) odbędzie się premiera kolejnego o tytule: Na zdrowie, Suzie!, a jesienią następnego. To dobre tempo! Dzięki temu czytelnicy, lubujący się w dobrze skrojonych historiach sensacyjnych, nie będą mieli szans zapomnieć o Suzan.

Jean Van Hamme (scen.), Philippe Aymond (rys.), „Lady S. #1: Na zdorowje, Szaniuszka!”, przeł. Jakub Syty, Wydawnictwo Kubusse, Lublin 2015.

[scenariusz: 4, rysunki: 4, kolory/cienie: 4-] lady Suzan

sklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

wp.ksiazkiRecenzja napisana dla serwisu ksiazki.wp.pl.

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Lady S. #1: Na zdorowje, Szaniuszka! at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: