Bajki

31/03/2015 § 2 Komentarze

Bajki bez pięknej księżniczki

rosensteinWydawnictwo Warstwy przebojem, a właściwie dwoma, wdarło się do grupy małych a intrygujących oficyn, które obserwuję i którym kibicuję. Dwie pierwsze moje przygody czytelnicze z książkami wrocławskiego edytora to: Oczy Iwony Chmielewskiej (szkic w późniejszym terminie) oraz Bizary Ewy Szumańskiej. (Po lekturze zanotowałem: Książka jest elegancko wykonanym i świetnie zaprojektowanym, przez Ryszarda Bienerta, przedmiotem: okładki spięte banderolą z logotypem wydawnictwa, na pierwszy rzut oka bardzo Biblię przypomina, ale już świńsko-różowa wklejka to wrażenie łamie, spis treści złożony z dużą ilością światła, i t d. Rzecz, którą trzeba wziąć do ręki i przekartkować, by w pełni docenić.)

Na niedawnych Targach Książki dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu Warstwy się wystawiały. Dzięki niespodziewanemu spotkaniu (kokieteria z mojej strony, dobrze wiedziałem, że stoisko będzie i że je odwiedzę) mam okazję zapoznać się z Bajkami Erny Rosenstein. Ta niewielka objętościowo, bo nie formatowo, książka zawiera łącznie osiem tekstów zmarłej w 2004 roku malarki surrealistycznej i poetki (warto wspomnieć, że premiera odbyła się dniu dziesiątej rocznicy śmierci autorki). Z posłowia możemy się dowiedzieć, że część tekstów publikowana była w latach 40. ubiegłego wieku na łamach pracy dziecięcej (m.in. „Świerszczyka”), a niektóre drukowane są pierwszy.

babcia

Stylistyka zaprezentowanych tekstów jest różnoraka. Całość otwiera udany wiersz pt.: Nieudana podróż o dwóch małych chłopcach, którzy w podróż chcą się wybrać, są gotowi, spakowani, już na dworzec się udają, a tam czeka na nich niemiła niespodzianka. Podoba mi, żwawo poprowadzony, ładnie zrymowany. Do moich ulubionych bajek, już prozą, należą: Babcia, Chłopczyk, Księżyc. Pisarka posługuje się pewnymi stałymi elementami scenografii, które regularnie się pojawiają. Niczym echo powracają: puste ulice, gruzy kamienic, wysokie kominy, pusty dom lub pokój, cienie i ciemność. Niewiele w nich światła, pewności, świetlistości. Nadzieja pojawia się na kształt nagłego promyka księżycowego światła, niczym chybotliwy płomień świecy, na który trzeba uważać, aby go przypadkowo nie zgasić.

Autorka koncentruje się na emocjach i uczuciach swoich bohaterów, nie boi się o tym pisać, nawet jeśli jest to głownie samotność, cierpienie, odrzucenie. Świat jawi się jako miejsce mroczne, fantasmagoryczne, niebezpieczne, miejscami nawet koszmarne. Główną motywacją działania bohaterów, to odnajdywanie spokoju i radości, a nie wielkich skarbów. Bajki są bajkami, w których nie spotkamy biednej, ale pięknej i szlachetnej księżniczki, raczej starą kobietę (babcię), która szanuje i przejmuje się innymi, a o siebie się nie troszczy.

karol banach

Ilustracje przygotował Karol Banach, który świetnie wczuł się w oniryczny i mroczny klimat opowieści. Jego prace są wyraźnie surrealistyczne, osiągnął to za sprawą geometryzacji przedstawienia postaci i wprowadzeniu „latających” brył, a także poprzez zaburzenie proporcji i puszczenie wodzy fantazji (m.in. kot w białe grochy, pan ropuch woźnica dorożki). Uboga paleta barw, dominacja szarości i różnych odcieni granatu powoduje, że coś melancholijnego wyziera z całości. Jedyną ciepłą barwą jaka pojawia się na planszach, to pomarańcz, ale szafuje nim ostrożnie na zasadzie kontrapunktu. Ilustracje Banacha pasują idealnie. Przyznam szczerze, że po przeczytaniu i obejrzeniu nie wyobrażam sobie, aby mogły być inne.

Książka jest piekielnie pięknie zaprojektowana, kolejny raz w tym tekście moje słowa uznania dla Ryszarda Bienerta. Font tekstu bajek ma odpowiednią wielkość, jest prosty, bez zbędnych ozdobników. Osobiście zrezygnowałbym z wyjustowania. Margines dolny i górny jest szeroki, więc strona ma dużo światła. Zastosowano także żywą paginę, dzięki czemu wiemy, jaką dokładnie bajkę czytamy. Twarda okładka, papier tłoczony poliwrap, wklejki z przodu i z tyłu.

charlie chaplin

Myślę, że wspólne (z dziećmi) czytanie tej książki będzie od wielu rodziców wymagało odwagi. Większość publikacji dla dzieci pokazuje cukierkową rzeczywistość, nieprawdziwą; odwykliśmy od myślenia, że świat to jednak wrogie miejsce. Bajki Erny Rosenstein to rzecz mądra i przejmująca. Unaoczniająca, że szczęście można odnaleźć w drobnostkach, mało znaczących detalach. Jeśli nadamy im sens, to one uzyskają wartość i znaczenie.

Erna Rosenstein (tekst), Karol Banach (ilustracje), „Bajki”, Wydawnictwo Warstwy, Wrocław 2014.

[tekst: 4+, rysunki: 6, kolory/cienie: 5+]

logo-sklep{książkę można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Bajki

  • Tomek pisze:

    Ciężko mi sobie wyobrazić, że dzieciom taki rodzaj ilustracji może się spodobać. Przypomina mi to trochę niektóre PRLowskie koszmarki, które wychodziły w kwadratowym formacie i skutecznie mnie odstraszały od lektury. Wolałem kolorowe i ładne ilustracje, nie szare i brzydkie.

    • Joanna pisze:

      Warto tylko pamiętać, że para „kolorowe i ładne” ani „szare i brzydkie” to nie są synonimy, ani wbrew pozorom związki frazeologiczne. Chociaż wiele osób, które wypowiada je jednym tchem obok siebie, najchętniej postawiłoby znak równości między „kolorowe” a „ładne”, a drugi, zamaszysty, między „szare” a „brzydkie”. Trzymałabym się jednak tego, że kolorowe jest kolorowe, ładne jest ładne, szare jest szare a brzydkie jest brzydkie. Dobrze też sobie nie wyobrażać co dzieciom może się spodobać, tylko zostawić każdemu należną wolność upodobań i dostęp do różnorodności :)

      Ostatnio prowadziłam warsztaty z dziećmi i jeden, na oko 6latek narysował wszystko granatowym flamastrem z czarnymi detalami, a na końcu dodał tylko jeden żółty akcent: słońce :) Teraz dopiero załapałam jak podobnie do wyborów Kamila Banacha z „Bajek”. Super wyszło :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Bajki at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: