Garaż hermetyczny

08/02/2015 § Dodaj komentarz

Kilka słów o klasyce

Garaz HermetycznyJeśli dokładnie przyjrzeć się pierwszym planszom Garażu Hermetycznego, to na niektórych można zauważyć postawioną przez autora datę powstania – 1976. Wieki temu… Początkowo były tylko dwie plansze, porzucone przez Mœbiusa, ale przypadkowo odnalezione w przepastnej szufladzie rysownika przez Jeana-Pierre’a Dionneta, redaktora naczelnego magazynu komiksowego „Métal hurlant” oraz wydawnictwa Les Humanoïdes Associés. On namówił francuskiego artystę, by ponownie podjął pracę nad porzuconym projektem, zapewniając stałą publikację w prowadzonym przez siebie magazynie.

Seria powstała spontanicznie z odcinka na odcinek (od numeru do numeru). Czytelnik ma wrażenie, że scenariusz szyty jest grubymi nićmi. Właściwie ma charakter widmowy, improwizowany. Sam autor przyznaje się, że wymyślał kolejne sceny na poczekaniu, gdy przychodził termin oddania prac, nie mając w głowie całościowej wizji historii. Pewnie stąd bierze się silne, podczas lektury, odczucie absurdalności przedstawionych wydarzeń i psychologicznego „uzasadnienia” motywacji działań postaci. Szczerze mówiąc w wielu wypadkach nie rozumiemy dlaczego pewne rzeczy się dzieją, co napędza bohaterów – i nie ma to większego znaczenia.

Próba opisu fabuły w wypadku omawianego albumu nie ma większego sensu. moebiusJednakże, co chciałbym podkreślić, uniwersum stworzone przez Mœbiusa jest rozległe, a opowieść jest spójna – pod warunkiem, że czytelnik pozwoli się wciągnąć, wyłączy intuicyjną potrzebę „wyjaśnienia” przedstawionej rzeczywistości. Logika, a co za tym idzie konsekwencja i wynikanie, nie ma żadnego zastosowania, należy puścić wodze wyobraźni, pozwolić się ponieść. Oczywiście można nie traktować Garażu… poważnie. Mając jedynie na względzie jego prześmiewczy wymiar. Autor Incala prezentuje cały wachlarz możliwości stylistycznych, jakie niesie za sobą medium: od westernu, przez science fiction i space operę, a skończywszy na superbohaterach i szpiegach.

Polskie wydanie opracowane zostało na podstawie edycji amerykańskiej z 1986 roku, przygotowanej przez wydawnictwo Marvel – plansze, które pierwotnie były czarno-białe, pokolorowano. Osobiście zabieg ten mi się podoba, ponieważ użyte kolory podkreślają psychodeliczny wymiar opowieści.

Wydawnictwo Egmont umieściło Feralnego Majora* w zestawie Kanon Komiksu. GiraudMiejsce jak najbardziej zasłużone, to absolutna klasyka nie tylko komiksu europejskiego. Nawet jeśli lektura nie robi piorunującego wrażenia, to proszę pamiętać, że „dziećmi” Mœbiusa są Charles Burns czy Chris Ware.

* Podwojenie tytułu wyjaśnia w posłowiu Wojciech Birek: „Mimo ostentacyjnej obecności w winietach większości odcinków napisu Garaż Hermetyczny Jerry’ego Corneliusa, opowieść funkcjonowała też pod tytułem Feralny Major, który pojawił się tylko na stronie tytułowej pierwszej historyjki, od której zaczyna się niniejszy album. Ta dwoistość znajduje odzwierciedlenie w równoległości wątków skupionych wokół postaci dwóch głównych bohaterów, których rywalizacja wydaje się przez większość akcji stanowić oś fabuły, by w finale ustąpić miejsca współpracy”.

Mœbius {właśc. Jean Giraud} (scen. & rys.), „Garaż hermetyczny”, przeł. Maria Mosiewicz, Klub Świata Komiksu – album 843, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2014.

[scenariusz: 4, rysunki: 5, kolory/cienie: 5+]

sklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Garaż hermetyczny at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: