Rekomendacje: Ralph Azham

06/01/2015 § Dodaj komentarz

Czy oszukuje się tych, których się kocha?

Ralph Azham– Na to pytanie próbuje odpowiedzieć pierwszy tom niezwykłej serii Lewisa Trondheima.

Początek nowego roku, to okazja do podsumowań, zapowiedzi i postanowień. Znudzony pierwszymi, drugimi i trzecimi stwierdziłem, że opiszę komiks, który okazał się dla mnie największym zaskoczeniem z wszystkich przeczytanych w 2014 roku.

Ralph Azham, bo o nim mowa, to komiks, który zaskakuje na niemal każdej płaszczyźnie. Mamy wspaniały świat – rasowe high fantasy. Możemy w nim liczyć na różnorodne dziwy, stwory, moce i dwa księżyce, które czynią świat przedstawiony tak daleko różnym od naszej szarej rzeczywistości, jak to możliwe. Mamy głównego bohatera, leniwego hippisa, sarkastycznego uparciucha. Ten, mimo wyjątkowo dziwnej supermocy dzieciowidztwa, niebieskiej skóry i aspołecznej postawy wydaje się być „ostatnim normalnym” w świecie, którym pełno jest cudów, lecz jeszcze więcej podłości.

AzhamTym, co zachwyca i przyprawia o zawrót głowy, jest tempo narracji. Właściwie nie sposób streścić pierwszego tomu. Dzieje się tu tyle, że, jak to się mówi, „Tolkienowi nie starczyłoby trylogii”…Mamy zdradę, odrzucenie, kłamstwa, intrygę, wojnę, poświęcenie, miłość, bohaterstwo… Natkniemy się na supermoce, duchy, potwory, czary, latające bestie, wielkie zło i wybrańców losu.

Ważnym aspektem fabuły, jest niezwykle specyficzne poczucie humoru. W morzu abstrakcji zdaje się być na tyle subtelne, by pozostawić nas w poczuciu niepewności czy żart był zamierzony, czy po prostu sytuacja wydała nam się zabawna. Podobny dowcip, w dobie pustych gagów z grubej rury, wydaje się być niezwykle cenny.

Lewis TrondheimWarstwa wizualna przywodzi na myśl karykaturalne przedstawienie Kaczora Donalda. Sugeruje historię dla dzieci, jednakże fabuła szybko weryfikuje ten pogląd. Już na wstępie zauważymy, że zalecającą się do bohatera koteczkę pieprzyło pół wioski, a wkrótce później zrozumiemy, że widok rozbryźniętego mózgu nieszczególnie kogokolwiek dziwi w świecie Azhama.

Wyjątkowa specyfika rysunku wtóruje zawiłościom scenariusza. Z jednej strony wydaje się nieporadna i siermiężna, z drugiej bywa zaskakująco szczegółowa. Mogę śmiało powiedzieć, że nie wyobrażam sobie tej opowieści w innym wydaniu.

Pierwszy tom Ralph Azham otrzymuje ode mnie prawdziwie mocne 10 na 10 i polecam go dosłownie wszystkim. W szczególności fanom Pory na Przygodę. Pod wieloma względami, to bardzo zbliżone realia i sądzę, że fanom Finna i Jake’a mają sporą szansę przypaść do gustu.

Lewis Trondheim (scen. & rys.), „Ralph Azham #1: Czy oszukuje się tych, których się kocha?”, tłum. Katarzyna Sajdakowska, timof comics, Warszawa 2013.

[autor: Józek Śliwiński]

 sklep{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Rekomendacje: Ralph Azham at Kopiec Kreta.

meta

%d bloggers like this: