Rekomendacje: Fistaszki zebrane

08/12/2014 § 2 komentarze

Przyjaźnię się z rodziną van Pelt

fistaszki_03

Niektórzy, nie wszyscy, nawet nie większość wszystkich, pozwoliliby się pokroić, byle by tylko mieć w swojej domowej biblioteczce kolejny album Fistaszków zebranych. „Kolejny”, czyli jedenasty wydany w Polsce, obejmujący paski z lat 1971-1972. Ogół czytelników można podzielić na dwie grupy: należących do Kościoła im. Charliego Browna i spółki oraz nie należących. Sam zaliczam się do pierwszej grupy.

Zrazu nasuwa się pytanie: Na czym polega fenomen Fistaszków? Nad nim zastanawiało się wiele mądrych głów (choćby Umberto Eco czy Jerzy Szyłak). Odpowiedzi jest tak wiele, jak osób próbujących jej udzielić. Ciężko na nie wyczerpująco i z sensem odpowiedzieć, dlatego nawet nie będę próbował. Fakt pozostaje faktem: komiksowe paski autorstwa Charlesa M. Schulza cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, zdobywają rzesze nowych i wiernych czytelników.

fistaszki_04
Oczywiście nie do wszystkich trafia humor i rzeczywistość wykreowana przez autora. Znamienna dla tych komiksów jest szczątkowość i fragmentaryczność ujęcia akcji, która została zastąpiona głęboką introspekcją bohaterów. Komentuje się ich zachowania, próbując dociec motywów działania i zachowania.

Przestrzeń Fistaszków zaludniają jedynie dzieci. Cechą charakterystyczną jest całkowita fizyczna nieobecność dorosłych. Sporadycznie widzimy fragment kończyny (dolej lub górnej) dorosłego, nigdy jednak twarzy. O dorosłych się mówi, najczęściej o najbliższej rodzinie: mamie, tacie czy babci, ale i o nauczycielkach. Dorośli wypowiadają swoje kwestie zza kadru, nie mamy okazji ich przeczytać, możemy się jedynie domyślać – po odpowiedziach dzieciaków – co mówią i o co pytają. Cytowane są całe wypowiedzi, które okraszone są przez małoletnich bohaterów komentarzem – często ironicznym lub sarkastycznym – wskazującym na niezrozumienie przez dorosłych poruszanych kwestii.fistaszki_06

Mam nieodparte wrażenie, że lektura Fistaszków jest doświadczeniem prywatnym, wręcz intymnym. Osobiście mogę mówić o pechu, jaki mnie prześladuje. Ponieważ najbliższe mi osoby nie dzielą ze mną niezdrowej fascynacji serią. Przestałem dzielić się paskami najtrafniej komentującymi rzeczywistość lub najśmieszniejszymi, bo gdy dawałem do przeczytania lub sam głośno czytałem, to słyszałem: „Już?”, „A gdzie pointa?” lub „Acha”.

Schulz na przestrzeni wielu dziesięcioleci powołał do życia ponad pięćdziesiąt dziecięcych postaci, z czego około piętnastu to bohaterzy pierwszoplanowi, pojawiający się regularnie. Z niektórymi się zaprzyjaźniamy, niektórych lubimy, innych nie, bo są irytujący. Z tak rozbudowanej grupy czytelnik może sobie wybrać osobę (lub osoby), której kibicuje, życzy jak najlepiej oraz identyfikuje. Przyznaję, jestem wielkim fanem całej rodziny van Pelt, do której należą: Lucy, Linus i Rerun (który debiutuje w albumie jedenastym). Gdybym musiał wybrać jednego ulubionego bohatera, bez którego nie wyobrażam sobie lektury Fistaszków, to wahałbym się między Lucy a Linusem, pewnie dlatego, że w każdej tej postaci odnajduję cząstkę siebie; ostatecznie wybrałbym Lucy.

fistaszki_12

Lucille ‘Lucy’ van Pelt: najstarsza z trojga rodzeństwa van Pelt. Regularnie zdobywa wszystkie możliwe stanowe i krajowe laury w konkursie na największą zrzędę, więc pewnie jest największą zrzęda na świecie. Cierpi na niezdiagnozowaną nerwicę natręctw – kompulsywnie musi liczyć (płatki śniegu, gwiazdy). Jest apodyktyczna i szorstka; uważa, że jest w pełni doskonała, a pozostali nie są. Z wielką precyzją sporządza listy wad swoich przyjaciół i wręcza je w dobrej wierze – aby wiedzieli nad czym mają pracować.

A Wy którą z postaci lubicie najbardziej i dlaczego?

Charles M. Schulz (scen. & rys.), „Fistaszki zebrane. 1971-1972”, przeł. Michał Rusinek, Nasza Księgarnia, Warszawa 2014.

lupus libri

Powyższy tekst napisałem na zaproszenie Weroniki i Grzegorza, którzy prowadzą świetnego bloga o nazwie Lupus Libri; kto jeszcze nie zna, znać powinien: klik! klik! Tekst pierwotnie ukazał się na ich stronie, tu: klik! klik! Dziękuję za zaproszenie. Zdjęcia książek są autorstwa Grzegorza Teszbira.

 {Fistaszki zebrane można kupić tu: klik! klik!}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Rekomendacje: Fistaszki zebrane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Rekomendacje: Fistaszki zebrane at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: