Wyspa kamieni

26/09/2014 § Dodaj komentarz

Przygoda na Balearach

wyspa kamieniWydany niedawno album Wyspa kamieni to pierwsza, nie ostatnia, pozycja dla dzieci w koszyku Timof Comics. Album został przygotowany w nietypowy sposób – Muzeum Archeologiczne z Son Fornés zleciło scenarzyście przygotowanie skryptu, który opowiadałby o dawnych (bardzo dawnych, bo prehistorycznych) dziejach Balearów. Marc Ferre opracował koncept scenariusza, który następnie wespół ze sztabem archeologów został dopracowany w taki sposób, aby nie odbiegał od faktów historycznych.

Album zawiera w dwie oddzielne historie, których akcja rozgrywa przed trzema tysiącami lat na katalońskich Balearach. Obie wiernie odtwarzają realia panujące wówczas na wyspach.

Pierwsza z nich, nosząca tytuł Czarny las, opowiada o wyprawie małego chłopca o imieniu Nor oraz jego matki Nury do tytułowego Czarnego Lasu, który mieści się po drugiej stronie wyspy. wyspakamieni_str9Muszą wyruszyć w podróż, gdyż w ich rodzinnej wiosce umierają owce, dlatego szamanka zleciła im odnalezienie rośliny, która może je uleczyć. Wyruszają o świcie. Nor to chłopiec lubiący przygody, „żywe srebro” – dziś powiedzielibyśmy, że jest chory na ADHD. Podróż przez pustkowia jest męcząca, a na końcu, miast życzliwego przyjęcia, spotykają się z niechęcią mieszkańców wioski, która leży u podnóża lasu. Wśród nieżyczliwych mieszkańców jedynie jedna osoba – córka tamtejszej znachorki – jest skora im pomóc. Finał jest do przewidzenia, ale nie o zaskakującą pointę chodzi w tym opowiadaniu.

Myślę, że większe znacznie w opowieści ma relacja Nora i Nury. Matka jest rozumiejącym przewodnikiem i opiekunką. wyspakamieni_str8Cierpliwie tłumaczy, czeka na odpowiedź. Scenarzyście udało się ukazać silną i ciepłą więź emocjonalną, jaka ich łączy. Więź, która nie jest oparta na relacji władzy i poddaństwa. Bardzo mnie ten element poruszył i zafrapował. Nie wiem, do jakiego stopnia jest to licentia poetica Marca Ferre. I czy przedstawiona sytuacja oparta jest na jakichkolwiek przesłankach historycznych. W każdym razie warto się nad nim pochylić, zwrócić uwagę na ten niby drobny element scenariusza, obrazujący wzajemny szacunek matki i dziecka.

Znacznie ciekawsza jest opowieść druga, nosząca tytuł Sowia jaskinia, która rozgrywa się dwieście lat później. wyspakamieni_str6Opowiadanie ma charakter przygodowy. Głównym bohaterem jest rudowłosy rozbitek o imieniu Mug, nosi on na szyi złote ozdoby – nieznane mieszkańcom. Tajemniczy przybysz pochodzi z Kornwalii i należy społeczności druidów. Polecam sprawdzić, gdzie dokładnie leży ta kraina i, podczas lektury z młodym czytelnikiem, wskazać na mapie, aby mógł lepiej wyobrazić sobie trudy dostania się na Majorkę. Mug jest poszukiwaczem przygód, który nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu. To bardzo żywiołowa postać. W pewnej wiosce zauważa symbol znany tylko druidom. Wypytuje więc o niego znachorkę, ona coś tam sobie przypomina, ale aby poznać szczegóły dawnych wierzeń mieszkańców Balearów, przybysz wyrusza w miłym towarzystwie odważnej Nury na Minorkę. Ponieważ więcej się dzieje niż w Czarnym lesie to nowela jest bardziej zajmująca.

W obu opowiadaniach, ale w Sowiej… mocniej, rzuca się w oczy znacząca rola kobiet. wyspakamieni_str5Co odnosi się do teorii, że w społeczeństwach pierwotnych obowiązywała zasada matriarchatu. Scenariusz Wyspy kamieni podkreśla silną pozycję kobiet w społecznościach lokalnych, które zajmowały się edukacją dzieci, przechowywaniem tradycji, podrzemywaniem wierzeń, prowadzeniem spotkań Starszyzny.

Francesc ‘Max’ Capdevila oraz ‘Pau’ Rodríguez Jiménez-Bravo odpowiadają za stronę wizualną albumu. Kolaboracja polegała na tym, że w pierwszej części Max przygotował storyboard i szkic postaci, a Pau – tła, w drugiej wymienili się rolami. Obaj panowie zdecydowali się na cartoonowy rysunek. Kontur postaci obrysowano grubą, wyrazistą czarną kreską. Twarze bohaterów są przyjazne i miłe, ewidentnie karykaturalne: duże nosy i wielkie oczy. wyspakamieni_str7W wypadku perspektywy zadbano, aby nie było żadnych fuszerek. Kolory dobrze oddają atmosferę nastroju aktualnych przygód i terenów przez, które przemieszczają się bohaterzy.

Polecam Wyspę… wszystkim tym, którym nieobce są przygody Dobrzyka i Jednoroga autorstwa Tomka Samojlika. W wypadku omawianego albumu również mamy do czynienia z edukacyjną opowieścią przygodową, tylko miast małych i dużych ssaków poznajemy bliżej prehistorycznych mieszkańców Balearów. Osobiście czekam na kolejne komiksy Timofa przeznaczone dla najmłodszych – na dwa tomy Sagi o Atlasie i Axisie autorstwa Pau, które w przyszłym roku.

Marc Ferré (scen.), Max & Pau (rys.), „Wyspa kamieni”, przeł. Jakub Jankowski, Timof Comics, Warszawa 2014.

[scenariusz: 4-, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]

sklep {komiks można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Wyspa kamieni at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: