Zamek

21/09/2014 § Dodaj komentarz

Pokój był nadal pusty…

zamek„Był późny wieczór, kiedy K. przybył. Wieś leżała pod głębokim śniegiem. Góry zamkowej nie było wcale widać, otoczyły ją mgły i mrok, nawet najsłabsze światełko nie zdradzało obecności wielkiego zamku. K. stał długo na drewnianym moście, wiodącym z gościńca do wsi, i wpatrywał się w pozorną pustkę na górze” – to pierwszy akapit powieści Zamek Franza Kafki w przekładzie Krzysztofa Radziwiłła i Kazimierza Truchanowskiego.

Komiksowa adaptacja Zamku, ostatniej i niedokończonej powieści Kafki, została wyprodukowana w ubiegłym roku na zamówienie brytyjskiego wydawcy SelfMade Hero. Oficyna zleciła przygotowanie scenariusza amerykańskiemu pisarzowi Davidowi Zane Mairowitzowi, który ma już niejakie doświadczenie z Kafką oraz komiksem – przy współpracy z Robertem Crumbem wydał w 1996 roku album Kafka for Beginners. Mairowitz uznał, po przeczytaniu trylogii Alois Nebel, że najlepszym artystą do wykonania warstwy graficznej będzie Jaromír 99 {właśc. Jaromír Švejdík). zamek 1Owocem ich współpracy jest album, który zgarnął w tym roku nominację do nagrody Eisnera w kategorii Best Adaptation from Another Medium.

Franz Kafka rozpoczął pracę nad powieścią w 1922 roku, książka została opublikowana pośmiertnie, cztery lata później. Powieściowy Zamek nie posiada zakończenia. I nie inaczej jest z komiksem, który urywa się w tym samym miejscu, co oryginalne działo pisarza. Scenarzysta nie dodał od siebie ani jednego słowa.

Głównym bohaterem jest geodeta, którego nie poznajemy z imienia, a jedynie jako K., próbujący przez całą opowieść dostać się – bezskutecznie – do tytułowego Zamku. zamek 7Wszystkie jego działania, zabiegi i podejmowane decyzje wiążą się z usilną potrzebą porozmawiania z kimś stamtąd. Pragnienie z kimś odpowiedzialnym ustalić cel, rodzaj zadania oraz termin rozpoczęcia i zakończenia prac, jednakże nie jest mu to dane. Urzędników jest wielu, każdy ma swojego sekretarza, pomocnika, gońca. K. nie wie, z kim rozmawiać oraz czy osoba, z którą coś ustala przekazuje mu myśli i życzenia urzędnika, czy mówi w jego imieniu, a może w swoim własnym, by podkreślić swoją rolę, nadać znaczenie swojej funkcji. Ciągłość fabularna jest zaburzona, historia rwie się i kręci w kółko. Czytelnicza frustracja narasta wraz z frustracją K.

Geodeta K. pojawia się w miasteczku z nadzieją, że zostanie dopuszczony do Zamku, że będzie współuczestniczył w swoistym rytuale władzy i poddaństwa. zamek 3Podczas pobytu spotyka Fridę, z którą się związuje. Przechodzi serię erotycznych pokus. Ostatecznie widzimy go wyczerpanego, przygnębionego i całkowicie wyizolowanego, który podczas swojego pobytu na podzamczu nie nawiązał z nimi żadnych głębokich relacji.

Oniryczną i wsobną atmosferę komiksu podsycają ilustracje czeskiego artysty. Švejdík rozbudował swój styl, który znamy z trylogii Alois Nebel – do czarno-białych „wycinanych” rysunków dodał szary kolor, co nadało postaciom i przedmiotom bardziej zdecydowanego wyrazu. Rysownik nie podkreśla konturów, nie obrysowuje postaci osobną linią. W wyniku tego działania miejscami zlewają się oni z tłem i stają się niczym duchy wchodzące lub znikające w cieniu. Padający często śnieg, to nie subtelna płatki, a wielkie, groźne kule. Jestem przekonany, że decyzja Mairowitza, aby to właśnie Jaromír 99 przygotował warstwę graficzną, była bardzo trafna.

zamek 8Interpretacji Zamku jest kilka. Przedstawiona historia może symbolizować nieskończoną walkę jednostki z urzędniczą biurokracją – we „Wprowadzaniu” do komiksu scenarzysta proponuje odrzucić tę interpretację, pisząc: „Mówi się (…) to opowieść o ślepej, totalitarnej biurokracji, która trzyma za gardło mieszkańców zasypanego śniegiem miasteczka. Jest to jednak interpretacja chybiona…”. Niektórzy widzą w powieści alegoryczną przypowieść ponownego przyjścia Mesjasza. Inna interpretacja opiera się na niedostępności Zamku dla zwykłych śmiertelników, którzy chcąc poznać jego tajemnicę i pragnąc być przydatni, poniżają się oferując swoje usług. Dla mnie jest to ironiczna opowieść o beznadziei, samotności jednostki oraz utylitarności relacji międzyludzkich.

Dawid Zane Mairowitz (scenariusz), Jaromír 99 (rysunki), „Zamek”, tłum. Hubert Brychczyński, Centrala – Mądre komiksy, Poznań 2014.

[tekst: 4, rysunki: 4+, kolory/cienie: 5-]

 picturebook{komiks można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Zamek at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: