Śniło mi się, że byłem gorylicą

18/09/2014 § 1 komentarz

kozioByłem gorylicą

Moja lista lektur zwykle jest rozbudowana, zasadniczo czytam kilka książek na raz. I prozy, i komiksów. I nie inaczej jest we wrześniu, leży Symultanka Ingeborg Bachmann, obok Gry losowe Joanny Dziwak oraz album Louis Riel Chestera Browna, Trylogia Nikopola Bilala, najnowszy Koziorożec Andreasa (z którego zamieściłem obok nieprzypadkową planszę, aby zobaczyć ją w większej rozdzielczości i przeczytać, należy na nią kliknąć). Ale dwie książki leżą na nocnym stoliku stale. Kiedyś leżała tylko jedna – Dzienniki Sándora Márai. Pół roku temu dołączyły do niej Fistaszki zebrane Charlesa Schulza. Nie mam wszystkich tomów, brakuje mi dwóch. Te, które mam, już przeczytałem, ale wciąż do nich wracam. „Na sen” poczytując sobie jakiś przypadkowo wybrany pasek lub dwa, lub trzy…

Kilka dni temu przedsenna lektura przeobraziła się w sen, w którym występuję w komiksowym pasku razem z fistaszkową ekipą. Pasek składał się z kilku kadrów, sceny snu zostały na siłę wtłoczone do nich. Pamiętam, że po przebudzeniu miałem uczucie wtłoczenia, bycia za małym.

pitcher Na pierwszym Charlie Brown stoi na wzgórku miotacza, podchodzi do niego Schroeder, który jest ubrany w strój łapacza. Obaj mają uniesione do góry głowy, na coś patrzą, ale nie widać na co.

Na następnym ujęcie z perspektywy Charliego, który spogląda do góry i widzi szybko opadającą wielką drewnianą skrzynię. W dymku, zza kadru, głos Schroedera: „Lepiej zejdź, jeśli nie chcesz zostać zrównany z ziemią”.

Kolejny: drewniana skrzynia spadła prosto na wzorek miotacza i zrównała go z ziemią. Do Charliego podchodzi Lucy i mówi: „Ta wielka drewniana skrzynia musi być pewnie bardzo ciężka, bo zrównała z ziemią twój wzgórek miotacza”.

Charlie_Brown_Wins_LossesOto kolejny: Charlie siedzi na ziemi, twarzą do czytelnika, ma pochyloną głowę, płacze jak mops. Za jego plecami, lekko po lewej stronie, otwiera się skrzynia, widać zawartość – w środku jestem ja, ale nie jestem sobą, tylko wielką, czarną gorylicą.

Ostatni: siedzę w kucki, wciąż wewnątrz skrzyni, na rękach kołyszę Charliego, który już nie płacze i niczym Linus ssie kciuk. Przed skrzynią przechodzi Snoopy, który myśli (dymek): „Każdy ma takiego goryla, na jakiego sobie zasłużył”.

Tak się śniło, potem się przebudziłem, poszedłem zapalić i znów zasnąłem, ale nie pamiętam, by się coś więcej śniło.

peanuts1990362

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Śniło mi się, że byłem gorylicą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Śniło mi się, że byłem gorylicą at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: