Spacer

11/07/2014 § Dodaj komentarz

Wędrujące żuki

Marta LiszkaKsiążka Spacer Łukasza Łęckiego i Marty Liszki, gdy jest złożona, ma format kwadratu, ale po uniesieniu okładki i rozłożeniu wszystkich pięciu kart, okazuje się, że mamy do czynienia z długim na dziewięćdziesiąt dwa centymetry leporello. Na tekturowych stronach, zadrukowanych z obu stron, opowiedziana zostaje dykteryjka o wędrówce czarnych żuków poprzez świat.

Na każdej karcie znajduje się rymowany dystych, z wyjątkiem dwóch ostatnich, gdzie umieszczono jednym wersie. Gdyby wersy zapisać na jednej stronie, to otrzymalibyśmy sonet angielski, napisany klasycznym czternastozgłoskowcem ze średniówką po siódmej sylabie, z rymami wewnętrznymi. Forma, którą zastosował Łęcki, nie należy do łatwych, ale dość sprawnie udało mu się z niej wywiązać. Tekst czyta się płynnie i rytmicznie.

spacer_2Na pierwszej stronie w podróż wyruszają dwa żuki, na kolejnej dołączają się do nich dwa następne, ostatecznie wycieczka ukończona zostaje pod łukiem tęczy przez siedem owadów. Końcowa tęcza ma dla tej krótkiej opowieści znaczenie zasadnicze, ale nie będę go zdradzał. Pointa jest zaskakująca i, w kontekście całości, sympatycznie absurdalna.

Marta Liszka każdego nowego żuka numeruje, wyznaczając mu punkt startowy, a jego trasę oznacza na kartach przerywaną linią, więc na ostatniej stronie mamy plątaninę siedmiu różnokolorowych linii. Możemy sobie śledzić spacerujące owady, chociaż właściwie śledzimy ich marszrutę przez las, wieś, zagrodę, pole, plac zabaw, nad rzeką. Dopiero na ostatniej stronie możemy podejrzeć, jak wyglądają bohaterzy tej opowieści.

spacer_3Ilustratorka podzieliła każdą stronę na trzy części, umieszczając swoje prace u góry i u dołu strony, po środku znajduje się biała, pusta przestrzeń, na której umieszczony został tekst wiersza. Mamy więc do czynienia z dwoma długimi ilustracjami, choć sceneria każdej z nich, co kartę się zmienia, to jednak plansze łączą się ze sobą: a to wieś i wielki dom sołtysa płynnie przechodzą w las, po którym spaceruje leśniczy, a dalej widać pole, przecina je strumyk, która znika na chwilę, ale znów się pojawia i przechodzi w rwącą rzeczkę, przy której łacha pisku i ojciec z synem w strojach kąpielowych, a dalej już płyną panowie w kajakach.

spacer_4Każda z plansz, zawiera wiele szczegółów, których wyłowienie jest nie lada zabawą. Krajobraz przesuwa się płynnie, jakby czytelnik wespół z żukami, jechał pociągiem. Ten wyimaginowany pociąg mknie razem z tekstem środkiem plansz, po wspomnianej powyżej białej przestrzeni. Możemy bez trudu śledzić, jak zmienia się okolica, u góry – jakbyśmy patrzyli przez lewe okno wagonu, a u dołu – jakbyśmy spoglądali przez prawe. Autorka bardzo dobrze wykorzystała, to co ma do zaoferowania książka typu przekładanka.

Łukasz Łęcki (tekst), Marta Liszka (ilustracje), „Spacer”, Czerwony Konik, Kraków 2012.

[tekst: 4, rysunki: 4+, kolory/cienie: 3+]

{książkę można kupić tu: klik! klik! lub tu: klik! klik!}

sienczykPowyższa recenzja jest fragmentem tekstu Krótki przewodnik po picturebookach wydanych w PL w latach 2010-2013, który napisałem dla „Zeszytów Komiksowych”. Cały tekst, zawierający umówienia następujących picturebooków: Emigracja, José Manuel Mateo (tekst), Javier Martinez Pedro (ilustracje); Książę w cukierni, Marek Bieńczyk (tekst), Joanna Concejo (ilustracje); Kto pocieszy Maciupka?, Tove Jansson (tekst & ilustracje); Laszlo boi się ciemności, Lemony Snicket [właśc. Daniel Handler] (tekst), Jon Klassen (ilustracje); Mój dom, Delphine Durand (teks & ilustracje); Opowieści z najdalszych przedmieść, Shaun Tan (tekst & ilustracje); Pelerynek i pogoda pod psem, Wouter van Reek (tekst & ilustracje); Spacer, Łukasz Łęcki (tekst), Marta Liszka (ilustracje); Szkice z przyszłości, Zosia Frankowska (tekst), Jacek Ambrożewski (ilustracje); Tata ucieka z cyrkiem, Etgar Keret (tekst), Rutu Modan (ilustracje).
Numer zawiera rozbudowany blok tekstów poświęconych książkom obrazkowym (wśród autorów m.in. prof. Jerzy Szyłak), polecam wszystkim zainteresowanym. „Zeszyty…” miały swoją premierę rynkową podczas Warszawskich Targów Książki, można już zamawiać tu: klik! klik!

picturebook{książkę można kupić tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Spacer at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: