Przybysz

17/06/2014 § 2 Komentarze

Swój w obcym kraju

przybysz-okladkaGdyby tak usiąść i zastanowić się nad tym dłużej, uznać by można pomysł opowiedzenia o rozłące bez pomocy słów za jednocześnie: prosty, dość karkołomny, lecz jednocześnie genialny. Jako że mamy do czynienia z australijskim mistrzem obrazu, Shaunem Tanem, autor Przybysza bezsłowność swojej opowieści czyni jednym z jej głównych atutów. To właśnie brak słów w którymś ze znanych nam języków sprawia, że rysunki Tana ożywają na kartach komiksu, układając się mimowolnie w niewypowiedziane zdania, emocje i historie. Zasłużenie obsypany licznymi nagrodami Przybysz jest opowieścią o emigracji, wyobcowaniu, próbie odnalezienia swojego miejsca w nieznanej i egzotycznej rzeczywistości, a także o sile rodzinnej więzi, stanowiącej dla bohatera największe oparcie.

przybysz-1Nie ma potrzeby, by zdradzać szczegóły niezbyt skomplikowanej fabuły komiksu. Wystarczy powiedzieć, że pewnego dnia ojciec pakuje walizkę i wyrusza za chlebem do dalekiego kraju, pozostawiając w domu tęskniącą żonę i dorastającą córkę. Jak zaznacza autor w krótkiej nocie na końcu książki, inspiracją dzieła były w dużej mierze anegdoty opowiedziane przez imigrantów z różnych stron świata, w tym również ojca samego Shauna Tana, który przybył do Australii z Malezji w 1960 roku. Tan inspirował się również fotografiami ze starych albumów (m.in. zdjęciem z 1912 roku, na którym uwieczniono chłopca ogłaszającego zatonięcie Titanica), a także rysunkami i obrazami z XIX i XX wieku. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że artysta dokonuje syntezy neorealistycznych ujęć (np. kadry z tłoczącymi się ludźmi), znanych z wybitnych filmów włoskich reżyserów tego okresu (choćby Roberta Rosselliniego), z surrealistycznym pejzażem odległego świata.

przybysz-2Neorealizm jest zresztą wpisany w Przybysza również od strony programowej. Podglądanie ciężkiego losu emigrantów w historii Shauna Tana przywodzi na myśl okres powojenny, a więc czasy największej świetności włoskiego kina, kiedy to głównymi aspiracjami ówczesnych reżyserów (Rossellini, Visconti) były filmy „przyglądające się życiu”. Hanna Książek-Konicka szuka korzeni tego filmowego powołania w „wizualnym typie kultury, jaki owocował we Włoszech przez stulecia olśniewającym bogactwem i niespotykaną ilością sztuk plastycznych”. Skąd u komiksiarza z Antypodów taka właśnie inspiracja? Takiej wiedzy nie mam. Natomiast zamiłowanie do nostalgicznych i surrealistycznych obrazów dostrzeżemy bez trudu zarówno we wcześniejszej, jak i późniejszej twórczości Tana, m.in. w Opowieściach z najdalszych przedmieść {recenzję czytaj tu: klik! klik!} czy Zagubionej rzeczy (za krótkometrażową animowaną adaptację tej książki otrzymał wraz z Andrew Ruhemannem w 2011 roku Oscara; oglądaj tu: klik! klik!).

przybysz-3W Przybyszu surrealistyczny świat z jednej strony służy autorowi do uwypuklenia izolacji naszego bohatera i jego towarzyszy w doli lub niedoli (bo obraz Australijczyka, choć melancholijny, nie jest z gruntu pesymistyczny). Drugą rolą, którą pełni owa stylistyka, jest – paradoksalnie – nadanie dziełu rangi uniwersalnej (znów kłania się neorealizm, w którym obserwację dramatu szarego człowieka twórcy przedzierzgali w wielkie uogólnienia).

Kraina, do której trafia nasz emigrant, pełna jest dziwnych istot, roślin, maszyn, pojazdów i budowli. Język, którym posługują się jej mieszkańcy, to system tajemnych znaków i symboli. Wraz z oniryczną stylistyką (popadającą momentami w steampunkowe tony) znakomicie oddają one zagubienie mężczyzny w radykalnie obcym dla niego miejscu. Do tego dochodzi specyficzna kolorystyka i kadrowanie – najróżniejsze odcienie sepii i często stosowany „fotograficzny” układ kadrów przywodzą na myśl stary album ze zdjęciami. Oglądamy zatem starą jak świat (i emigracja) historię zwykłego człowieka przeniesioną w egzotyczne (wręcz fantastyczne) realia.

przybysz-4Dzieło Shauna Tana, pomimo postmodernistycznej otoczki, dzięki swej płynności i wiarygodności, zachowuje cechy klasycznej (choć niemej) opowieści. Odkrywając krok po kroczku zasady rządzące obcą krainą, później zaś jej zakamarki i mieszkańców, dostrzegamy podobieństwo z „naszym” światem. Choć pejzaże wydają się abstrakcyjne, a niektóre istoty budzą grozę, mechanizmy rządzące „nieznanym” są nam raczej znane. W ten sposób autor pogodził zapędy własnej wyobraźni, która przełożyła się na wspaniałe rysunki, z uniwersalnym przekazem. A że uczynił to w mistrzowski sposób, Przybysz stał się komiksem, który nawet sceptycy mogą uznać za wybitny.

Shaun Tan (scenariusz & rysunki), „Przybysz”, Kultura Gniewu, wyd. II, Warszawa 2013.

[autor: Rafał Niemczyk]

{Przypominam komiks tego autora, gdyż Kultura Gniewu zapowiada, że „już za chwilę, już za momencik”, a dokładnie 26 czerwca do księgarń trafi album Zgubione, znalezione, który zbiera trzy niezwykłe książki Shauna Tana – Czerwone drzewo, Zguba oraz Króliki – ukryte w jednej okładce. Jeśli komuś mało i nie jest przekonany, czy kupić sobie Przybysza, to polecam jeszcze recenzję Piotra Lipy z The Arrival, czyli oryginalnego wydania, czytamy tu: klik! klik!Shaun Tan

{komiks można kupić tu: klik! klik! lub tu: klik! klik!}

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Przybysz

  • Ukryty gaWROn pisze:

    OK recka. Ja bym jeszcze mocniej podkreślił, że niezwykle ważnym elementem siły rażenia tego komiksu jest maestria rysunkowa autora. Przyprawia ona o opad szczęki i sprawia że nie można oderwać wzroku niemal od każdej planszy. Dzięki temu jest to żelazny przełamywacz niechęci do narracji obrazem u różnych „trudnych przypadków”. Zamiast przekonywać kogoś że „komiks jest dyscypliną artystyczną”, wciskasz mu w łapę „Przybysza” i efekt gwarantowany (chyba że jest beznadziejnym przypadkiem). Jeden z komiksów, który koniecznie trzeba czytać na papierze.

    • Experyment pisze:

      Zgadzam się w całej rozciągłości. Było to dla mnie tak oczywiste, że w efekcie zapomniałem o tym nadmienić, skupiając się na mniej oczywistych zagadnieniach. :)

      RN

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Przybysz at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: