Dwoje ludzi

11/06/2014 § 3 komentarze

iwona chmielewskaTegoroczny festiwal twórczości Iwony Chmielewskiej trwa w najlepsze. To wspaniale! Artystka przede wszystkim wydaje, publikacje są doceniane i nagradzane (niedawno główna nagroda we Wrocławiu w ramach 5. Targów Książki dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony), ale również regularnie udziela wywiadów, jest zapraszana na targi książki i festiwale literackie (w najbliższą sobotę, 14 czerwca o 12.00, będzie gościła w Bydgoszczy na Festiwalu Książki Obrazkowej dla Dzieci LiterObrazki). W tym roku dostaliśmy już trzy „książki obrazowe”: Dwoje ludzi (o niej piszę poniżej) oraz Na wysokiej górze (z tekstem Krystyny Miłobędzkiej, o której pisałem tu: klik! klik!), a pod koniec ubiegłego miesiąca, za sprawą wydawnictwa Entliczek, na półki księgarskie trafiło Królestwo dziewczynki (rekomendację przygotowałem tu: klik! klik!).
Jakiś czas temu wyraziłem pewną supozycję: „Mam nieodparte przeczucie, że ten rok przyniesie jeszcze jakąś niespodziankę wydawniczą”. No i dziś już wiadomo, że dzięki oficynie z Wrocławia będziemy mieli okazję jeszcze w tym roku przeczytać po polsku, wydanego pierwotnie w Korei Południowej, picturebooka noszącego tytuł: Oczy (publikacja ta otrzymała główną nagrodę w konkursie Bologna Ragazzi Award w 2013 roku w kategorii „Fiction”). dwoje ludzi
Dwoje ludzi zostało przygotowane przez autorkę dla oficyny Sakeyjul z Korei, książka ukazała się sześć lat temu, a teraz, dzięki uprzejmości poznańskiej oficyny Media Rodzina, od lutego jest dostępna w naszym kraju. Z uwagi na pewne szczegóły edycji i fotoedycji można śmiało powiedzieć, że jest to premiera nowego picturebooka Iwony Chmielweskiej. Gdyż artystka zdecydowała się wprowadzić drobne, ale zasadnicze zmiany: zrezygnowała z ostatniej ilustracji. Gest ten zmienia wymowę całości, łamie jednoznaczność przesuwając akcenty w stronę wieloznacznego i otwartego pola znaczeniowego. O czym słusznie pisała Anna Mrozińska; polecam sprawdzić tu: klik! klik!
Tekst pomieszczony w książce, który zaczyna się od słów: „Gdy dwoje ludzi żyje razem, to jest im łatwiej, bo są razem, i jest im trudniej, bo są razem”, podano za pomocą prostych, sentencjonalnych zdań. dwoje_ludziCzasem opartych na zestawieniu cząstek wykluczających się, czasem trafnie dobranych oksymoronach, a czasem z użyciem obrazów przeciwstawnych, przeciwległych. Jednakże całość jest spójna, metaforyczna i konsekwentna: każdy związek dwojga ludzi jest, mimo pozornej prostoty, sprawą skomplikowaną i niejednoznaczną. Zdaję sobie sprawę, że takie przedstawienie fabuły może sugerować jej banalność, ale nic bardziej mylnego. Artystce udało się uniknąć mielizn na jakie narażony jest każdy autor, chcący opowiedzieć o byciu w związku z Innym. A właściwie w różnych związkach, bo czasem mówi się o niemożności wspólnego przebywania w jednym miejscu (jak dzień i noc), a czasem łączeniu się ludzi na stałe (jak naczynia klepsydry). I niekoniecznie autorka ma na myśli tylko związek kobiety i mężczyzny.
Zadziwiające (i zarazem fascynujące!), że w tekście nie użyto bezpośrednio słowo „miłość” w odniesieniu do opisywanej relacji między dwojgiem ludzi. Pada ono jedynie raz, na przedostatniej rozkładówce w zdaniu: „Ludzie mogę być też mocno złączeni jak dwie okładki książki o miłości, bez których ta opowieść by się rozsypała”. Dzięki użyciu zaimka wskazującego możemy uznać, że mamy do czynienia z zabiegiem metaliterackim, w którym fragment książki wskazuje na nią samą…
Na uwagę zasługuje cała koncepcja omawianego picturebooka. Na ilustracjach widzimy „dopowiadające” i rozszerzające znaczenia elementy graficzne, które pobudzają wyobraźnię czytelnika, nie pozwalając mu skupić się tylko i wyłącznie na słowach. Nie należy czytać Dwojga ludzi od zdania do zdania, bo wiele niuansów można przeoczyć.
oczyMój sposób lektury wygląda następująco: po przewróceniu strony najpierw staram się sczytać ilustracje, zastanawiając się (sam, bez podpowiedzi ze strony autorki/autora), co wnoszą do narracji z poprzedniego panelu, następnie czytam tekst zamieszczony na planszy, dodając go (w głowie) do poprzedniego fragmentu układanki słownej; dalej powracam do ilustracji zamieszczonych na rozkładówce i składam je z tekstem tylko tej strony, na której właśnie jestem; potem staram się rozgryźć co z czym i dlaczego zostało połączone, dokładam to, co znalazłem do tego, co już wiem. Na zakończenie jeszcze raz zajmuję się szczegółowo samą ilustracją(-mi) na stronie, przyglądam się im dokładnie, zbliżam wzrok do każdej drobnostki, załomu, literki. Potem studiuję (raz jeszcze) wszystko, co można znaleźć pod okładką, na stronie tytułowej i redaktorskiej. Podziwiam wklejki. No i jeszcze tylko dwa czytania: najpierw sam tekst, a następnie same ilustracje – strona po stronie.
Wydawać być się mogło, że lektura omawianej książki nie powinno zająć więcej niż 15-20 minut, a jednak pierwsza lektura rwała prawie 3 godziny, a później były i następne. Ponieważ Dwoje ludzi to pozycja, do której się wraca!

Iwona Chmielewska (tekst & ilustracje), „Dwoje ludzi”, Media Rodzina, Poznań 2014.

[tekst: 5, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]

{książkę można kupić :tu: lub :tu:}chmielewska dwoje ludzi

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , ,

§ 3 Responses to Dwoje ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Dwoje ludzi at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: