Na wysokiej górze

08/06/2014 § 3 Komentarze

chmielewskaOd premiery Na wysokiej górze, książki-spotkania Krystyny Miłobędzkiej i Iwony Chmielewskiej, minęło kilka dobrych miesięcy. Od dnia w którym ją kupiłem, czyli od 28 lutego, próbuję o niej napisać. Moje wysiłki dotychczas spełzały na niczym, czuję się wobec nie bezradny. Dziś pomyślałem, że skoro niedawno we Wrocławiu podczas 5. Targów Książki dla Dzieci i Młodzieży publikacja Wydawnictwa Miejskiego Posnania otrzymała główną nagrodę w konkursie Dobre Strony, to będzie to słuszny pretekst, abym z książką zmierzył się kolejny raz. Warto wspomnieć, że to kolejna nagroda, ponieważ otrzymała już honorowe wyróżnienie w Konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku 2013, organizowanym przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. Również Biblioteka Raczyńskich z Poznania przyznała swoje wyróżnienie w ramach Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych „Książka zimy 2013/2014”.
Ewa Gruda – jurorka wrocławskiego konkursu – powiedziała podczas gali: iwona chmielewska „O książkach często mówi się, że są magiczne. Przyznam, że to określenie pasuje do tej książki znakomicie. Jest to dzieło dwóch niezwykłych, uzupełniających się artystek”. Po prawdzie, chociaż trudno w to uwierzyć, Krystyna Miłobędzka nie uczestniczyła w procesie tworzenia publikacji. Jak napisał mi Jarosław Borowiec: „Książka powstawała w zupełnie wyjątkowy sposób, bo była prezentem dla Krystyny Miłobędzkiej; p. Krystyna zobaczyła ją po raz pierwszy w pełni dopiero na targach, nie było żadnych konsultacji, żadnych zmian…”.
Jarosław, zapytany przeze mnie o rodowód publikacji, odpowiedział: „Ten pomysł był taką wypadkową rozmów, które prowadziłem z Olchą Sikorską, komisarzem targów i inicjatorką nagrody „Pegazika” dla Miłobędzkiej. w pociaguZnałem wcześniej prace Chmielewskiej, jej warsztat, stąd pomysł wydał mi się naturalnym połączeniem – różnych, ale w wielu miejscach tożsamych sobie światów”.
Iwona Chmielewska wzięła na warsztat fragment tekstu Na wysokiej górze. Commedia della lingua, przedstawienia teatralnego (a właściwie, „gry słownej dla teatru”) napisanego przez Krystynę Miłobędzką. Mam w domowej biblioteczce książkę poetki Siała baba mak, z której zaczerpnięte zostały słowa. Sztuka opatrzona jest rozbudowanym zestawem didaskaliów, w których autorka wszystkowierszy dzieli się swoimi wątpliwościami: „(…)może wszytko odbywa się inaczej – bardzo uroczyście”, „Któreś zaczyna opowiadać, a potem toczy się «rozmowa», która może być grą w talerzyki i pałeczki. Nie znam zasad tej gry”.
Chciałbym zacytować jeszcze fragment z posłowia książki Miłobędzkiej, które śmiało można odnieść do omawianej publikacji: krystyna milobedzka„Mówi się jedno słowo a dzieje się wiele rzeczy, wiele rzeczy dzieje się bez słów albo dzieję się same słowa. Rozmaicie. Na czytelników i aktorów czekają także puste miejsca do wypełnienia własnymi słowami. Czekają również gotowe słowa, gotowe przedmioty i role jeszcze niczyje(…)”. Ponieważ Chmielewska pozostawia między ilustracjami również wiele pustych przestrzeni, które może wypełnić (jeśli tylko będzie chciał) czytelnik. Napisałem w pierwszym zdaniu, że Na wysokiej… to książka-spotkanie. Intymne spotkanie (w sensie: ciche, spokojne, skupione), w którym tekst Miłobędzkiej spotyka się z ilustracjami Chmielewskiej, a może odwrotnie. Czytelnik może brać w nim aktywny udział, może dopowiadać (dograć?), współuczestniczyć. ksiezycCzy ktoś zna odpowiedź na pytanie, dlaczego na jednym z końcowych paneli pies wchodzi po schodach i dlaczego patrzy na zwiewną, białą sukienkę?
Nadszedł właśnie taki moment, w którym powinienem napisać o czym opowiada ten piękny picturebook. Nie jestem pewien, ale postaram się zanotować swoje intuicje, chociaż nie przypominam sobie, abym, podczas lektury jakiejkolwiek innej książki, miał aż tyle wątpliwości. Czuję się trochę tak, jakbym nie znał reguł tej gry…
Z jednej strony jest o starości, która wspomina młodość. Z drugiej strony, jeśli ustawimy lustro pod innym kątem, jest o młodości, która projektuje starość. Jest prawie milczącą lekcją, że wszystko wydarza się jednocześnie, wszystko zawiera się we wszystkim: starość w dziecięcości i odwrotnie, że mała dziewczynka mieszka w starej kobiecie, a w dziewczynce babcia i prababcia. Page_51Permanentnie odbijamy się. W lustrach, w czasie, w sobie. Czy kot patrzący w lustro siebie widzi, czy innego kota?
O tym, że czasem czujemy się bardzo samotni w pustym pokoju. Dom jest światem, a świat domem. Dom nie jest stałym elementem przestrzeni, jest miejscem niesionym przez czas, oglądanym z różnych perspektyw pamięci i mającym na nią (pamięć) zasadniczy wpływ. Kobieta, nie młoda i jeszcze nie stara, siedzi w pokoju i przez ramę okienną spogląda na rzeczy za nim. Z domu wychodzi się, do domu się wraca, mamy do czynienia z ciągłym przemieszczaniem się. Czas dany nam jest niczym w porównaniu z czasem drzewa, ale czy trzeba się tym smucić? Niekoniecznie. Dziewczynka wychodzi od lasu, a wraca stara kobieta. (Dlaczego te dwa słowa brzmią tak zgrubiale, tak mało przyjaźnie?)
staroscWyliczanka Miłobędzkiej, zbudowana w myśl zasady: na hasło odpowiada się „skrzywionym” odzewem, jest miejscami zabawna. Muszę przyznać, że właściwie trochę w ilustracjach Chmielewskiej brakuje mi właśnie zabawy. Całość jest melancholijna, utrzymana w nostalgicznym tonie, który podkreśla spłowiała kolorystyka. Jedynie w niektórych panelach świeci intensywnie czerwona kula azalii.
Czy moje intuicje są słuszne? Hm… nie wiem. Zapytam Iwony Chmielewskiej. Ponieważ w najbliższą sobotę (14 czerwca o 12.00) wybieram się na spotkanie z ilustratorką, które odbędzie się w Bydgoszczy w ramach LiterObrazki, czyli III Festiwalu Książki Obrazkowej dla Dzieci.

Krystyna Miłobędzka (tekst), Iwona Chmielewska (ilustracje), „Na wysokiej górze”, Wydawnictwo Miejskie Posnania, Poznań 2014.

[tekst: 5, ilustracje: 5+, kolory/cienie: 4]

Z całym programem imprezy LiterObrazki można zapoznać się tu: klik! klik!

Krystyna_Milobedzka_J.Borowiec

{inne recenzje można przeczytać :tu: :tu: :tu: i :tu:}

picturebook{książkę można kupić tu: klik! klik!}

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 3 Responses to Na wysokiej górze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

What’s this?

You are currently reading Na wysokiej górze at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: