Baśnie #12: Czasy mroku

15/01/2014 § Dodaj komentarz

BasniePo albumie Wojna o pokój (moja recenzja do przeczytania tu: klik! klik!), w którym Dobro (czytaj: Baśniowcy) zwyciężyło, a Zło (czytaj: Adwersarz, czyli rzeźbiarz Dżepetto) zostało pokonane, wydawać by się mogło, że scenarzysta serii – Bill Willingham – niczym nas już nie może zaskoczyć. Czego jeszcze, poza tym pięknym tryumfem Dobra, okupionym co prawda ofiarami, moglibyśmy się spodziewać? Właściwie na jedenastym tomie seria mogła zostać zamknięta, żaden czytelnik nie czułby się rozczarowany sentencjonalnym: „A potem żyli długo i szczęśliwie…”.
Jednak nie! Nic z tego! Scenarzysta, który z góry zaplanował cały cykl na 25 albumów, nie pozwala się Baśnowcom cieszyć sukcesem zakończonej niedawno wojny. Co prawda podczas lektury pierwszej opowieści, noszącej tytuł Spacer po mieście, możemy się jeszcze łudzić, że Pinokio dokona cudu i swoim oddaniem oraz lojalnością wobec ojca ostatecznie przekona go, że powinien się zmienić. Rany niedawno zakończonej wojny są świeże, były władca nie ma łatwego życia. Gdyż w Baśniogrodzie wcale nie jest wielkim, groźnym Adwersarzem, a jedynie stetryczałym staruszkiem, który na mocy układu Baśniowców z Pinokiem został objęty amnestią, dlatego za swoje czyny w Stronach Rodzinnych nie został zgładzony. Pomysł „wybaczenia wszystkich win” nie bardzo przypadł mi do gustu. Być może postać Dżepetta będzie jeszcze do czegoś scenarzyście potrzebna, dlatego jej nie uśmiercił.
planszaCzasy mroku, to tytułowa historia omawianego albumu, która składa się z pięciu części. To w niej poznajemy nowe, realne zagrożenie jakie czyha na Baśniowców. W Stronach Rodzinnych zostało przebudzone prastare Zło, które objawia się w tej opowieści pod imieniem Pana Mrocznego. Uwolniony po wielu, wielu wiekach Pan Zły ma „coś” za złe baśniowym bohaterom. Nie dowiadujemy się dokładnie, dlaczego pała do nich aż taką nienawiścią, dlaczego i za co chce wziąć na nich odwet. Nitki intrygi pozwalają się nam domyślić, że jego złe zamiary mają coś wspólnego z peleryną Niebieskiego.
Mroczny jegomość czerpie swoją moc ze strachu otaczających go osób, im bardziej się go Baśniowcy boją, tym on staje się potężniejszy. W wyniku pewnych wydarzeń, których nie będę zdradzał, aby nie odbierać potencjalnym czytelnikom zaskoczenia podczas lektury, wszyscy mieszkańcy Baśniogrodu muszą się ewakuować na Farmę. Tam ostatnie zdania niedoszłego romansu Niebieskiego i Róży Czerwonej pisze los.
plansza_basniePowrót do Księgi dżungli to ostatnia historia w tym albumie. Jest to krótka wariacja na temat Stron Rodzinnych i tego, co się w nich dzieje po zniknięciu Cesarza. Pojawiają się w niej znów wilk Bigby, jego bracia i siostry z watahy, Mowgli oraz zupełnie nowe postaci: lord Moutbatten i jego szambelan Zły Sam. Nowi bohaterzy są zabawni i sympatyczni.
Mimo tego, że aż czterech różnych rysowników brało udział w stworzeniu tego albumu, to jest on jednym z najsłabszych. Mark Buckingham, który odpowiadał za Czasy mroku nie pokazał nic nowego, jest to typowy średniak produkcyjny. Gorzej wypada Peter Gross, który znany jest i dobrze oceniany za serię Lucyfer a tutaj nie zaskakuje. Najmniej podobały mi się ilustracje Michaela Allerda oraz Davida Hahna. Na szczęście scenariusz Willinghama rekompensuje brak pozytywnych wrażeń wizualnych. Nie chcę napisać, że album jest źle narysowany, bo to by była nieprawda. Jest średnio.
Cały serial Baśnie zaczynał się robić już nieco nudnawy, ale scenarzysta znalazł remedium: podkręcił atmosferę, czuć grozę, strach prawie skrapla się w powietrzu, Mroczny Pan się zbliża i nie wiadomo, jaki dalej los czeka Baśniowców. Jestem ciekaw, bo album kończy się w idealnym momencie, który nic nie wyjaśnia, ale za to wiele obiecuje. Mam nadzieję, że Egmont szybko wyda kolejną część.

Bill Willingham (scen.), Mark Buckingham & Peter Gross & Andrew Pepoy & Michael Allred & David Hahn (rys.), „Baśnie #12: Czasy mroku”, tłum. Krzysztof Uliszewski, Klub Świata Komiksu – album 798, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2013.

[scenariusz: 4+, rysunki: 3, kolory/cienie: 4-]


{recenzję albumu Baśnie #8: Wilki czytaj tu: klik! klik!}
{recenzję albumu Baśnie #9: Synowie imperium czytaj tu: klik! klik!}
{recenzję albumu Baśnie #11: Wojna o pokój czytaj tu: klik! klik!}

picturebook{komiks można kupić :tu:}wpRecenzja napisana dla komiks.wp.pl, aby ją przeczytać, wystarczy kliknąć :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Baśnie #12: Czasy mroku at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: