Strażnicy – Początek #1: Gwardziści; Jedwabna Zjawa

10/12/2013 § 1 komentarz

Before WatchmenPolski czytelnik otrzymał pierwszy tom Strażnicy – Początek niespełna dwa miesiące po tym, jak w Stanach Zjednoczonych ukazał się Before Watchmen: Minuteman/Silk Spectre, zbierający zeszytowe wydania dwóch mini-serii z uniwersum Strażników w jeden album. Taka sytuacja na rodzimym rynku komiksowym jest dość niebywała. Dlatego tym bardziej wydawnictwu Egmont Polska należą się słowa uznania. Ciepłe słowa należą się także za edytorskie przygotowanie publikacji: twarda okładka, atrakcyjne wklejki, dobry papier, dobre nasycenie kolorów, galeria okładek zeszytowych, a także bonusy zamieszczone na końcu.
Między autorami Strażników a włodarzami DC Comics wciąż trwa spór o prawa i sens bieżącej publikacji. Rzuca on nieprzyjemny cień na całą serię prequeli. Jednakże nie jest on na tyle złowrogi, by czytelnicy odstępowali od kupna książek. Nie będę zajmował stanowiska, gdyż każdy z ewentualnych czytelników sam musi sobie wyrobić zdanie w tym temacie. W omawianym tomie znalazły się dwie fabuły, dwie mini-serie: Gwardziści oraz Jedwabna Zjawa. BeforeWatchmen_
Pierwsza podejmuje temat grupy zamaskowanych bohaterów z lat 30. i 40. ubiegłego wieku, których z przymrużeniem oka określić można jako Ojcowie Założyciele. Pierwotnie, kilkanaście lat temu, Alan Moore i Dave Gibbons chcieli wziąć na warsztat podobną opowieść. Za całość Gwardzistów odpowiada Darwyn Cooke, który napisał zarówno scenariusz, jak i przygotował rysunki. Narracja osnuta na pomyśle polegającym na tym, iż jeden z byłych członków grupy pisze wspomnienia. Książka nosi tytuł W kapturze, a emerytowany policjant, który znany był jako (pierwszy) Nocny Puchacz, pierze w niej brudy całej specgrupy Gwardzistów. Cooke w swoim scenariuszu bezwzględnie demaskuje wszystkie przywary, słabości, grzechy i grzeszki. Moim zdaniem opowieść jest nadmiernie zbrutalizowana, a fabuła jest przeładowana „złem”. straznicyWłaściwie okazuje się, że wszyscy członkowie Gwardzistów mieli coś za uszami. Moore’owi zależało na uczłowieczeniu superbohaterów, a Cooke poszedł o 10 kroków dalej i zrobił z nich potworów, którzy są naiwni, egotyczni, brutalni, popadają w samouwielbienie, mają nazistowską przeszłość, piją i ćpają lub są na usługach (jak Jednodolarówka). Wizualnie Gwardziści są bardzo atrakcyjni. Rysownik zadbał o dość wierne odwzorowanie architektury, strojów, fryzur i przedmiotów z lat, w których dzieje się akcja komiksu. Całość jest bardzo poprawnie zbudowana. Ale tylko poprawnie, niewiele jest porywających plansz. Właściwie w tej części najbardziej podobały mi się kolory, które zostały nałożone przez Phila Noto.
Druga mini-seria zawarta w omawianym albumie nosi tytuł Jedwabna Zjawa i jest (współ)dziełem Darwyna Cooke’a (scenariusz) oraz Amandy Conner (scenariusz i rysunki). w kapturzeOpowieść jest rozbudowanym biogramem młodej Laurie ‘Jedwabnej Zjawy’ Conner, który rozpoczyna się od jej ucieczki z domu, a kończy na wstąpieniu do Strażników. Nastoletnia dziewczyna ucieka, ponieważ nie może dłużej wytrzymać wspólnego życia z zaborczą matką (znaną z Gwardzistów jako pierwsza Jedwabna Zjawa). Sama opowieść jest banalna, przewidywalna, sentymentalna i ostatecznie nudna. Irytowała mnie do takiego stopnia, że przerywałem czytanie trzy razy. Historia dzieje się w latach 60. XX wieku. Czas hipisów, łatwego dostępu do narkotyków, wolnej miłości – te elementy mogły zostać lepiej wykorzystane, a dostaliśmy płytką krytykę sterowanego konsumpcjonizmu. Nie podobały mi się także ani rysunki, ani kolory.
Nawet jeśli o albumie Strażnicy – Początek #1: Gwardziści; Jedwabna Zjawa nie byłem w stanie napisać zbyt wielu pozytywnych słów, to i tak bardzo dobrze się stało, że komiks jest dostępny na naszym rynku. Kolejny album cyklu jest już do kupienia w księgarniach i ze względu na twórców (Brian Azzarello, Lee Bermejo), którzy maczali palce przy produkcji Komedianta i Rorschacha, mam nadzieję, że będzie dużo lepiej.

Darwyn Cooke & Amanda Conner (scenariusz), Darwyn Cooke & Amanda Conner (rysunki), „Strażnicy – Początek #1: Gwardziści; Jedwabna Zjawa”, tłum. Jacek Drewnowski, Klub Świata Komiksu – album 788, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2013.

[scenariusz: 3, rysunki: 4-, kolory/cienie: 3]

maly
{komiks można kupić :tu:}

Recenzja napisana dla serwisu Aleja Komiksu, aby ją przeczytać, wystarczy kliknąć :tu: tak! :tu:

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Strażnicy – Początek #1: Gwardziści; Jedwabna Zjawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Strażnicy – Początek #1: Gwardziści; Jedwabna Zjawa at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: