566 kadrów

04/08/2013 § Dodaj komentarz

566 kadrowHistoria książki 566 kadrów zaczęła się dokładnie w sobotę, 13 marca 2010 roku na autorskim blogu Dennisa Wojdy (http://366kadrow.blogspot.com). Tego dnia, w dniu swoich 37 urodzin, artysta znany głównie jako scenarzysta komiksowy opublikował pierwszy kadr swego opus magnum. Opowieść została pierwotnie (to ważne słowo dla tej historii) zaplanowana na 366 kadrów, ponieważ autor chciał opowiedzieć historię swojej rodziny, do dnia swoich narodzin. Dennis został poczęty w 1972, który był rokiem przestępnym, więc stąd 366 kadrów, bo 366 dni…
dennisCałej historii nie udało się jednak opowiedzieć w 366 kadrach, więc autor pisał i rysował dalej, aż ostatecznie w sobotę, 17 maja 2012 roku wstawiony został na bloga ostatni kadr, na którym widnieje słowo „koniec”. Jeszcze przed zakończeniem projektu internetowego wydawnictwo W.A.B. zapowiedziało publikację tego albumu rodzinnego Wojdy. Książka pojawiła się w księgarniach w kwietniu bieżącego roku, ale nadal można na blogu przeczytać całość.
Przyznaję, śledziłem wpisy nieregularnie i z doskoku. Miałem chwile zwątpienia, rezygnacji, gdyż jeśli dłużej nie czytałem, to po powrocie czułem się zagubiony, bo nagle pojawiały się nowe postaci, opowiadana była ich historia, a ja nie wiedziałem nawet kim one były. Dlatego gdy redaktor W.A.B., Adam Pluszka, w wywiadzie opublikowanym na łamach Kolorowych Zeszytów wspomniał, że ukaże się książka, zaprzestałem czytania on-line.
zespolJak już wspomniałem, książka, którą sam autor określa „powieścią graficzną”, to kronika/saga rodzinna; zbudowana niczym rodzinny album ze zdjęciami gdzie obok bezsprzecznych faktów pojawiają się rodzinne anegdoty o pradziadku czy prababci, ponieważ w rodzinnej pamięci zbiorowej przechowywane są częściej dykteryjki o jakimś konkretnym zdarzeniu niż „suche” fakty. Przez karty książki przewija się bardzo wielu różnych (bliskich i odległych w czasie) członków rodziny Dennisa Wojdy. I gdyby nie drzewo genealogiczne rozrysowane przez autora na 4 stronie, to bez wątpienia czytelnik zgubiłby się w gąszczu postaci i nie wiedziałby dokładnie kto jest kim. Efekt ten zdaje się być zamierzony przez autora, który w wywiadach promujących tę publikację mówił, że jest swoistym „strumieniem świadomości”. Metoda twórcza dodatkowo przypomina trochę jazzową improwizację, co zapewne wynika z faktu, że pierwotnie był to projekt on-line. Ciekawym zabiegiem jest także snucie opowieści z perspektywy „prenatalnej” – narrator, opowiadający o członkach swojej rodziny, jeszcze się nie narodził.
stopyGraficznie fascynuje mnie w tym komiksie połączenie detalu, szczegółowości niektórych kadrów z ogólnością, umownością innych. Minimalistyczna jest budowa planszy, strony. Na każdej znajdują się dwa kadry, które luźno ze sobą korespondują. Każdy z kadrów stanowi całość, co wynika z ograniczeń (choć niekoniecznie jest to dobre słowo) komiksowych projektów on-line. Dennis Wojda dobrze poradził sobie z tymi „ograniczeniami”.
Krótko podsumowując przyznaję się, że lubię historie rodzinne, autobiograficzne, ale powieść 566 kadrów mnie nie porwała. Doceniam zmysł narracyjny twórcy oraz zamysł graficzny, ale sympatia autora do wszystkich bohaterów mnie nie przekonuje. Zbyt pięknie. Zbyt pozytywnie. Zbyt ciepło.

Dennis Wojda (scen. & rys.), „566 kadrów”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2013.


[scenariusz: 4-, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]


{komiks można kupić :tu:}

sercegildia
tekst pierwotnie ukazał się na stronie Gildia.pl i można go przeczytać kliknąć :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading 566 kadrów at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: