Baśnie #11: Wojna o pokój

21/06/2013 § 2 Komentarze

Basnie Wojna o pokój to jedenasty album serialu Baśnie, według autorskiego scenariusza Billa Willinghama, który zamyka znaczący etap w zmaganiach między Baśniowcami a wojskami Adwersarza. Do tego finału scenarzysta przygotowywał czytelników od jakiegoś czasu, bardzo sprawnie stopniując napięcie poprzez wprowadzenie ciekawych wątków do głównej historii. Obie strony konfliktu się zbroiły, wysyłały szpiegów, obmyślały taktykę. Rozgrywka między wrogimi siłami zapowiadała się interesująco. Czekałem na zakończenie, ale ostateczne rozwiązanie, zaproponowane przez wielokrotnego laureata nagrody Eisnera, mnie rozczarowuje.
Bieżący tom zawiera sześć numerów zeszytowego wydania (od 70 do 75). Warto zaznaczyć, że numer 75 bywał bardzo często graniczny dla serii publikowanych przez Vertigo, tyle numerów liczył Sandman Neila Gaimana czy Lucyfer Mike’a Carey’a. Właściwie tyle także mogłyby liczyć Baśnie, w tym miejscu mogłyby zostać zamknięte, ale nie, historia opowiadana jest nadal.
W omawianym albumie dostajemy trzy historie. W pierwszej mamy okazję dowiedzieć się, jak to się stało, że nie doszło do romansu między Różą Czerwoną a Niebieskim, choć wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazywały na inny rozwój wypadków. Opowieść może i nie jest porywająca, ale zawiera kilka ciekawych spostrzeżeń dotyczących zawsze skomplikowanych relacji damsko-męskich. Ogromnym minusem jest szata graficzna opowiadania Przyjdź, królestwo. Dawno nie widziałem tak niestarannych, jakby wykonanych na kolanie rysunków, jakie tu wykonał Niko Henrichon. A przecież jest on uznanym ilustratorem, jego Lwy z Bagdadu to wizualna perełka. Tym razem się nie popisał.
kopciuszekW kolejnym opowiadaniu to Kopciuszek (pseudonim operacyjny: Kopci) gra pierwsze skrzypce. Kreacja tej postaci do złudzenia przypomina bohaterkę z „wrogiego” uniwersum, ponieważ oto mamy do czynienia z baśniową wersją Natalii Romanovej (pseudonim operacyjny: Czarna Wdowa). Kopci ma do wypełniania tajną misję. Gdzieś na dalekim południu Argentyny w mieście Ushuaia musi przechwycić Pinokia, który zdecydował się zdradzić ojca i przystąpić do Baśniowców, ale Adwersarz wysłał za nim także swoje służby. Misja Kopciuszka okazuje się być na poły szpiegowską, na poły operacyjną. Rysunki do tego opowiadania zostały wykonane przez Marka Buckinghama, który związany jest z serialem od bardzo wielu tomów. I choć wydawało mi się, że nie potrafi mnie już w żaden sposób zaskoczyć, to jednak mu się udało. Należy podkreślić bardzo ciekawe kadrowanie, wąskie przestrzenie między poszczególnymi kadrami a także dużą ilość onomatopei.
Ostatnie, tytułowe opowiadanie zostało rozpisane na 100 stron, czyli ponad połowę tomu. Mimo akcji dziejącej się na kilku płaszczyznach i to w kilku miejscach na raz, między którymi kursuje w swojej magicznej pelerynie Niebieski, mimo bohaterskich czynów, poświęceniu życia przez byłego burmistrza Baśnigrodu (bo ważniejsza jest misja!), mimo wielkim i małym bitwom, mimo tego całego epickiego zadęcia to opowiadanie jest po prostu nudne. Służy tylko i wyłącznie zamknięciu wątku Wielkiej Wojny między wolnymi baśniowcami a wojskami wiernymi Adwersarzowi. krolowa snieguA co się dzieje z samym Adwersarzem-Dżepettem? To dobre pytanie, ale nie wypada mi na nie odpowiadać. Wystarczy, jeśli zapowiem, że jeszcze się z nim spotkamy.
Dla pewnej grupy czytelników tom 11 będzie pewnie ostatnim tomem, po który sięgną, gdyż oto wszystkie znaczące watki zostały zamknięte. Ale z drugiej strony jest szansa, aby po 12 sięgnęli nowi czytelnicy. Sam mam w planach kupienie kolejnego, gdyż jestem bardzo ciekaw, co jeszcze Bill Willingham wyciśnie z tego uniwersum.

Bill Willingham (scenariusz), Mark Buckingham & Steve Leialoha & Niko Henrichon & Andrew Pepoy (rysunki), „Baśnie #11: Wojna o pokój”, tłum. Krzysztof Uliszewski, Klub Świata Komiksu – album 779, Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2013.


[scenariusz: 3, rysunki: 3+, kolory/cienie: 3]


{pisałem także o 8 i 9 tomie Baśni, odpowiednio :tu: i :tu:}
[a komiks można kupić :tu: lub :tu:]

Fables

Recenzja napisana dla serwisu „Komiksomania, aby ją przeczytać, wystarczy kliknąć :tu: tak! :tu:

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Baśnie #11: Wojna o pokój

  • Piotr Lipa pisze:

    W moim odczuciu jest to całkiem przyjemna rozrywka i w sumie ciekawe można by rzec zakończenie. Szkoda tylko, że tak dużo spoilerów dałeś w tekście. Może to komuś popsuć przyjemność z lektury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Baśnie #11: Wojna o pokój at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: