Człowiek Paroovka #3: Gorące głowy

12/02/2013 § 1 komentarz

gorace glowyGorące głowy to trzeci zbiór przygód Człowieka Paroovki narysowany przez Marka Lachowicza. Atrakcyjne kolory nałożył Tomasz Kuczma. Dodatkowym smaczkiem jest także gościnny występ Mateusza Skutnika, z bardzo małym panem Blakim na bilbordzie. W przeciwieństwie do poprzednich „Paroovek” w tym zeszycie, jako danie główne, dostajemy jedną, spójną, opowiedzianą płynnie historię. Całe danie podlane jest sosem buffo, co jedynie zwiększa czytelniczy apetyt.
W komiksie aż roi się od statystów, bohaterów, superbohaterów i antybohaterów. Nie wiem jak, ale autorowi udało się tak zbudować akcję, że czytający wcale nie czuje się zagubiony w gąszczu postaci. Oczywiście skutecznie pomaga narrator – Czopek Piotrek, który pełni rolę przewodnika, a właściwie konferansjera. Zwracając się bezpośrednio do czytelnika na pierwszej planszy zapowiada, anonsuje Gorące głowy tak: „Przygotuj się ma historię pełną niesamowitości, napięcia, łez, potu i reakcji chemicznych”. Zabieg wprowadzenia „konferansjera” jest bardzo odważy. czopekOsobiście bardzo nie lubię, gdy postaci zwracają się do mnie bezpośrednio, zwykle irytuje mnie takie gadanie bohaterów. A to dlatego, że przeważnie jest to jedynie tani chwyt. Jednakże w tym wypadku jest to zabieg bardzo udany. Ponieważ konsekwentny. To, co mi osobiście najbardziej podoba, to właśnie interaktywność produktu Lachowicza. Komiks naszpikowany jest tego typu manewrami: Człowiek Paroovka oraz Pan Ołówek na środku albumu nagle wskakują w wymiar 3D (co prawda nie mają pleców, ale i tak pomysł jest przedni), pod koniec albumu zachęca się do zniszczenia (zgięcia) jednej kartki, to destrukcyjne działanie ma swoje uzasadnienie: dzięki niemu czytelnik może pomóc wyjść bohaterowi z opresji, może ocalić mu życie. A co za tym idzie, staje się współtwórcą Gorących głów.
podrywDodatkowo główny bohater zyskuje przedmiotową samoświadomość, zdaje sobie sprawę, że jest postacią komiksową, że występuje w komiksie, że gdzieś „po drugiej stronie” jest czytelnik. I od tego momentu może przełamywać konwencje opowieści obrazkowej, gdyż zna ramy tejże. Motyw autoreferencyjności uważam za ważny.
Trzeci tom przygód Człowieka Paroovki to dobra, inteligentna rozrywka. Nie ma prymitywnych żartów, nie ma obrzucania się błotem, grubych nici. Jest szydera ze współczesności, są podśmiechujki z LPR (Ligi Pogromców Robotów) czy z talk showów, jednak z dystansem i celnie.
Dobrze się bawiłem i polecam zabawę innym.

Marek Lachowicz (scenariusz & rysunki), Tomasz ‘TJFK’ Kuczma (kolory), „Człowiek Paroovka #3: Gorące głowy”, kultura gniewu, Warszawa 2012.


[scenariusz: 4, rysunki: 4-, kolory/cienie: 4+]


{profil Człowieka Paroovki na fb komiks można kupić :tu:}

plansza

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to Człowiek Paroovka #3: Gorące głowy

  • userross pisze:

    Człowiek Paroovka zajebisty jest i basta!! :-)

    A powaznie, to zeszyt b. fajny, szkoda, ze czesc historii byla przerobiona ze starszych paskow (vide „Liga Pogromcow Robotow”).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Człowiek Paroovka #3: Gorące głowy at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: