Lublin w powieści graficznej

31/01/2012 § 2 komentarze

W grudniu 2011 miasto Lublin, w wyniku wspólnych działań Macieja Pałki, Dominika Szczęśniaka oraz Tomasza Pietrasiewicza, dyrektora Ośrodka Brama Grodzka/Teatr NN, powołuje do życia Dom Słowa – Pracownię Komiksu. Działalność Domu Słowa doprowadziła do uruchomienia zinowej biblioteki, w której, jeszcze w zeszłym roku, ukazały się 3 arkusze komiksowe: Spotkania z Zuzią. Narodziny niezależnego ruchu wydawniczego w Lublinie, 13 XII 1981 oraz Spotkanie z poetą: Marcin Świetlicki. Dwa pierwsze ukazały się tego samego dnia – 13 grudnia – czyli dokładnie w trzydziestą rocznicę ogłoszenia Stanu Wojennego, natomiast trzeci ukazał się dwa dni później.
Pierwsze z omawianych zinów, są przykładem publikacji typu edukacyjno-informacyjnego, które przybliżają i przypominają minione wydarzenia. Pomysł „obcowania z historią” za pomocą medium komiksowego, wydaje się być bardzo trafny. Jestem przekonany, że dla wielu czytelników tych publikacji, szczególnie młodszych, są one pierwszym zetknięciem się z historią PRL-u, o której nie przeczytali w podręcznikach. Sam pamiętam czołgi jadące główną ulicą pewnego prowincjonalnego miasta na Kaszubach, ale nie pamiętam słynnego przemówienia generała Wojciecha Jaruzelskiego, które przypomina czterostronicowy arkusz 13 XII 1981, przygotowany przez Macieja Pałkę. Natomiast zin Spotkania z Zuzią. Narodziny… składa się z dwóch nowelek: Bibuła oraz Spotkania z Zuzią. O Spotkaniach… Maciej napisał do mnie w kilku słowach: „To było wyzwanie. Przerobiliśmy prawie 1000 stron materiałów (które i tak są wyborem ze źródeł). Zresztą, to są dwa zmiksowane scenariusze. Nigdy do tej pory nie pracowałem w ten sposób (chociaż efekt końcowy podobny w… Laleczkach), że ja napisałem swój scenariusz, a Dominik swój. One się uzupełniały, więc je zmiksowałem (w proporcji 1:3 na korzyść Dominika)”.
I faktycznie, napisanie na podstawie suchych danych źródłowych, interesującej opowieści o dwóch lubelskich, pierwszych w Polsce powielaczach, które dały początek prasie podziemnej (samizdatowej) w PRL-u, nie było łatwym zadaniem, ale się udało. W tej szesnastostronicowej broszurze narracja prowadzona jest przez przysłowiowe „gadające głowy”, przedstawione z imienia i nazwiska, dodatkowo na dole strony zostały opatrzone biograficznymi przypisami, z których można się dowiedzieć, jaką rolę pełniła dana osoba podziemiu. Mimo zastosowania takiego zabiegu, broszurkę czyta się z zainteresowaniem. Pewnie dlatego, że to nie wspomniane gadające głowy są bohaterami tej opowieści, a urządzenie, właściwe dwa urządzenia, dzięki którym przełamany został monopol państwowej cenzury, a takie pojęcia, jak „wolność słowa”, „niezależność myśli”, „różnorodność opinii” uzyskały pokrycie w rzeczywistości, czyli w druku. Publikacje takie jak Zapis czy Spotkania, które wydawane były w drugim, podziemnym obiegu, miały duże znaczenie. I bardzo dobrze, że Dom Słowa przypomniał czasy powstawania i wydawania bibuły. Mam tylko jedną, drobną uwagę dotyczącą scenariusza: bardzo słabo zaznaczono przejście w opowiadanej historii od jednego powielacza, do drugiego, można mieć wrażenie, że wciąż jest mowa o tym samym urządzeniu.
Co się tyczy zina Spotkanie z poetą: Marcin Świetlicki, to jest owocem warsztatów komiksowych, które Maciej Pałka prowadził z uczennicami Gimnazjum nr 19 w Lublinie w ramach programu „Miasto poezji”. Próba z pewnością ciekawa, warta popierania. Jestem przekonany, że wiersze da się świetnie oddać za pomocą narracji obrazem, da się je wytłumaczyć/przełożyć na narrację komiksową. Jedynym problemem pozostaje słynne: „Co poeta miał na myśli?”. Ale to zupełnie nie tak, ponieważ należy odejść od dosłowności w przedstawieniu słów wiersza, dlatego za nieudany uważam komiks Zakaz autorstwa Magdy Chomiczewskiej i Anny Zwierzchowskiej. Nie należy także powielać stereotypów, poeta to też człowiek, z którym można się porozumieć, dogadać, który (czasem) ma coś ciekawego do powiedzenia. Nie wiem kto i dlaczego wybrał akurat te wiersze: Kochanie, Palenie oraz Baczność Marcina Świetlickiego. Wybór nie jest zbyt trafny ani szczęśliwy. Jestem przekonany, że w swoim dorobku Świetlicki ma dużo wierszy, które swym tematem oraz wymową, świetnie trafiłyby do młodych osób. Sam pomysł adaptacji, czy też raczej interpretacji komiksowej, wierszy uważam za bardzo dobry. Podobno będą kolejne warsztaty, tym razem dla licealistów, mam nadzieję, że znów powstanie zin, chętnie się z nim zapoznam.

Na zakończenie jeden wiersz Marcina Świetlickiego:


McDonald´s

Znajduję ślad twoich zębów w obcym mieście.
Znajduję ślad twoich zębów na swoim ramieniu.
Znajduję ślad twoich zębów w lustrze.
Czasami jestem hamburgerem.

Czasami jestem hamburgerem.
Sterczy ze mnie sałata i musztarda cieknie.
Czasami jestem podobnie śmiertelnie
do wszystkich innych hamburgerów.

Pierwsza warstwa: skóra.
Druga warstwa: krew.
Trzecia warstwa: kości.
Czwarta warstwa: dusza.

A ślad
twoich zębów
jest najgłębiej,
najgłębiej.

Dominik Szczęśniak & Maciej Pałka (scenariusz), Maciej Pałka (rysunki), „Spotkania z Zuzią. Narodziny niezależnego ruchu wydawniczego w Lublinie”, Lublin w powieści graficznej nr 1/13.12.2011, Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN, Lublin 2011.
Maciej Pałka (scenariusz & rysunki), „13 XII 1981”, Lublin w powieści graficznej nr 2/13.12.2011, Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN, Lublin 2011.
Sylwia Bryła & Marlena Skowrońska & Kamila Godlewska & Patrycja Sadowska & Monika Zgierska & Karolina Kubacka & Alicja Mielnicka & Magda Chomiczewska & Anna Zwierzchowska (rysunki & ilustracje), „Romans! Zbrodnia! Papierosy! – Marcin Świetlicki”, Spotkanie z poetą 1/15.12.2011, redakcja Maciej Pałka, Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN, Lublin 2011.



{polecam czytać jeszcze :tu: komiksy można oglądać :tu:}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Lublin w powieści graficznej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Lublin w powieści graficznej at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: