Księga wiatru

28/12/2011 § Dodaj komentarz

Dziś w ramach „gościnnych występów” tekst Tomasza Bednarza o pewnej mandze. Autorowi dziękuję za udostępnienie tekstu i zapraszam do lektury:
Wydawnictwo Hanami opublikowało w naszym kraju już wiele komiksów Jiro Taniguchiego. Trudno się temu dziwić, gdyż jest to wybitny i bardzo płodny mangaka. Zwykle tworzy on historie osadzone we współczesności, realistyczne, opowiadające o życiu codziennym i o naszej koegzystencją z naturą. Księga wiatru to z kolei komiks trochę inny. Bardziej historyczny, jako że opowiada o samurajach i wypełniony większą ilością akcji.
Akcja rozgrywa się w XVII wieku w Japonii. Obserwujemy organizację i wybuch buntu przeciwko Szogunatowi z perspektywy Yagyu Jubee, mistrza miecza, walczącego o zachowanie status quo. Ogólnie intryga budowana w komiksie jest znacznie szersza, pada wiele nazwisk, a my przenosząc się z miejsca na miejsce, jesteśmy informowani o rozwoju wydarzeń. Mimo to stanowczo najważniejszy jest tu Jubee i jego konflikt z innym wojownikiem – Yashamaro – pracującym na zgubę istniejącego systemu. To wokół niego zbudowane jest największe napięcie oraz skierowane są nasze emocje.
Scenarzysta Kan Furuyama jest z zawodu historykiem, także nie ma co się dziwić, że w komiksie wykreowane jest bardzo dokładne tło historyczne. Na samym początku zasypani jesteśmy taką ilością terminów, w których można się trochę pogubić. Jednak to komiks, nie film. Zawsze można zwolnić, pomyśleć. Wszystko jest objaśnione w przypisach pod kadrami, ale pewnie bez zajrzenia do Wikipedii się nie obejdzie. Dlatego początek komiksu ma taki dość rwany rytm. Tym bardziej, że pierwsze cztery rozdziały są w identyczny sposób skonstruowane: najpierw fakty, informacje, rozwój osi fabularnej, potem akcja. Na szczęście, im dalej tym walki jest coraz więcej.
Właśnie ta akcja samurajska, to powód, dla którego bardzo cenię ten komiks i coś, co czyni go wyjątkowym. Jiro Taniguchi to rysunkowy weteran. Sztuka komiksu nie ma przed nim tajemnic. Jego kreska, choć na pierwszy rzut oka wydawać się może dość prosta, jest piekielnie dokładna. Ogólnie jest ona mieszanką europejskich i japońskich wpływów, ale bez popadania w wielkie oczy. Obserwowanie walk przedstawionych w komiksie to dla mnie zupełnie jak oglądanie filmów Akiry Kurosawy. Taniguchi dba o realizm ruchów jakie wykonują wojownicy i pozwala, żeby walki kończyły się w mgnieniu oka. Cięcie mieczem to śmierć. Dodatkowo akcja jest bardzo, ale to bardzo dynamiczna. Odpowiednie ułożenie kadrów i ujęć tworzy iluzję poruszania się postaci, którą się po prostu chłonie.
Do jakości wydania też ciężko się przyczepić. Okładka jest miękka ze skrzydełkami, a papier kredowy. Wymiary są takie jak w innych mangach Hanami: odrobinę większe niż standardowe mangi i trochę mniejsze niż komiksy amerykańskie. Stron mamy 230, cena w okolicach 30 złotych, czyli też bez szaleństwa. Natomiast przyczepić można się do tłumaczenia i korekty. Jest kilka literówek i nienaturalnie złożonych zdań, a także dziwnie dobranych słów. Co w połączeniu z dużą liczbą terminów japońskich powoduje, że dość ciężko przebić się przez początek mangi.
Jednak, jak wspomniałem wcześniej, ja tu jestem tylko dla rysunków i samurajów. Historia jest trochę koślawo zbudowana, tłumaczenie ma pewne braki, ale starcia na miecze są pierwsza klasa. Dlatego ja ten komiks mam i zakupu nie żałuję. Z czystym sumieniem jednak go polecić nie mogę. Chociaż jeśli ktoś lubi Taniguchiego, to bez zastanowienia kupować należy!

Kan Furuyama (scenariusz), Jiro Taniguchi (rysunki), „Księga wiatru”, tłum. Radosław Bolałek, Wydawnictwo Hanami, [bmw] 2009.


[autor: Tomasz Bednarz]

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Księga wiatru at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: