Veronique: Skrzynka prawdy

07/07/2011 § 3 komentarze


1. „Siedem uczynków miłosierdzia” to obraz Caravaggia, który przypomina mi się, gdy patrzę na okładkę komiksu „Veronique: Skrzynka prawdy”. Zdaję sobie sprawę, że przywołując ten barokowy obraz, pojechałem po bandzie, że w swoim skojarzeniu posuwam się za daleko. Jednak nic na to nie poradzę, nic na to nie chcę poradzić. Właściwie nie mam na myśli całego obrazu Caravaggia, a mały fragment, na którym kobieta przez więzienną kratę podaje swoja pierś staremu, łysiejącemu mężczyźnie, aby ten zaspokoił głód i pragnienie. Natomiast na okładce albumu, narysowanej przez Otusiunio, siedzi kobieta, wokół niej tłoczą się mężczyźni, jeden z nich, stary, łysiejący ssie jej lewą pierś.
2. Nie miałem okazji zapoznać się z poprzednim zinowym komiksem, który Otu narysował do scenariusza Pszrena i który nosił tytuł „Veronique”. W każdym razie zeszyt „Veronique: Skrzynka prawdy”, który trzymam w rękach, jest jego kontynuacją. Tym razem Otu zaprosił do napisania scenariuszy, obok Pszrena, czterech innych autorów: Kciuq, dr. Agona, Jassariana oraz Eklerka. I w związku z tym bieżący zin jest swoistego rodzaju antologią, antologią rysunków Otusiunio.
3. Kim jest tytułowa Veronique, która pojawia się we wszystkich pięciu szortach? Pewne jest, że to kobieta, czasami demoniczna, czasami kusząca i namawiająca do złego (jak to ma miejsce w opowieści „Człowiek demolki”), czasami jest boginią, której mężczyźni oddają cześć i bezrefleksyjnie wykonują jej rozkazy (jak w historii „Sekta”), czasem tylko cicho szepcze prosto w ucho, podpowiada, nakierowuje, zsyła genialne pomysły na pisarzy i wszelkiej innej maści artystów. Tak, to personifikacja Natchnienia. Współczesna Urania. Współczesna Julia. Współczesna Eurydyka. Muza. Jednakże współczesna Muza różni się zasadniczo od swoich poprzedniczek z minionych wieków. Nie jest zwiewną niewiastą, w której artysta kocha się platonicznie. Wręcz przeciwnie – idzie z nią do łóżka i to z jej inicjatywy, ona mówi wprost: „Będziemy się bzykać, a potem… dam ci pomysł twojego życia”. Jest wyśmienitą kochanką i to kochanką wielu.
4. Najbardziej spodobał mi się tytułowy szort, do którego scenariusz napisał Pszren. Podoba mi się ponieważ, w pewnym stopniu odwołuje się do mojej ulubionej książki, do „Alicji w krainie czarów”. Co prawda odwołanie jest dalekie i sprowadza się do tego, że główna część opowiadanej historii dzieje się we śnie, w onirycznej wizji, która równie dobrze może być wizją narkotyczną. Dodatkowo w tym śnie Vera się skurczyła, wsunęła się w siebie i stała się małą dziewczynką, tak jak Alicja po wypiciu płynu z buteleczki, do której przywiązana była papierowa etykieta ze słowami: „Wypij mnie”.
5. Jak już wspomniałem komiks „Veronique: Skrzynka prawdy” jest antologią rysunków wykonanych przez Otu. Scenariusze są różne, jedne są lepsze, inne są gorsze, ale rysunki trzymają równy poziom przez cały zeszyt. Styl Otu jest bardzo charakterystyczny, rozpoznawalny na pierwszy rzut oka, a jego rysunki coś mi przypominają… Mam ten komiks od miesiąca, przekartkowałem go już chyba ze dwadzieścia albo trzydzieści razy, tak mi się podobają te kadry i ich zawartość, ale nadal nie potrafię sobie przypomnieć, co mi one przypominają. Jest w nich dużo ekspresji, dużo ruchu. Kubistyczna kreska rzadko jest prosta, są zawijasy, łuki i spirale. Rysunek nie jest płaski, nie jest statyczny. Dodatkowo same ramki kadrów również nie są proste, nie są narysowane do linijki, drżą. Otu posługuje się różnoraką kreską, czasem jest ona cieniuteńka, czasem gruba. Proporcje w szczegółach anatomicznych postaci są zaburzone. Zresztą same postaci wyglądają tak, jakby je ktoś piłą tarczową wyciął w lodzie, są kanciaste, krzywo przycięte, z pewną dozą nonszalancji, niedbałości i dużą dozą fantazji. Przypominają mi rzeźby lodowe.


6. Chętnie przeczytam następny komiks, narysowany przez Otusiunio. Jednak marzy mi się, aby był on zrobiony do porządnego, spójnego scenariusza. Marzy mi się również, był został wydany w większym formacie, aby wszystkie szczegóły na rysunkach były widoczne. I aby Otu dopracował liternictwo.

______________________________________________________________________
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na łamach szóstego numeru internetowego art-zina „Kofeina”. Napisałem go na zaproszenie Michała Misztala, który przygotował do tego numeru blok komiksowy. W numerze obok tekstów literackich można pooglądać i przeczytać:
– rysunki Joanny Grochockiej oraz Otusiunio,
– komiks „Przejście” autorstwa Barbary ‘lagu i lagu’ Okrasy,
– komiks „Spacer” autorstwa Edyty ‘Mei’ Bystroń,
– komiks „Najwydestyluchniejszy” autorstwa Macieja Pałki oraz Bartosza Sztybora,
– recenzje komiksowe Pawła Deptucha z „Hellboy: Opowieści niesamowite” oraz „Opowieści makabrycznych”.

{Numer „Kofeiny” można obejrzeć i poczytać on-line na ISSUU pod tym adresem: KOFEINA06.}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , ,

§ 3 Responses to Veronique: Skrzynka prawdy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Veronique: Skrzynka prawdy at Kopiec Kreta.

meta