Kraken

09/06/2011 § 1 komentarz


Formalnie od wczoraj kolaboruję ze stroną „Kolorowe Zeszyty”. Tekst zamieszczony poniżej pierwotnie ukazał się właśnie tam.

1. Kraken to legendarny potwór morski o monstrualnych rozmiarach, który w czasach Pliniusza Starszego żył w wodach Morza Śródziemnego i uniemożliwiał statkom przepłynięcie przez Cieśninę Gibraltarską. Kilka wieków później przeprowadził się w zimne wody dalekiej Skandynawii i Islandii. Tam również polował na okręty pełne marynarzy, oplatał je swoimi czterema wielgaśnymi mackami i ściągał w ciemną głębinę. Natomiast panowie Bernet i Segura przenoszą tę przerażającą kryptydę do kanałów i ścieków, jakie rozciągają się pod miastem Metropol City.
2. Podziemny świat metropolii jest nie tylko schronieniem dla mitycznego zła w postaci Krakena. Ukrywają się tam również uciekający przed ziemskim wymiarem sprawiedliwości przestępcy, zbrodniarze, świry, mordercy, złodzieje i kaznodzieje. Kanały stały się dla nich drugim domem, drugim miastem. Utrzymaniem ładu i porządku, ściganiem przestępców oraz Krakena zajmuje się Podziemna Grupa Operacyjna Policji Matropol, której przewodzi porucznik Dante.
3. „Dante i Wergili przekraczają bramę piekieł i zatrzymują się w przedsionku, gdzie cierpią dusze ludzi, którym na ziemi dobro i zło było równie obojętne; następnie docierają do brzegów Acherontu i obserwują Charona przewożącego dusze potępione. Oślepiony błyskawicą Dante pada – >>jako pada człowiek senny<< – i w tym omdleniu zostaje przeniesiony na drugi brzeg rzeki.” To nie jest fragment skryptu Antonio Segury, a wstęp Edwarda Porębowicza do III pieśni „Piekła” z „Boskiej komedii” pióra Dantego Alighieri.

To w tej pieśni padają słowa, które mogą być mottem dla komiksu hiszpańskich twórców: „Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją…”. Intertekstualne odwołanie do utworu włoskiego poety wydaje się aż nazbyt oczywiste.
4. Jednakże bohatera komiksu nikt przez mroczne zakamarki podziemnego świata nie oprowadza. Opowieść o zmaganiach porucznika Dantego została tak zbudowana, że to on jest dla czytelnika przewodnikiem po kiepsko oświetlonych, wilgotnych, zatęchłych sektorach podziemnego miasta oraz po mrocznych zakamarkach duszy człowieka. Wbrew tytułowi, pościg za Krakenem nie jest główną siłą napędową scenariusza tego utworu. Potwór czai się w cieniu, gra epizodyczną rolę, nigdy nie zostaje ukazany w pełni swoich monstrualnych kształtów i rozmiarów. Jest złem przyczajonym gdzieś pod wodą, pływa w ściekach, ukrywa się w mroku. Dla Dantego tymi, którzy wyrządzają namacalne, konkretne zło są ludzie. I to z ich niechlubnymi czynami musi się codziennie mierzyć, bo piekło to inni. Kraken okazuje się być zupełnie bezstronny, jest potworem, który nie patrzy na zasługi i przewiny. Pożera i dobrych, i złych, winnych i niewinnych.
5. Komiks Antonio Segury i Jordiego Berneta nie jest ani horrorem, ani opowieścią fantasy. „Kraken” jest przykładem klasycznej opowieści w stylu noir. Pojawiają się prawie wszystkie elementy charakterystyczne dla czarnego kryminału. Mamy więc formalnego stróża prawa, który ma zadanie do wykonania. Przestrzegającego własnego kodeksu, który pozwala mu odróżnić dobro od zła i to, co słuszne od tego, co niesłuszne. Rozumiejącego swoją pracę jako misję. Jest cynicznym, ale przyzwoitym gliną, który stara się dbać o swoich podwładnych i podopiecznych. Oczywiście są też skorumpowani politycy i urzędnicy, całe hordy nieprzyjemnych typów spod ciemnej gwiazdy, a także seksowne kobiety, niektóre stoją po stronie dobra i sprawiedliwości, a niektóre po stronie zła i bezprawia. Jest element emocjonalnego zaangażowania między porucznikiem Dante, a piękną panią sierżant o imieniu Maria. Oczywiście, związek między tym dwojgiem nie ma szczęśliwego zakończenia.
6. Wizualnie „Krakena” oceniam bardzo wysoko. Jakość grafik Jordiego Berneta w tym komiksie nie odbiega poziomem realizacji od rysunków, znanej także u nas, serii „Torpedo”. Również są wykonane w czerni i bieli, z wyraźną przewagą czerni. Charakteryzuje je wielka dbałość o szczegół, niezależnie od tego czy są to rysy twarzy bohaterów, elementy ich stroju, czy też przedmioty (np. wszelkiego rodzaju pistolety, karabiny i rewolwery).

Dodatkowo moją uwagę przykuł fakt, że komiks nasycony jest dużą ilością słów dźwiękonaśladowczych, prawie na każdej stronie są kadry, w których one się pojawiają. Słychać strzały, dźwięk przeładowywanej broi, odkładanie słuchawki telefonu, echo kroków odbijających się od pustych korytarzy, szum wody płynącej przez kanały, spadającej z podziemnych wodospadów. Warto wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie rysunków Berneta. Dzięki stosunkowo małym kadrom, umieszczonym po sześć czy siedem na planszy, dzięki rezygnacji z szerokiego planu, dzięki ujęciom kanałów i gardzieli razem ze sklepieniami, udało mu się osiągnąć efekt klaustrofobii.
7. Dobrze, że „Kraken” to dzieło jednotomowe. Wszystkie chwyty i zabiegi zarówno scenarzysty, jak i rysownika, mają odpowiednie natężenie i właściwą siłę – zaciekawiają. Tak sobie myślę, że gdyby nagle ukazał się drugi tom tej opowieści, to pewnie bym go nie kupił.

Antonio Segura (scenariusz), Jordi Bernet (rysunki), „Kraken”, tłum. Jakub Jankowski, Taurus Media, Warszawa 2011.

[scenariusz: 4, rysunki: 4+, kolory/cienie: 4]


{Inne recenzje można przeczytać :tu:, :tu:, :tu:, :tu:, :tu: i :tu: Komiks można kupić :tu: lub :tu:}

Advertisements

Tagged: , , , , , , , , ,

§ One Response to Kraken

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Kraken at Kopiec Kreta.

meta

%d blogerów lubi to: