Blankets: Pod śnieżną kołderką

31/03/2011 § Dodaj komentarz


Komiks wielu osobom kojarzy się z historyjkami obrazkowymi dla dzieci, czymś niepoważnym i nie mającym wiele wspólnego z literaturą. Tym samym autorzy tacy jak Craig Thompson wpędzają czytelników podzielających ten sposób patrzenia na komiksy w pewne zakłopotanie. Bo jak tu podejść do takiej pozycji – rzeczywiście, jest to komiks spełniający wszelkie punkty definicji takowego, ale treściowo blisko mu do literatury i to z tej wyższej półki. Stąd też zapewne stworzenie terminu „powieść graficzna”, którego używa się także w stosunku do „Blankets: Pod śnieżną kołderką”, autobiograficznego komiksu Thompsona, stworzonego z rozmachem i wielką wrażliwością.
Nie omijając tematów trudnych i nierzadko przykrych, Thompson kreśli nostalgiczną historię swojego dzieciństwa i młodości. Wraz z bratem wychowywał się w ewangelickiej rodzinie. Głęboka wiara rodziców (zwłaszcza matki) i twarde reguły domowego życia (egzekwowane głównie przez wyglądającego jak podstarzały macho ojca) wpłynęły na wrażliwego i wyobcowanego chłopca, który już od wczesnego dzieciństwa uciekał w świat wyobraźni przed nieprzyjazną rzeczywistością. Przyjaźń z młodszym bratem, towarzyszem w szalonych eskapadach, zabawach pełnych magii, którą stworzyć potrafią zazwyczaj tylko dzieci, zostaje wystawiona na próbę w okresie dojrzewania. Wtedy to Craig bardziej niż kiedykolwiek stara się znaleźć przyjaciół wśród rówieśników i dostosować do innych, walcząc też z poczuciem wyjątkowości i alienacji, typowych dla nastolatków. Na zimowisku organizowanym przez towarzystwo kościelne poznaje Reinę, swoją pierwszą wielką miłość, która wywraca jego świat i patrzenie na rzeczywistość do góry nogami. Szukając siebie, swojego miejsca w życiu, miłości, a wreszcie przeżywając wzloty i upadki w kwestii swojej wiary w Boga, Craig dojrzewa i choć jest to słodko-gorzka dorosłość, w sercu czytelnika pozostaje ciepło, niczym po otuleniu tytułową kołderką. Choćby tą ze śniegu.
„Blankets” to wspaniale narysowana historia. Kreska autora jest dość gruba i zamaszytsa, świetnie oddaje mimikę, emocje i sytuacje, w których znajdują się bohaterowie. Komiks czyta się błyskawicznie, losy Craiga wzruszają i zapadają w pamięć. Długo po skończeniu czytania wracają do mnie poszczególne sceny, poruszone w „Blankets” tematy, a nade wszystko śliczna Reina, którą Craig gloryfikuje i przyznaje niemal status bogini.


Nie brak tu głębokich rozmów, spostrzeżeń na temat młodości, miłości i dojrzewania, ale także humoru związanego z dzieciństwem i życiem rodzinnym, które nie zawsze jest różowe. Wzrusza poszukiwanie autorytetów i punktu zaczepienia, który miałby stać się podstawą dla dalszego życia. A także, co udać się mogło właśnie ze względu na komiksową formę, zachwyca cisza. Cisza zaśnieżonego pola, na którym leży Craig z Reiną, a śnieg wydaje im się ciepły, otula ich bezpiecznie i zagłusza świat pozostający poza ich schronieniem. Cisza panuje też w lesie, gdzie mały Craig szuka wraz z bratem ucieczki od przytłaczającego domu, a dorosły Craig spokoju, w którym będzie mógł odnaleźć odpowiedź na pytania kłębiące się w jego głowie. Thompson mistrzowsko wykorzystuje atuty komiksu, nie schodząc także z poziomu „prawdziwej” literatury.
Nawet jeśli nie lubicie komiksów, z czystym sumieniem możecie dać „Blankets” szansę, bo to zaprzeczenie stereotypowemu podejściu do tematu komiksu. Ja osobiście polecam gorąco, a sama mam ochotę na kolejne „dorosłe” komiksy zwane powieściami graficznymi…

Craig Thompson (scenariusz & rysunki), „Blankets: Pod śnieżną kołderką”, Joanna Kniaź-Hawrot (tłumaczenie), wyd. I, timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2006.


[Autorką powyższej recenzji jest Joanna Wonko-Jędryszek; recenzja pierwotnie okazała się na blogu: http://mandzuria.wordpress.com]

Reklamy

Tagged: , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Blankets: Pod śnieżną kołderką at Kopiec Kreta.

meta